Ład i wykluczenie. Cluny i społeczność chrześcijańska wobec herezji, Judaizmu i Islamu(1000-1150) | Recenzja

Dominique Iogna- Prat , Ład i wykluczenie. Cluny i społeczność chrześcijańska wobec herezji, Judaizmu i Islamu(1000-1150), tłum. W. Kosiorek.

Książka do nabycia w księgarni Wolum.pl – Ład i wykluczenie

Kręte ścieżki Christianitas

Wyłonieniu się na przełomie IX wieku ogólnego pojęcia społeczności chrześcijańskiej (Christianitas), która nie jest ześrodkowana swymi granicami na płynnej wspólnocie dusz, lecz na realnej strukturze doczesnej, towarzyszy szereg gwałtowanych przemian. Wraz z konsolidacją Rzymu jako centrum, zarysowują się namacalne polityczne granice panowania, których dynamika wpisana w uniwersalność Chrześcijaństwa, ujawnia wzmożoną opozycję zewnętrzne/wewnętrzne, czyste/grzeszne, swoje/obce itp. Itd. Jak zaznacza Iogna-Prat we wstępie Ładu i wykluczenia, rzeczywistość Chrześcijańskiego Zachodu wieków X-XII, określa się poprzez próbę proto-scholastycznego wypracowania koncepcji realnych społecznych struktur i zasadności nowej formuły Eklezjologii. Nowe, geopolityczne wyzwania Chrześcijańskiej utopii politycznej, które stoją przed Teologią, sprawiają, że domaga się ona wykucia refleksji eklezjologicznej, która odpowiadała będzie zmieniającym się wymaganiom swych czasów. A cóż nie spaja społecznych wizji bardziej, niż antagonizm, wobec którego, nadbudować można własny, kosmiczny ład?

Spośród wielu impulsów i aktorów, którzy składają się na ten wielowątkowy proces wdrażania reform, Dominique Iogna-Prat, wybiera w charakterze lakmusowego papierka epoki, postać Piotra Czcigodnego, który jako opat kwitnącego w XI stuleciu opactwa Cluny, podejmuje się ‘’walki’’ z trzema naczelnymi zagrożeniami łado – twórczego projekt Christianitas. Oczywiście jak podpowiada już podtytuł, są to problemy, po pierwsze wewnętrzne, czyli herezję w łonie doktryny Chrześcijańskiej i problematyczna sytuację koegzystencji z wyznawcami Prawa Mojżeszowego, oraz kwestia zewnętrzna – czyli wyznawcy Islamu, którzy stają się okupantami ziemskiego grobu Pana. Struktura publikacji, podzielona na poszczególne rozdziały, traktuje o każdej ‘’grupie’’ zagadnień osobno, zaś na jej materię, składają się trzy dzieła kluniackiego Opata, które skierowane są przeciwko poszczególnym interlokutorom. I w tym punkcie od razu, trzeba pochwalić autora. Dzięki temu, że myślą przewodnią jest Corpus pism Piotra Czcigodnego, w których przewijają się najistotniejsze dylematy teologiczno-polityczne przełomu XI/XII wieku, całość posiada spójną kompozycję i wyraźną trajektorię, która wprowadza ład w pojawiającą się momentami wielość wątków pomniejszych.

Tak w wielkim skrócie prezentuje się szkic tematyczny, wokół którego rozplenia się narracja pozycji Ład i Wykluczenie, słynnego już, francuskiego mediewisty, która będzie mogła być udziałem czytelnika, dzięki decyzji o publikacji monografii w serii Źródeł Monastycznych, wydawanej przez Benedyktynów z Tyńca. Piszę w wielkim skrócie, bowiem szersze przedstawienie zakresu poruszanych przez autora problemów z pewnością przekracza ramy recenzji, która a priori powinna podawać tylko sumaryczny rejestr, zamiast być całościową retrospekcją. Zresztą, przyznać trzeba już na samym wstępie, że takowa retrospekcja, zawsze jest procesem fragmentarycznym, gdyż ‘’pełna lektura’’ pozostaje jedynie w nimbie romantycznej hermeneutyki, dlatego też, postanowiłem, iż najprostszym systemem ocen, będzie śledzenie wierności założonej przez autora koncepcji rozprawy.

