Kryzys Kubański

W latach 60 dwudziestego wieku ówczesny przywódca Związku Radzickiego, Nikita Chruszczow kazał zainstalować na Kubie rakiety mogące przenosić głowice jądrowe. Od tego momentu stosunki amerykańsko-kubańskie zostały przewartościowane i weszły w fazę bezpośredniej konfrontacji między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim.

Fidel Castro od początku przejęcia władzy na Kubie, chciał zerwać z zależnością gospodarczą od Stanów Zjednoczonych. Aby zastąpić wpływy Waszyngtonu, zawarł traktat handlowy z ZSRR, na którego podstawie zaczął kupować rosyjską ropę oraz broń. Postanowił również znacjonalizować cały przemysł rafineryjny, który do tej pory znajdował się w rękach Amerykanów i Brytyjczyków.
Na skutki takiej polityki nie trzeba było długo czekać, Waszyngton natychmiast ogłosił bojkot handlowy wyspy i zerwał stosunki dyplomatyczne. Od tej pory Stany Zjednoczone rozpoczęły proces obalenia Fidela Castro. Miały tego dokonać szkolone od wiosny 1960 roku w zorganizowanych przez CIA obozach oddziały tzw. batistianos, czyli zwolenników obalonego przez Castro, Fulgencio Batisty. Akcja była przygotowana jeszcze ze prezydentury Eisenhowera, ale zgodę na jej wykonanie wydał już nowy prezydent Stanów Zjednoczonych Kennedy.

Operacja „Pluto” rozpoczęła się 15 kwietnia i zakończyła się fiaskiem. Władze kubańskie w szybki i zdecydowany sposób poradziły sobie ze stłumieniem tej akcji i rozbiciem opozycji na wyspie. W końcu 1961 roku Castro ogłosił, że jest marksistą, co już jawnie zadecydowało o wrogości wobec Stanów Zjednoczonych, a tym samym dawało Związkowi Radzieckiemu przyczółek w Ameryce Łacińskiej i bazy odległe od Stanów zaledwie o 160 km.

Chruszczow nie zwlekając postanowił wykorzystać tę sytuację i przystąpił do operacji „Anadyr”, której celem było rozmieszczenie na Kubie rakiet uzbrojonych w głowice nuklearne. Dodatkowo miało tam stacjonować kilkadziesiąt samolotów oraz 51 tysięcy radzieckich żołnierzy.
Broń ta została wykryta przez Amerykanów w październiku 1956 roku. Jeśli nawet Castro chciał uzbroić się na wypadek kolejnej interwencji Waszyngtonu, to Chruszczow wysłał broń o całkowicie odmiennym przeznaczeniu. W wyniku tego kraje Organizacji Państw Amerykańskich upoważniły Stany Zjednoczone do rozmieszczenia sił, które mogłyby się przeciwstawić okrętom radzieckim.
Kennedy 22 października ogłosił publicznie plan blokady Kuby. W tym celu zostało użyte 180 okrętów, które patrolowały wody wokół wyspy, a na Florydzie przygotowano wojska inwazyjne.

Rozpoczęły się dyplomatyczne podchody. 25 października nieoficjalnym kanałem propozycję przekazał radziecki agent. Wynikało z niej, że Związek Radziecki jest zainteresowany zażegnaniem konfliktu i proponuje wycofanie rakiet w zamian za obietnicę, iż Waszyngton nie zaatakuje teraz i w przyszłości Kuby. Biały Dom nie chciał w to uwierzyć, gdyż zachowanie pracowników radzieckiej ambasady przypominało ewakuację, tak jakby miał rozpocząć się konflikt zbrojny. 26 października nadszedł list od Chruszczowa, potwierdzający te propozycje, a 27 dotarła kolejna wiadomość, w której proponował w zamian za wycofanie rakiet z Kuby, wycofanie przez amerykanów swoich rakiet z Turcji.

Ostatecznie ustalono, iż Amerykanie cofną blokadę wyspy i zagwarantują, że w przyszłości nie stanie się ona celem inwazji w zamian za rozmontowanie i wywiezienie radzieckich rakiet. Kennedy dodatkowo przystał na żądania Związku Radzieckiego ws. wycofania amerykańskich rakiet z Turcji.
Do 2 listopada radzieckie rakiety zostały usunięte z wyspy, a jej blokadę zniesiono 20 listopada. Do końca kwietnia 1963 roku Stany Zjednoczone wycofały swoje rakiety z Turcji. Kryzys został zażegnany.

Kryzys rakietowy lub inaczej zwany karaibski z 1962 roku był do tej pory najpoważniejszym w stosunkach amerykańsko-radzieckich. Groził on wybuchem wojny między dwoma mocarstwami, tym bardziej, że po latach wiadomo, iż wojska radzieckie miały prawo otworzyć ogień do amerykańskich sił inwazyjnych.
Skutkiem tej akcji było porozumienie się w sprawie zapewnienia przez obie strony szybkiej łączności w podobnych sytuacjach w przyszłości. Z drugiej strony sprowokowało do wszczęcia wyścigu zbrojeń. Związek Radziecki nie mają przyczółka na Kubie musiał rozpocząć program dotyczący budowy rakiet międzykontynentalnych, co skłoniło Stany Zjednoczone do przyjęcia tej samej koncepcji zbrojeniowej. W ten sposób został rozwiązany kryzys, który zmniejszył ryzyko wojny, jednak w dalszej perspektywie zainspirował do dalszej rozbudowały potencjału militarnego.

Andrzej Włusek

Bibliografia:

Peter Calvocoressi: Polityka międzynarodowa 1945-2000. Warszawa 2002

Krzysztof Michałek: Amerykańskie stulecie. Historia Stanó Zjednoczonych Ameryki 1900-2001. Warszawa 2004

Tekst powstał w kooperacji z enrs.eu 

Bez nazwy

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*