Obraz soboru nicejskiego (325r.) na podstawie Vita Constantini – Euzebiusza z Cezarei

Tematem mojej pracy jest ukazanie soboru nicejskiego na podstawie Vita Constantini Euzebiusza z Cezarei. Pragnę ukazać nie tylko przebieg obrad, ale również zwrócę uwagę na przyczynę zebrania przedstawicieli Kościoła, krótko przedstawię najważniejsze postaci jakie brały udział w tymże zgromadzeniu oraz poddam analizie postanowienia soborowe i credo nicejskie. Zanim jednak do tego przejdę, skupię się na okolicznościach, jakie miały miejsce przed zwołaniem obrad duchownych. Według definicji Encyklopedii Powszechnej PWN sobór jest zgromadzeniem biskupów obradujących nad sprawami wiary, organizacji i dyscypliny kościelnej. Instytucja ta sięga czasów apostolskich, kiedy to około 50 roku w Jerozolimie odbył się pierwszy sobór[1] i wywodzi się od praktyki synodów[2] pierwszych gmin chrześcijańskich. Pierwsze sobory odbywały się na wschodzie i były zwoływane z inicjatywy i pod przewodnictwem cesarzy. Głównie dotyczyły chrystologii i trynitologii.

Sobór nicejski ukazany na ikonie
Sobór nicejski ukazany na ikonie

Pierwszy sobór powszechny odbył się w 325 roku w Nicei i został zwołany przez cesarza Konstantyna (306 – 337), który to od 312 r. nazywał siebie chrześcijaninem. Z pewnością nie było to nawrócenie w dzisiejszym znaczeniu tego słowa, jak stwierdza Timothy Gregory w Historii Bizancjum za „nawróceniem” cesarza stali jego chrześcijańscy doradcy, którzy „pomogli” mu zinterpretować krzyż, jaki ujrzał w 312 r. Oczywiście władca faworyzował chrześcijan, obdarzył ich majątkiem, a nawet używał krzyża jako znaku bojowego (labarum), ale były to głównie puste słowa, gdyż podobnie jak władcy pogańscy zachował tytuł pontifex maximus i korzystał z symboli religii politeistycznych. Jednak pomimo braku szczerego nawrócenia w 313 r. zdecydował wraz z Licyniuszem wydać w Mediolanie szereg dokumentów, z których jasno wynika, iż kończy prześladowania chrześcijan oraz obdarza ich swobodą i ochroną w ramach prawa rzymskiego. Pomimo, iż od tego momentu ranga wyznawców Jezusa znacznie wzrosła, Konstantyn nie zdecydował się przyjąć chrztu, uczynił to dopiero na łożu śmierci. Już po przytoczeniu paru wydarzeń z życia cesarza można dojść do wniosku, że był człowiekiem, który nie tylko nie zna teologii, ale również nie orientuje się w podstawowych dogmatach oraz w istocie bycia chrześcijaninem. Jednak jako wytrawny polityk chciał mieć wpływ na życie swoich poddanych, którzy jednocześnie byli wyznawcami Jezusa, tak więc nie mógł dopuścić do sporów między nimi, które mogły mieć wpływ na funkcjonowanie państwa. Euzebiusz z Cezarei w Życiu Konstantyna przytacza liczne problemy cesarza, z którymi musiał się zmierzyć nie tylko jako chrześcijanin, ale również jako najwyższy kapłan. Wiele z nich stanowiło również przyczynę zwołania soboru w Nicei, do najbardziej popularnych należy spór między biskupem Aleksandrem a prezbiterem Ariuszem[3], schizma melecjańska[4] i nierozstrzygnięta kwestia ustalenia daty Wielkanocy[5]. Wszystkie wyżej wymienione przyczyny podaje Euzebiusz, co ciekawe podczas przedstawiania okoliczności tych wydarzeń autor przedstawia również swoje poglądy i próbuje przewartościować owe sytuacje. Tak więc mianem „najcięższej choroby” nazywa brak porozumienia podczas ustalania daty Wielkanocy, której to poświęca cały rozdział, schizmę opisuje jednym zdaniem, natomiast konflikt między duchownymi zajmuje niespełna linijkę, ponieważ sam autor poniekąd sprzyjał oskarżonemu o herezję Ariuszowi. Owe stanowisko nie jest tożsame z poglądami Konstantyna, ponieważ ten był wyraźnie zaniepokojony, iż spór o naturę Chrystusa zatacza coraz szersze kręgi. Według Sozomena[6] pierwotnie cesarz nie miał zamiaru zwoływać soboru, chciał wysłać na Wschód Hozjusza, który to miał dostarczyć zwaśnionym list[7] od cesarza, w którym wyraźnie wskazuje, że pragnie pokoju i ujednolicenia religii przy jednoczesnym wskazaniu poglądów prezbitera jako problem jedynie na skalę lokalną. Wizja pokojowego współistnienia wszystkich wierzeń była utopijna, ponieważ nigdy nie byłoby możliwe pogodzenie ich wszystkich.

Konstantyn Wielki
Konstantyn Wielki

Misja Hozjusza nie kończyła się jednak na pośredniczeniu między stronami, przewodniczył on również synodowi podczas którego ułożono coś na kształt wyznania wiary, w którym został potępiony arianizm. Trzej biskupi nie podpisali się pod ustalonym wyznaniem wiary, byli to: Euzebiusz z Cezarei, Teodot i Narcyz. Dlaczego? Czyżby popierali poglądy Ariusza? Prawdopodobnie nie, ich poglądy nie były w pełni ariańskie, ale i nie opowiadali się za poglądami biskupów uczestniczących w synodzie, ponieważ sprawa wydawała im się mało ważna i fakt potępienia kogoś przez synod nie był adekwatny do przewinienia. W końcu sam cesarz bagatelizował sprawę i nie przewidział, że herezja znacznie wyjdzie poza Aleksandrię.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*