Corpus Christi i nieproszeni goście

Pierwszym z trzech głównych wątków monografii Iogna-Prat, to trucizna stricte ‘’wewnętrzna’’, jaka od środka rozsadza struktury społeczności Chrześcijańskiej. Jest to mianowicie herezja Piotra z Bruis zwana potocznie petrobruzjańską, której Piotr Czcigodny poświęcił osobną rozprawę, składającą się z pięciu rozdziałów. Autor, wiernie odtwarzając rytm odpieranych zarzutów przez kluniackiego opata, prezentuje polityczno-społeczne tło, w którym kształtuje się myśl opata Cluny. Dzięki umieszczeniu spuścizny Piotra Czcigodnego w szerszym kontekście politycznym, Dominique Iogna-Prat, może jednocześnie prowadzić czytelnika przez dziejowe zawirowania jakimi poddawana były tkanka Chrześcijańskiego Zachodu X i XI stulecia, dzięki czemu czytając publikację, uzyskuje się szerszy wgląd w oryginalność myśli eklezjologicznej autora Contra Petrobrusianos. Podkreślić należy, iż sposób konstruowania wywodu, jest największą zaleta dzieła Ład i wykluczenie, co sprawia, że oprócz naukowego oddechu publikacji i przepastnych odwołań źródłowych, autorowi udaje się w sposób barwny i pociągający, zatrzymać uwagę czytelnika na złożonych problemach doktrynalnych i eklezjologicznych. A skala rozrzutu poruszanych zagadnień, o jakich przedstawienie, pokusi się Dominique Iogna-Prat, odpowiada oczywiście tym, które w swych traktatach porusza Piotr Czcigodny. I tak, w momencie opisywania problematyki i znaczenia Contra Petrobrusianos, szerszemu ukazaniu poddana zostanie każda z bronionych przez opata Cluny tez. Czytelnik będzie mógł więc nie tylko przyjrzeć się argumentom po jakie sięga Piotr Czcigodny np. w obronie tezy o realnej obecności, a nie symbolicznej Ciała i Krwi Chrystusa w Eucharystycznej Ofierze, lecz także prześledzić rozwój, dopiero raczkującego dyskursu o zasadności modlitwy za dusze umarłych, czy racjonalności chrzczenia niemowląt.

Dla współczesnego czytelnika wymienione powyżej zagadnienia, mogą wydawać się w pewnej mierze onirycznie jałowe, zwłaszcza jeżeli porównamy je z po-nowoczesną mentalnością, która panicznie unika wszelkich wielkich narracji i uznaje zajmowanie się nimi za zajęcie – łagodnie mówiąc – mało poważne. Nic bardziej mylnego, o czym na każdej stronie przypomina autor Ładu i Wykluczenia, podkreślając, iż to właśnie w ogniu anty-heretyckich wystąpień, kształtowały się zalążki nowoczesnego porządku społecznego, którego dalsze perturbację odnotuje przełomowy wiek XVI. Dlaczego tak się dzieje? Z dwóch powodów.

Pierwszy wynika z naturalnej opozycji, jaka wytwarza się pomiędzy obroną i atakiem, będącą esencją anty heretyckiego epistola disputans. Wraz z ukazaniem doktrynalnego wątku spornego i przeciwnika, wraz z jego programem rozdarcia(hereses), Piotr Czcigodny, uznający siebie za prawowitego obrońcę porządku Boskiego, zmuszony jest do przeprowadzenia rzetelnego rozbicia argumentów interlokutora. Jeżeli problem dotyczy kwestii, które podnoszone już były w czasach patrystycznych, w każdej niemal chwili, można odwołać się do wypracowanych odpowiedzi Ojców Kościoła, którzy wykuwali ścieżki racjonalnej obrony Chrześcijaństwa. Jeżeli jednak przyczyną zgorszenia jest kwestia doktrynalna dotąd wyraźnie nie wypracowana – jak status Kościoła jako budynku(fabrica) sakralnego, lub pozycja cmentarza i przepisy dopuszczalności pochówku – to przed opatem z Cluny, rysuje się bardzo odpowiedzialne zadanie, bowiem wpisuje się on w nurt nowatorski, których w zbijaniu argumentów przeciwnika, musi posłużyć się autonomicznością namysłu.

Żydowskie bajki, czyli Dyskurs Innego

Nie inaczej przedstawia się kwestia drugiego wątku, który rozbija się o dwuznaczną pozycję Żydów w Chrześcijańskim Uniwersum. Oprócz kultywowanej w dotychczasowych polemicznych wystąpieniach standardowej ofensywie, polegającej na określaniu Żydów, jako zabójców Chrystusa, dochodzi dyskurs, który autor publikacji ośmiela się nazwać zarzewiem antysemityzmu. To szczególnie zapalny i budzący wzmożone dyskusję moment opowieści o kondycji XII-wiecznego Christianitas, jednakże autor z niezwykłą dbałością o unikanie historiozoficznych nadużyć, wykazuje jak obrona Chrześcijaństwa w wykonaniu kluniackiego opata, sprzęgnięta była z jawną demonizacją judaizmu. Na poparcie swej tezy, wysuwa szereg cytatów z Adversus Iudeorum inueteratam duritiem, w którym oprócz tradycyjnej narracji spod szyldu Contra Judeos, dochodzi jawna stygmatyzacja przeciwnika, polegająca na przypisywaniu mu pewnych stałych, niezmiennych cech. Taka kuźnia stereotypów, sprzeniewierza się dyskursowi opartemu na ratio, który prowadzony był przez Piotra Czcigodnego jeszcze wobec odszczepieńców Piotra z Bruis. Następuje też zmiana podejścia metodologicznego, które początkowo wyróżniało postawę opata z Cluny. O ile w przypadku pierwszego przeciwnika, to znaczy heretyckich tez Piotra z Bruis, Piotr poświęcił na uczciwe przestudiowanie i zbadanie tez swego interlokutora, o tyle w przypadku Talmudu, powoływanie się na konkretne ustępy, nosi na sobie znamiona celowych przekształceń. Dowolne kompilowanie powyrywanych z kontekstów opowieści, które Piotr określa jako żydowskie bujdy, pozwalają opatowi Cluny, uznać wiernych Judaizmowi za egzystencję nierozumne, które będąc przyklejone do ziemi (tego co płytkie, dóbr cielesnych itp.) mogą budzić wątpliwości natury przynależności do gatunku ludzkiego. Jak zaznacza autor, Żyd dzięki takiemu przedstawieniu zyskuje dyskursywnie status w pełni ‘’Innego’’, który reprezentuje po części ‘’własny gatunek’’, dzięki czemu, zostaje otwarta furta wykluczenia.

