Kommodus – szalony cesarz | Część 2

Lucjusz Kommodus przeszedł do historii jako cesarz szalony i pozbawiony skrupułów. Po jego śmierci rzymski senat zdecydował się na damnatio memoriae, a więc na potępienie pamięci, czyli wymazanie jego osoby z życia i przestrzeni publicznej.

Czytaj część pierwszą

Upadek Perennisa

Cesarz Kommodus
Cesarz Kommodus

Podczas gdy cesarz skupiał się na hulankach i orgiach, faktycznym władcą Imperium Rzymskiego został Tigidiusz Perennis. Rządził on silną ręką, mordując potajemnie swych oponentów i konfiskując ich dobra. Prefekt Gwardii Pretoriańskiej szybko dorobił się majątku, żerując nie tylko na budżecie państwa, ale także na jego obywatelach. Kommodus, zadowolony, że ktoś przejął jego obowiązki, w ogóle nie zwracał uwagi na ekscesy Perennisa. A ten skutecznie pozbawiał życia wszystkich tych, którzy mogli mu bezpośrednio zagrażać. W końcu jednak pycha i nadmierna ambicja pokonały prefekta. Gdy stało się jasne, że Perennis przygotowuje swojego syna do objęcia godności cesarza, przerażony senat, wspierany przez silne kręgi wojskowe, bojąc się destabilizacji kraju, postanowił przeciwstawić się Perennisowi. Na czele opozycji stanął Kleander, który nigdy nie zrezygnował z wygórowanych ambicji. W 184 roku naszej ery grupa oficerów (wraz z żołnierzami w liczbie 1500 ludzi) służących w Brytanii, dzięki Kleandrowi, uzyskała zgodę na audiencję u cesarza. Po przybyciu na dwór Kommodusa wyznali oni, że Perennis przypisywał swemu synowi ich zasługi. Cesarz w końcu zrozumiał, jakimi wpływami dysponował Perennis i jakie były jego plany. Niemal natychmiast kazał aresztować i zgładzić niegdysiejszego faworyta. Został on wydany rzymskim oficerom przybyłym z Brytanii i zamordowany. Nowym powiernikiem cesarza i niemal samodzielnym władcą Imperium został Kleander – były niewolnik i tragarz, który swą dotychczasową pozycję zawdzięczał niezwykłej pomysłowości w sprawach erotycznych, co bardzo imponowało cesarzowi.

Kleander rządzi

Od 185 roku Marek Aureliusz Kleander, będąc jednym z prefektów Gwardii Pretoriańskiej, rządził w imieniu cesarza Kommodusa. Podporządkował sobie niemal wszystkie urzędy Imperium, zaczynając od administracji. Wszelkie godności miały swoją cenę, którą trzeba było płacić, chcąc je objąć. Korupcja sięgała od najniższego po najwyższy szczebel władzy. Senatorzy, gubernatorzy, dowódcy wojskowi, niżsi i wyżsi urzędnicy musieli wpłacać apanaże za swoje stanowiska na rzecz skarbca Kleandra. Wszystko to dodatkowo pogarszała rozrzutność cesarza. Sytuacja w Imperium pogarszała się z każdym miesiącem, a państwu zaczęła grozić zapaść ekonomiczna. Szczególnie w narażonej na zmiany nastroju armii zaczęło szerzyć się niezadowolenie, które powoli przeradzało się w otwarty bunt. Szeregi żołnierzy, pozbawione możliwości awansu, dezerterowały, szczególnie z garnizonów w Germanii i Galii. Pewien oficer – Maternus przybył do Rzymu z zamiarem zamordowania cesarza, jednak spisek szybko odkryto, a niedoszłego zabójcę pozbawiono życia. Kommodus nie ustawał w zachwytach i podziękowaniach za uratowanie życia, przez co nieumyślnie umacniał władzę ambitnego Kleandra. Kilka miesięcy później jeden z członków rodziny cesarskiej – Antistius Burrius wraz z przyjacielem przygotował kolejny spisek na życie cesarza. Został on jednak odkryty przez niezwykle ambitnego cesarskiego urzędnika – Pertynaksa. Trzy lata po zgładzeniu Perennisa, Kleander dzięki umiejętnej i podstępnej polityce sam został głównodowodzącym Gwardii Pretoriańskiej, oskarżając o zdradę i uśmiercając jej dotychczasowego dowódcę. Korupcja i nepotyzm osiągnęły wtedy apogeum. Tylko w 190 roku nominowano aż 25 nowych konsulów, z których każdy wpłacił potężne sumy do skarbca Kleandra. Trzeba zaznaczyć, że całkowicie odseparował on Kommodusa od spraw administracyjnych państwa, poza tym cesarz i tak nie za bardzo interesował się tą kwestią. Dodatkowo Kleander prowadził politykę w taki sposób, że wszystkie osoby mogące mu zagrozić oskarżał o zdradę i mordował.

One Comment

  1. Pingback: Kommodus - szalony cesarz. Część 2. | Cesarstwo Slaskie

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*