Kwestie miejskie ꘡ Recenzja

K. Śmiechowski,  Kwestie miejskie. Dyskusja o problemach i przyszłości miast w Królestwie Polskim 1905-1915

Pamiętam, że swoją pracę magisterską napisałem o przekształceniach Krakowa w XIX wieku. Wtedy też, znaczy dawno temu, narodziło się moje zainteresowanie mikrohistorią, czyli historią małych ojczyzn. Ja pisałem o Krakowie, a teraz w ręce wpadła mi praca o Królestwie Polskim, które dla Galicji było jednocześnie tak bliskie i tak odległe.

Kamil Śmiechowski, to młody adiunkt w Katedrze Historii Polski XIX wieku w Instytucie Historii Uniwersytetu Łódzkiego. Zajmuje się, między innymi, kwestiami urbanizacji oraz historią Łodzi. Niniejsza praca jest efektem projektu badawczego prowadzonego ze wsparciem Narodowego Centrum Nauki. Skupia się ona na obszarze Królestwa Polskiego w okresie 1905 – 1915. O ile pierwsza data nie budzi moich wątpliwości ani mnie nie zastanawia, to już wyjaśnienia dla daty zamykającej nie znalazłem w tekście. Wiem, drobiazg, ale tak mi się rzucił w oczy.

Śmiechowski zaczyna pracę od prezentacji szerokiego tła europejskiego oraz rosyjskiego. Wykracza też w wielu miejscach poza ramy czasowe, które przyjął, chociażby wspominając Komunę Paryską i jej wpływ na miasta same w sobie. Jest to punkt startowy wielu przemian, jakim uległy obszary miejskie w Europie, nie wyłączając miast Królestwa. Już od pierwszych stron uwagę zwraca oczytanie Autora oraz różnorodność źródeł. Oprócz drukowanych źródeł polskich są publikacje niemieckojęzyczne czy anglojęzyczne. Sporo miejsca poświęcono prasie, która w tym czasie była jednym z głównych miejsc, gdzie mogła się toczyć dyskusja o problemach i potrzebach miast oraz ich mieszkańców. W kilku miejscach pojawiają się też odwołania do literatury pięknej, ze szczególnym uwzględnieniem Ziemi obiecanej. Ponieważ miasto, to nie tylko zabudowa, ale także ludzie, pokazana została sytuacja mieszkańców w zakresie, na przykład, liczby szkół, edukacji, jakości życia.

Moją uwagę przyciągnęło też kilka braków. Przede wszystkim nie ma archiwaliów, a w przypadku tego tematu bardzo by się przydały choćby protokoły posiedzeń władz miast. Wiem, że jak chodzi o Królestwo nie można mówić o samorządzie miejskim w takim rozumieniu, jak choćby w Galicji, ale jakieś władze były i one też musiały widzieć rozmaite kwestie. Czy widziały je inaczej, czy zgadzały się z postulatami z prasy, tego nie ma. Jako przykład dobrze zorganizowanego organizmu Autor podaje Sztetl, jednak nie pokusił się już o opisanie i przedstawienie takowego. Nie sposób też ukryć, że w największej mierze „głos zabierają” Polacy. Miasta nie były jednolite narodowościowo, jednak wspomnienia, prasa czy opracowania są głównie polskie, zupełnie jakby inne nacje w ogóle nie zajmowały się tym tematem. I jeszcze jedno. Praca w tytule ma Królestwo Polskie, sam Autor wspomina, że po powstaniu styczniowym liczba miast uległa gwałtownej redukcji i zostało ich nieco ponad setka. Jakkolwiek można wydzielić, co Śmiechowski robi, cztery centra – Warszawę, Łódź, Zagłębie Dąbrowskie i Częstochowę – to najwięcej miejsca poświęca tym dwóm pierwszym, wszystkie pozostałe są, niejako, na marginesie.

Czy jest to zatem praca zła lub słaba? Nie. Czy zostawia pewien niedosyt? Niestety, tak. Ale zawsze można uzupełnić braki.

Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego

Ocena recenzenta: 3,5\6

Jakub Łukasiński

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*