Trzecim wątkiem podejmowanym w publikacji Dominique Iogna-Prata jest kwestia Islam i ostatniego polemicznego akcentu w Corpus twórczości Piotra Czcigodnego. Jest to – z racji samej nikłej objętości opata z Cluny – najwątlejszy fragment publikacji francuskiego mediewisty, przy czym, jakościowo nie odbiega od reszty. O ile pierwszy wątek dotyczący herezji był omówieniem psucia się harmonii wspólnoty Chrześcijańskiej od środka, drugi zaś zamknąć można w haśle ‘’nieproszeni goście’’, o tyle trzeci – odczytywany jest oczywiście przez pryzmat osławionych wypraw krzyżowych. Można powiedzieć, że ‘’bitwa na słowa’’, jaka zostaje wytyczona przeciwko zwolennikom Mahometa, to kolejny przykład dość ponurej i typowej dla okresu kwitnącego średniowiecza, odczytywania Obcych, poprzez pryzmat obiegowych opinii i wtórnych tłumaczeń Koranu. Demonizacja Mahometa i osadzenie muzułmanów jako punktu granicznego pomiędzy błędami arianizmu, a najkrótszą drogą do Antychrysta. Jest to kolejny przejaw dyskursu wykluczenia, który cementował jednostronność ładu Christianitas. Zresztą demonizacja mahometan, jeżeli można użyć takowego określenia, krystalizuje się najczęściej wokół rzekomo animalnego charakteru ich egzystencji i analogicznie, jak miało to miejsce w przypadku wyznawców Judaizmu, Piotr Czcigodny, także nakierowuje swe gromy, na rzekome seksualne zezwierzęcenia wyznawców Islamu. Tym samym, opat z Cluny, uruchamia kolejną stygmatyzującą armię metafor, które przez następne wieki będą jeszcze pokutowały w wyobrażeniach potomnych na temat Islamu.

Armarium Christianum

Jaki więc summa summarum rysuje się obraz Chrześcijańskiej Europy przełomu XI/XII wieku? Z pewnością nie jest to – wbrew najczęstszym wyobrażeniom – jednolita tkanka religijna, która na prym wywodzi Zbawienie poszczególnego człowieka, ukazanego, jako indywiduum. Już w takiej wypowiedzi recenzenta, dość anachronicznej (problem ‘’jednostki’’ w XI wieku?) w stosunku do średniowiecza, widać więcej naleciałości i dobrodusznego wpływu Vaticanum Secundum, niż trzeźwego oglądu realiów czasu krucjat. To, że narracja książki Ład i wykluczenie, nie stroni od ujawniania częstokroć nieprzyjemnych praktyk codziennych, oraz gorszącego zaplecza sporów doktrynalnych, dodaje tylko splendoru dziełu francuskiego historyka. Można wręcz powiedzieć, że ten punkt właśnie sprawia, że lektura Ładu i Wykluczenia, jest wartościową inwestycją w poszerzania własnych granic imaginacyjnych – jak powiedziałby U. Eco – krain legendarnych, dotyczących centralnego okresu średniowiecza.

Szeroka perspektywa, rzetelność badawcza, oraz wyważone oceny źródeł i krytyczna analiza wszelakich dokumentów w postaci rękopisów, odpisów, listów itp. Itd., bogata bibliografia, to z pewnością najcenniejsze walory, przełożonej przez panią Wandę Kosiorek na nasz rodzimy język i wydrukowaną przez Benedyktynów z Tyńca, drugiej monografii z serii Źródła Monastycyzmu. Polecam, szczególnie dla osób, nie interesujących się czasami około milenijnymi, gdyż Ład i Wykluczenie…, oprócz rzetelnego przedstawienia twórczości Piotra Czcigodnego i szerokiej retrospekcji praktyk epistolarnych XII wieku, daje także spory zasób wiedzy o politycznej doktrynie Christianitas, która także zbyt często bywa w popularnym dyskursie karykaturalnie demonizowana. Dla mediewistów lektura obowiązkowa.

Ocena recenzenta: 6/6

Kazimierczuk Michał

Dominique Iogna- Prat , Ład i wykluczenie. Cluny i społeczność chrześcijańska wobec herezji, Judaizmu i Islamu(1000-1150), tłum. W. Kosiorek, Wyd. Benedyktynów Tyniec, Kraków 2013, ss. 622.

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*