Prowokacja gliwicka czyli napad, którego nie było

„Uwaga! Tu Gliwice”

Po otrzymaniu rozkazu rozpoczęcia akcji Naujocks podczas krótkiej odprawy przeprowadzonej mniej więcej pół godziny przed napadem poinformował członków swej grupy o celu operacji, w tym o dostarczeniu „konserwy”. Następnie składający się z 6-7 ludzi oddział dwoma samochodami skierował się ku radiostacji, gdzie znalazł się o godzinie 20. Naujocks pozostawił dwóch ludzi przy wejściu, aby przyjęli „konserwę”, sam zaś z pozostałymi wtargnął do środka. W budynku zostali dostrzeżeni przez czterech pracowników radiostacji. Czego panowie sobie życzą? – zapytał jeden z nich. Ręce do góry! – usłyszał w odpowiedzi od napastników, którzy następnie oddali kilka strzałów w sufit i po związaniu umieścili personel radiostacji pod strażą w piwnicy. Kolejnym etapem napadu miało być wygłoszenie mowy w języku polskim. Umożliwić miał to jeden z członków grupy Naujocksa, odpowiadający za kwestie techniczne. Jego działania nie przyniosły jednak rezultatu. Z informacji uzyskanych od pracowników radiostacji, których groźbą próbowano zmusić do pomocy, wynikało, że gliwicka radiostacja nie emitowała bezpośrednio własnego programu, gdyż wszelkie audycje nadawała stacja radiowa we Wrocławiu. Tym samym jedynym sposobem na wykonanie zadania było użycie tzw. mikrofonu burzowego, a więc mikrofonu służącego do poinformowania słuchaczy w trakcie burzy o przerwaniu z tego powodu audycji. Po odnalezieniu urządzenia w szafce narzędziowej zatrzymano transmisję programu z Wrocławia. Po chwili w radiostacji zadzwonił telefon. To urzędnik innej stacji, zauważywszy zakłócenia w nadawaniu, chciał ustalić ich źródło. Zakłócenia! – rzucił do słuchawki jeden z członków oddziału Naujocksa i rozłączył się. Następnie władający językiem polskim człowiek Heydricha przystąpił do odczytywania przygotowanej odezwy: Uwaga! Tu Gliwice. Radiostacja znajduje się w polskich rękach… W trakcie przemówienia do budynku wpadł, zaniepokojony tym, co usłyszał w radiu, mieszkający nieopodal kierownik radiostacji – Klose. Jeden z członków grupy Naujocksa przyłożył mu pistolet do ciała, jednak Klose błyskawicznie uderzył napastnika i uciekł. Tymczasem słowa: Niech żyje Polska! oraz udawana kakofonia strzałów i innych hałasów zakończyły mowę. Po czternastu minutach akcja dobiegła końca i oddział mógł opuścić budynek. Wychodząc, członkowie grupy dostrzec mogli martwego mężczyznę leżącego z głową we krwi tuż przy drzwiach prowadzących na zewnątrz radiostacji. „Konserwa” została dostarczona przez Müllera zgodnie z ustaleniami. „Konserwa” ta miała imię i nazwisko, których naturalnie nie znali ludzie Naujocksa i które przez wiele lat po wojnie nie były znane również i historykom – Franz Honiok.

Radiostacja w Gliwicach współcześnie. Autor: Andrzej Jarczewski.
Źródło: Wikimedia Commons

Pomimo wykonania zadania, na Naujocksa nie czekały słowa pochwały ze strony Heydricha. Wręcz przeciwnie. W pierwszej chwili szef SD wątpił nawet, czy akcja w ogóle została przeprowadzona, gdyż teren, na jakim dało się usłyszeć odezwę, był stosunkowo niewielki i nie dotarła ona do Berlina. Tak czy siak 1 września 1939 roku w Operze Krolla Hitler, uzasadniając rozpoczęcie walk z Polską, wspomniał o incydentach granicznych, czemu wtórowały nagłówki niemieckich gazet z „Völkischer Beobachter” na czele. Spośród wszystkich sfingowanych akcji propagandowo wykorzystywano najczęściej właśnie „napad” w Gliwicach. Incydent w radiostacji miał przekonać Niemcy i świat o winie Polski za wybuch wojny. Celu tego wprawdzie nie osiągnięto, ale swoista popularność przeprowadzonej przez Naujocksa operacji przetrwała również po wojnie, kiedy to po wyjściu na jaw faktu jej upozorowania stała się wydarzeniem-symbolem. Symbolem bezwzględności i perfidii III Rzeszy, której przedstawiciele dla osiągnięcia wątpliwych celów propagandowych gotowi byli nie tylko kłamać czy oszukiwać, ale także poświęcić życie niewinnego człowieka.

Patryk Halczak

Bibliografia:

Altenhöner F., Człowiek, który rozpętał II wojnę światową. Alfred Naujocks – fałszerz, morderca, terrorysta, Poznań 2019

Cílek R., Kulisy tajnych służb III Rzeszy. Alfred Naujocks, Wrocław 1998

Cyprian T., Sawicki J., Sprawy polskie w procesie norymberskim, Poznań 1956

Longerich P., Hitler. Biografia, Warszawa 2017

Spiess A., Lichtenstein H., Akcja „Tannenberg”. Pretekst do rozpoczęcia II wojny światowej, Warszawa 1990

2 komentarze

  1. Bardzo ciekawe i wyczerpujące studium tej prowokacji opracował Pan Henryk Berezowski. Materiały zostały upublicznione w trakcie Radiowych Pogaduch w dniu 9.05.2021 r. Zapis video jest dostępny na stronie http://qann.wikidot.com/pogaduchy.
    Część druga – już 26.09 na kolejnych Pogaduchach. Zainteresowanych proszę o kontakt [email protected] – wyślemy zaproszenie.

  2. A ile poświęcono ludzi przy akcjach USA typu false flag?

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*