Anna Stasiak, Słowiański przewodnik po świętowaniu
Grudzień niemal każdemu kojarzy się ze światełkami, choinką i prezentami. Wiosna to marzanna, święcenie jajek i śmigus-dyngus. Jesienny listopad to z kolei czas zadumy nad przemijaniem i wspomnienia zmarłych. Święta i obrzędy są ważną częścią naszego codziennego życia, wyznaczają rytm roku i łączą ludzi. Obrzędy związane z narodzinami, śmiercią, dojrzewaniem, zmianą pór roku są stałym elementem codzienności, bez względu na religię. Ale dlaczego tak dziś świętujemy?
Anna Stasiak to polska etnografka i socjolożka, popularyzatorka wiedzy o Słowianach i ich kulturze, o dawnych świętach, obrzędach i wierzeniach.
Anna Stasiak prowadzi instagramowy profil @slowianski.przewodnik, na którym opowiada o rytuałach, świętach i życiu duchowym dawnych Słowian. Jej styl jest połączeniem naukowego podejścia i popularyzacji tematu. To sprawia, że wiedza o kulturze Słowian może trafić do szerokiego grona odbiorców. Na profilu znajdują się edukacyjne posty o kulturze słowiańskiej, informacje o działalności autorskiej, krótkie filmy oraz refleksje i przemyślenia Anna Stasiak.
Książka „Słowiański przewodnik po świętowaniu” Anny Stasiak liczy 419 stron w twardej oprawie, w formacie B5. Treść wzbogacają tematyczne rysunki oraz przejrzysty układ rozdziałów i podrozdziałów. Treść uzupełniają przypisy.
Religia Słowian
Religia dawnych Słowian była religią pogańską, związaną z naturą, cyklem roku i codziennym życiem wspólnoty. Nie miała jednej świętej księgi, była przekazywana ustnie i praktykowana w rytuałach.
Dla Słowian świętość była obecna wszędzie: w lesie, wodzie, ogniu, drzewach, polach. Natura była rzeczywistością, z którą należało żyć w równowadze. W tej rzeczywistości nie było podziału na religię i życie. Obrzędy towarzyszyły siewom, żniwom, narodzinom, zmianom pór roku.
Religia Słowian była politeistyczna. Wśród najważniejszych bóstw można wymienić: Peruna boga burzy, piorunów, porządku i przysięgi, Welesa (Wołosa) boga zaświatów, magii, bogactwa, bydła, Mokosz boginię ziemi, płodności, kobiet i losu, Swarożyca (Swaroga) boga ognia, słońca, kosmicznego porządku, Dadźboga – dawcę życia, światła, pomyślności. Obok bogów istniało wiele duchów i istot o charakterze domowym (domowik), leśnym i wodnym (rusałki), opiekuńczym i groźnym.
W tej rzeczywistości przesiąkniętej świętością można podkreślić takie święta jak: Szczodre Gody (zimowe przesilenie), Jare Gody (wiosenne odrodzenie), Noc Kupały (letnia pełnia życia i płodności), dożynki (zamknięcie roku agrarnego). Podczas obrzędów składano ofiary (pokarmowe, symboliczne, czasami krwawe). Ogień i wodę wykorzystywano jako środki oczyszczenia. Popularne były pieśni, tańce, uczty, wróżby.
Chrystianizacja przerwała ciągłość praktyk, ale wiele elementów przetrwało w folklorze, obrzędach ludowych i świętach chrześcijańskich.
Przenikanie kultur czy nowa religia?
Związek między religią Słowian a chrześcijaństwem jest złożony. Nie polega tylko na zastąpieniu jednej religii drugą. Był to długi proces przenikania, adaptacji i reinterpretacji. Gdy chrześcijaństwo rozszerzało swoje wpływy w Europie, niszczyło dawne kulty (świątynie, posągi), a pogańskie praktyki uznano za zabobon lub grzech.
Wiara i wielowiekowe praktyki były jednak tak silnie zakorzenione, że nie udało się zastąpić całego systemu wierzeń. Ludzie nadal żyli rytmem natury i roku agrarnego. Kościół często nakładał więc nowe znaczenia na stare zwyczaje, aby dostosować je do swojego przekazu.
