Kształtowanie się polskich granic po I wojnie światowej

Traktat wersalski

Od stycznia 1919 roku trwały w Paryżu obrady zmierzające do podpisania traktatu pokojowego z Niemcami. Ważnym problemem do rozwiązania pozostawała kwestia granicy polsko-niemieckiej. W traktacie wersalskim z dnia 28 czerwca 1919 roku ustalono granicę między Polską a Niemcami, przyznając naszemu państwu Pomorze Wschodnie bez Gdańska i prawie całą Wielkopolskę. Ponadto przewidziano przeprowadzenie plebiscytów na Górnym Śląsku, Warmii i Mazurach. Gdańsk, w myśl postanowień z Wersalu, proklamowano wolnym miastem pod zarządem komisarza Ligi Narodów. Podpisując traktat, Polska została nakłoniona do podpisania dodatkowego dokumentu o ochronie praw mniejszości narodowych (tzw. mały traktat wersalski), do czego nie były zmuszone Niemcy.

Traktat wersalski dał podstawy prawne do przejęcia Wielkopolski przez Polskę. Rząd w Warszawie, po rozmowach z Naczelną Radą Ludową, postanowił zachować przejściową odrębność Wielkopolski i systematycznie działać na rzecz integracji tego terenu z krajem. Pomagać w tym procesie miało specjalne Ministerstwo byłej Dzielnicy Pruskiej. I tak w lipcu 1919 roku doszło do zniesienia granicy celnej między Wielkopolską i resztą państwa polskiego, a na początku sierpnia Sejm uchwalił ustawę o tymczasowej organizacji byłej dzielnicy pruskiej. Właściwą administrację zaczęto wprowadzać po podpisaniu traktatu z 28 czerwca. Po ratyfikowaniu przez Niemcy wspomnianego dokumentu pracę zaczęły polskie „komisje odbiorcze”. Odradzająca się Rzeczpospolita otrzymała dostęp do Morza Bałtyckiego. Granica morska wynosiła 140 km, z czego połowę długości stanowiła Mierzeja Helska. W dniu 10 lutego 1920 roku doszło w Pucku do symbolicznego aktu „zaślubin Polski z morzem”, czego dokonał generał Józef Haller, rzucając na morskie fale srebrny pierścień z orłem.

Powstania śląskie i plebiscyt

Powstańcy śląscy Zdj. Wikimedia Commons
Powstańcy śląscy
Zdj. Wikimedia Commons

Zgodnie z postanowieniami traktatu spod Paryża o przynależności Górnego Śląska miał zdecydować plebiscyt. Jednak zanim do niego doszło, Polacy zorganizowali dwa powstania, mające poprawić ich położenie. Trzecie było już następstwem niekorzystnego wyniku głosowania. Po pogorszeniu się relacji polsko-niemieckich i powrocie z wojny demobilizowanych żołnierzy niemieckich doszło do masowych zwolnień polskich robotników, czego dokonywali miejscowi fabrykanci, aby zapewnić im zatrudnienie. W takich okolicznościach wybuchło pierwsze powstanie śląskie w dniu 17 sierpnia 1919 roku. Jednak wobec przewagi Niemców akcję szybko przerwano. Na początku 1920 roku uruchomiono w Katowicach Niemiecki, a w Bytomiu Polski Komisariat Plebiscytowy z Wojciechem Korfantym na czele. Wiosną doszło do nasilenia propagandy plebiscytowej i coraz częstszych starć Polaków z Niemcami. Wynikiem rosnącego napięcia był wybuch drugiego powstania śląskiego w nocy z 19 na 20 sierpnia 1920 roku. Zakończyło się ono 28 sierpnia, a Międzysojusznicza Komisja spełniła główny postulat strony powstańczej o utworzeniu wspólnej polsko-niemieckiej Policji Plebiscytowej, w miejsce zlikwidowanej policji niemieckiej.

