Lebensborn – organizacja do „odnowienia krwi niemieckiej”

Alojzy Twardecki także nie miał łatwego życia. W wywiadzie o swoim życiu w niemieckiej rodzinie otwarcie przyznaje. Był „prawdziwym” Niemcem. Gardził Polakami, nienawidził Francuzów, za to Hitlera uwielbiał. W przyszłości chciał zostać oficerem. Wciąż pamięta wypadek, w którym zginęli jego rodzice – blondwłosa matka i ojciec SS-mann. Jednak to nie jest prawdziwe wspomnienie. Kiedy on rośnie na wzorowego Niemca, w Polsce nieustannie poszukuje go prawdziwa matka. W 1949r. w końcu tragedia sięga także i po niego. W salonie niemieccy rodzice i dziadkowie płaczą, rozpacz nie zna granic. Alojzy (wówczas Alfred) dostał list z Polski. Ponoć od matki. Chłopak postanawia, że nie odejdzie od rodziny, nie porzuci rodziców. Udaje mu się pozostać w Niemczech do 1952r., kiedy to za namową polskiej matki decyduje się przyjechać do niej w odwiedziny. Do kraju, który uważa za ojczyznę już nie wróci. Polski rząd cofnie mu paszport. W ten sposób Małgorzata Ratajczak odzyskuje syna, ale Alojzy nieodwracalnie coś traci. Niedługo po jego przeprowadzce do Polski umiera jego ukochany dziadek. Ten z Niemiec. Chłopak czuje się winny. Twierdzi, że dziadek zmarł dlatego, że stracił swojego wnuka. Gdy umiera także ojciec chłopaka Alojzy nie dostaje pozwolenia na wyjazd na pogrzeb. Nie pożegnał żadnego z nich. Swoją polską matkę kochał nad życie, tak jak i niemiecką. Dziś czuje się Polakiem, ale sam przyznaje, że wiele cech przejął od niemieckiej rodziny. W czasie rozmowy z autorką Brunatnej kołysanki mówił: „Dziesięć lat zajęło mi uporządkowanie mózgu, serca. Wie pani, co to znaczy wyprany mózg?[13]

Dzieci urodzone w ośrodku Lebensborn Fot: Wikimedia Commons
Dzieci urodzone w ośrodku Lebensborn
Fot: Wikimedia Commons

Wiele lat temu Roman Hrabar poświęcił całe swoje życie misji odnajdywania dzieci wywiezionych z Polski przez nazistów i sprowadzania ich do kraju. Natomiast całkiem niedawno Anna Malinowska poświęciła swój czas, aby przybliżyć jego historię i historię odzyskanych dzieci[14]. Jest to wyjątkowe świadectwo osób, które przeszły przez machinę Lebensbornu i co więcej dziś pozostają tego w pełni świadome. Ich opowieści nabierają dodatkowego znaczenia, ponieważ obecnie coraz trudniej jest spotkać „dzieci Lebensbornu”. Wspomniany Alojzy Twardecki odszedł niedługo po spisaniu jego historii. Obecnie trudno powiedzieć, ile wywiezionych dzieci dorastało w Niemczech całkowicie nieświadomych własnego pochodzenia. Warto zaznaczyć, że mimo iż wszystkie dzieci przeszły przez podobną procedurę Lebensbornu, to historia każdego z nich pozostaje całkowicie unikatowa. Mimo to warto uświadomić sobie, że w prawie każdym wypadku są to opowieści nie tylko o tragedii dziecka, ale także o tragedii dwóch rodzin. Dwóch matek, które utraciły dziecko, które uważały za własne. Dwóch, często zupełnie różnych rodzin, które cierpiały przez decyzję „wielkiej polityki”, a które niekiedy potrafiły porozumieć się pomimo ogólnej nienawiści, którą próbowała narzucić im ideologia.

Kamila Bulińska

 

Bibliografia:

Hrabar R., Z. Tokarz, J. Wilczur, Czas niewoli. Czas śmierci. Martyrologia dzieci polskich w okresie okupacji hitlerowskiej,  Warszawa 1979

Malinowska A., Brunatna kołysanka. Historie uprowadzonych dzieci, Warszawa 2017

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/historia/1550379,1,sylwetka-romana-hrabara.read.

Przypisy:

[1] Tamże.

[2] Tamże, s.280-300.

[3] Tamże, s.92.

[4] Tamże.

[5] http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/historia/1550379,1,sylwetka-romana-hrabara.read.

[6] R. Hrabar, Z. Tokarz, J. Wilczur, Czas niewoli. Czas śmierci. Martyrologia dzieci polskich w okresie okupacji hitlerowskiej,  Warszawa 1979, s.14-17.

[7] Mowa o Generalny Planie Wschodnim.

[8] R. Hrabar, Z. Tokarz, J. Wilczur, dz. cyt. s.17.

[9] A. Malinowska, dz.cyt.

[10] Niem. Matka

[11] A. Malinowska, dz.cyt., s.7-47

[12] Tamże, s.54-74.

[13] Tamże, 154-177.

[14] W niniejszym artykule przytoczono skrótowo tylko wybrane historie. Pozostałe opowieści dzieci, a także więcej informacji o Lebensbornie i katowickim mecenasie można znaleźć w książce Anny Malinowskiej, Brunatna kołysanka. Historie uprowadzonych dzieci, Warszawa 2017.

One Comment

  1. Bardzo rozległy opis radości rodziców niemieckich, jedno zdanie na temat tragedii rodziców polskich. Tekst na zamówienie polityczne?

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*