Pociąg ze złotem, czy bez złota? Okoliczności odkrycia pod Wałbrzychem

W ciągu ostatniego tygodnia, dwaj mężczyźni zawiadomili odpowiednie władze o odkryciu niemieckiego pociągu pancernego w pobliżu Wałbrzycha. Natomiast według legend, właśnie w okolicach tego miasta ukryty miał zostać w 1945r. słynny ,,złoty pociąg” – zawierający znaczne ilości złota.

Wspomniani powyżej odkrywcy – dwóch mężczyzn, Polak i Niemiec – wysłali, za pośrednictwem kancelarii prawnej, pismo do starosty wałbrzyskiego i Ministerstwa Skarbu Państwa. Pismo powiadamia owe organy o fakcie odnalezienia niemieckiego pociągu pancernego. Według prawa, prawowitym właścicielem takiego znaleziska jest Skarb Państwa. Jako że właściciel jest znany, znalazcom powinno przysługiwać znaleźne, zaś do wspomnianego powyżej pisma dołączony jest wniosek o otrzymanie takowego. Fakt odkrycia niemieckiego pociągu został skojarzony przez media z legendą o słynnym ,,złotym pociągu”. Wycofujący się przed Armią Czerwoną Niemcy mieli w 1945r. wysłać z Wrocławia pociąg ze złotem. Tabor miał dotrzeć poprzez Świebodzice do Wałbrzycha. Jednakże, nigdy nie osiągnął celu podróży, według plotek miał zostać ukryty w tunelu na trasie pomiędzy Wałbrzychem a Świebodzicami, lub pod Zamkiem Książ. Przez praktycznie cały okres powojenny mityczny skład kolejowy był celem ,,łowców skarbów”. Zaraz po tym jak odkrywcy powiadomili o swoim znalezisku władze, w internecie zaroiło się od artykułów na ten temat. Powtarzało się w nich twierdzenie, iż znalazcy są przekonani, że ,,ich” pociąg pancerny to właśnie ,,złoty pociąg” – i chcą 10% znaleźnego. Jarosław Chmielewski, reprezentujący odkrywców radca prawny z Wrocławia, w wywiadzie z Onet.pl stanowczo zdementował tego rodzaju informacje. W rozmowie z dziennikarką Magdaleną Zagałą stwierdził, iż jego klienci podchodzą do ,,złotej” legendy bardzo sceptycznie. Nie znają oni zawartości odnalezionego składu, nie wiadomo również w jakim stanie jest pociąg. Podali za to odpowiednim instytucjom dokładną lokalizację znaleziska. Spełnili więc wszystkie obowiązki prawne wynikające z tego rodzaju odkrycia. Ponadto prawnik jest zbulwersowany wyciekiem sprawy do mediów i wywołaną wokół niej ,,burzą”. Organy państwa najpierw podejmą się analizą sytuacji od strony prawnej i formalnej, dopiero później podejmą się ewentualnej eksploracji znaleziska. Ta z kolei może być niebezpieczna – niewykluczone bowiem, że tabor zawiera amunicję, bądź jest zaminowany.

Adam Maksymiuk

źródła: tvn24.pl; onet.pl; daminfo.pl

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*