Jesień 1920 roku to na Górnym Śląsku początek właściwej kampanii plebiscytowej. Międzysojusznicza Komisja dopuściła do głosowania wszystkie osoby urodzone na terenie plebiscytowym. Takie rozwiązanie wyraźnie faworyzowało Niemców, gdyż urodzonych na Śląsku mogło przybyć z Polski około 10 tys. osób, a z Niemiec nawet około 200 tys. Ostatecznie plebiscyt odbył się dnia 20 marca 1921 roku. Wzięło w nim udział 1 mln 191 tys. osób, z czego za Polską głosowało 479 tys., a za Niemcami 708 tys. Gdy po podliczeniu głosów okazało się, że Rzeczypospolitej przypaść miały tylko powiaty pszczyński, rybnicki oraz część katowickiego i tarnogórskiego, nocą z 2 na 3 maja 1921 roku wybuchło trzecie powstanie śląskie. Walki trwały do dnia 5 sierpnia, kiedy to podpisano zawieszenie broni. Natomiast 12 października Rada Ligi Narodów podjęła ostateczną decyzję o podziale Górnego Śląska. Polsce przypadły powiaty: katowicki, lubliniecki, pszczyński, rybnicki, świętochłowicki i tarnogórski, co w sumie stanowiło 29% obszaru plebiscytowego. Jednak w tym przypadku ważniejsza od ilości okazała się jakość przyłączonych ziem. To właśnie na obszarze przyznanym Polsce znajdowała się większa część przemysłu górnośląskiego, który miał ogromne znaczenie gospodarcze dla odbudowującego się państwa. Po długich rokowaniach w dniu 15 maja 1922 roku podpisano w Genewie polsko-niemieckie porozumienie regulujące podział Górnego Śląska, a w lipcu tego samego roku Polska ostatecznie przejęła administrację w swojej części tego obszaru.

Plebiscyt na Warmii i Mazurach

Zgodnie z decyzją aliantów plebiscyt miał odbyć się także na Warmii i Mazurach. Nad przygotowaniami czuwały dwie komisje: w Olsztynie i w Kwidzynie. Podobnie jak na Śląsku, bojówki niemieckie szerzyły wśród ludności terror, starając się zmusić ich do „właściwego” oddania swojego głosu. Jako że był to pierwszy plebiscyt, strona rządowa, w przeciwieństwie do Śląska, nie wykazała odpowiedniego zaangażowania w tę sprawę, co niestety stało się zauważalne w dniu 11 lipca 1920 roku. To właśnie wtedy głosowanie zakończyło się całkowitą klęską państwa polskiego, za którym głosowało jedynie 3,3% mieszkańców. W tej sytuacji Rada Ambasadorów w Paryżu uznała dotychczasową granicę Prus Wschodnich, oddając Polsce jedynie skrawki terytorium na Mazurach i nad Wisłą.

2 komentarze

  1. Krzysztof Chudzik

    „W takich okolicznościach wobec obustronnego wyczerpania wojennego podjęto rokowania rozejmowe”- szczerze? Większych bzdur nie czytałem. Armia Bolszewicka była rozmieciona w całkowitym odwrocie, który w żaden sposób nie był zorganizowany. Dodatkowo po naszej stronie walczyli Ukraińcy Petlury i Biali Wrangela (dziwne, że kompletnie nie ma o nim ani słowa), który już w odróżnieniu od Denikina akceptował dążenia niepodległościowe Polski. Nie wspominając już ile mieli na swoim terenie w różnych częsciach kraju lokalnych powstań „zielonych”. Zdobyliśmy Mińsk, Kamieniec Podolski i bez właściwie żadnego oporu bolszewików szliśmy w kierunku granic sprzed I rozbioru. Właśnie wtedy podpisaliśmy na prędcę hańbiący pokój w Rydze… „My”, czyli sejmowa delegacja półgłówków pod przewodnictwem Dąbskiego i Grabskiego. I faktycznie cofnęliśmy front na zachód zostawiając tam 1,5 miliona rdzennej polskiej ludności…

  2. Odnośnie błędów w rozdziale „Walki o granicę wschodnią”. Do Brześcia nie zaproszono Polaków, natomiast Austriacy i Niemcy przybyłym na obrady Ukraińcom ofiarowali Zasanie i Radomszczyznę. Dopiero strajki i protesty Polaków a Królestwie spowodowały zmianę obietnic. Ponasto Austria chciała na tronie we Lwowie posadzić Habsburga i tym spowodowała walki o miasto. Rusini mieli obiecywane również inne przywileje popdczas gdy Polaków , i Austriacy i Niemcy potrzebowali tyko jako „mięso armatnie”

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*