Koty też brały udział w wyprawach Wikingów

Koty towarzyszą ludziom w morskich podróżach od wieków. Najnowsze badania potwierdzają, że Wikingowie brali myszołapy ze sobą na swoje morskie wyprawy. 

Pierwsze poważne badania na temat powiązania DNA szczątków kotów z ich współczesnymi krewnymi zaprezentowano w 2016 roku podczas Międzynarodowego Sympozjum Archeologii Biomolekularnej w Oxfordzie w Wielkiej Brytanii. Wykorzystano do nich próbki DNA ponad 200 kotów. Najstarsze wykorzystane szczątki pochodziły sprzed 15 000 lat. Już wtedy wyniki badań sugerowały pokrewieństwo między DNA szczątków kotów żyjących wśród Wikingów ze szczątkami znajdowanymi w różnych miejscach Europy.

Wiadomo, że Wikingowie zajmowali się rolnictwem na swoich rodzimych ziemiach. A ponieważ koty polują na gryzonie utrudniające uprawę roli, to Wikingowie, podobnie jak inne ludy, zdali sobie z tego sprawę i udomowili te zwierzęta. Z kolei branie kota na statek również jest bardzo uzasadnione. Koty przez setki, jeśli nie tysiące lat podróżowały wraz z ludźmi po świecie w ten sposób. Powód był bardzo prosty. Koty dbały o to, by gryzonie nie uszczuplały i tak zwykle bardzo ograniczonych zapasów żywności. Marynarze często też wierzyli, że koty przynoszą szczęście okrętowi. Jeszcze w czasie II wojny światowej koty często były trzymane na statkach, i to nawet pomimo tego, że dysponowano już wtedy technologią pozwalającą dosyć bezpiecznie przechowywać żywność.

Najnowsze badania wskazują, że Wikingowie także zabierali koty ze sobą na statki. Świadczy o tym między innymi pokrewieństwo kotów z osady założonej właśnie przez Wikingów w Niemczech z tymi, które żyły w Skandynawii.

Jednak naukowcy są zdania, że Wikingowie mogli trzymać koty z jeszcze jednego powodu. W miejscowości Odense w Danii znajdowała się jedna z większych fortec Wikingów. W pobliżu znaleziono szczątki aż 68 kotów, które najpewniej nie zmarły z przyczyn naturalnych. Możliwe jest zatem, że Wikingowie nosili ubrania z kocich skór. Nie jest to jednak potwierdzona informacja i wymaga dalszych badań na ten temat.

Jednak samo odkrycie, że koty podróżowały po świecie na statkach Wikingów dostarcza nam wielu informacji. Można w ten sposób wyjaśniać pokrewieństwa między myszołapami w różnych miejscach świata. Wiele będzie mogło to nam powiedzieć o zasięgu odkryć tego niezwykłego ludu.

Źródła: histecho.com, zpazurem.pl

Bartłomiej Kmiecik

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*