Wiele chrześcijańskich świąt w Europie Środkowo-Wschodniej zostało osadzonych w tych samych momentach roku i przejęło formy dawnych obrzędów. Jako przykład można podać:
- Boże Narodzenie, czyli Szczodre Gody (przesilenie zimowe),
- Wielkanoc, czyli Jare Gody,
- Noc świętojańska, czyli Noc Kupały,
- Dożynki, czyli czas świąt maryjnych i dziękczynnych.
Podobnie można porównywać dawne bóstwa i duchy, które nie zniknęły a jedynie zostały zamienione na postacie świętych. Perun znalazł swoje odzwierciedlenie w św. Eliaszu lub św. Mikołaju, Weles to św. Mikołaj lub św. Błażej, a Mokosz ma swoje odbicie w Matce Boskiej.
Chrześcijaństwo ludowe w Polsce i krajach słowiańskich zachowało myślenie magiczno-ochronne, wiarę w moc przedmiotów i gestów oraz związek religii z cyklem przyrody.
Czy można więc mówić o konflikcie religii słowiańskiej z chrześcijaństwem? Na to pytanie wyczerpująco odpowiada Anna Stasiak w „Słowiańskim przewodniku po świętowaniu”.
Coraz więcej o Słowianach
Stan publikacji poświęconych kulturze i religii Słowian jest nierówny, fragmentaryczny i dynamicznie się zmienia. To obszar, w którym obok rzetelnych prac naukowych funkcjonują książki popularne, rekonstrukcyjne i pseudonaukowe.
Największym problemem badań nad religią Słowian jest brak źródeł rodzimych. Do najważniejszych w tej grupie należy zaliczyć:
- kroniki średniowieczne (np. Thietmara, Helmolda, Saxo Grammaticusa, Nestora), które były pisane przez chrześcijan, często wrogo nastawionych,
- źródła archeologiczne z miejsc kultu, przedmioty rytualne,
- folklor i etnografia (XIX–XX w.), czyli pieśni, obrzędy, wierzenia ludowe,
- źródła z zakresu językoznawstwa – rekonstrukcja pojęć religijnych przez analizę języka.
Żadne z wymienionych źródeł nie daje pełnego obrazu religii Słowian.
Od XIX w. obserwujemy rozwój naukowy w dziedzinie religii słowiańskiej. Ówcześni badacze opierali się na etnografii porównawczej, religioznawstwie i językoznawstwie. Wśród najbardziej znanych autorów tamtych czasów są Aleksander Brückner, Kazimierz Moszyński, Henryk Łowmiański oraz Aleksander Gieysztor i jego „Mitologia Słowian”. Dziś do tych badań podchodzimy bardzo ostrożnie.
Z początkiem XXI w. nastąpiło ożywienie w zakresie badań nad kulturą dawnych Słowian. Współczesne prace cechuje interdyscyplinarność łącząca archeologię, antropologię i religioznawstwo, ostrożność interpretacyjna, a także odejście od uniwersalnego panteonu słowiańskiego na rzecz regionalnych wariantów.
Najliczniejszą i najbardziej widoczną grupę w obszarze kultury słowiańskiej stanowią dziś publikacje popularnonaukowe. Często pisane są przystępnym językiem, co ułatwia ich odbiór szerokiemu gronu odbiorców. To z kolei wpływa na przywracanie tematu do debaty publicznej. Publikacje takie nie są wolne od wad. Tu można wymienić zbytnie uproszczenia czy mieszanie faktów z hipotezami.
Ważne miejsce wśród publikacji traktujących o religii i kulturze dawnych Słowian zajmują prace z nurtu rekonstrukcyjno-duchowego tworzone przez środowiska rodzimowiercze i osoby poszukujące duchowości słowiańskiej. Kładą nacisk na praktyki, rytuały i doświadczenia. Podkreślają żywą tradycję religii słowiańskiej. Niekiedy autorzy tego nurtu uzupełniają luki własną interpretacją.
Reasumując, stan publikacji o kulturze i religii Słowian to połączenie nauki, popularyzacji oraz duchowości.
Zaduma nad obrzędem…
Jak więc traktować książkę Anny Stasiak? Cytując autorkę:
„W co wierzyli nasi przodkowie? Czy sami jesteśmy poganami? Szukanie odpowiedzi na to pytanie będzie przypominało układanie rozsypanych puzzli. Niektóre z nich pochodzą z innego pudełka, wielu brakuje, a kolejne są tak podniszczone, że aż nieczytelne. Na domiar złego nie posiadamy ilustracji, która przedstawia finalny obrazek.”
(Anna Stasiak, Słowiański przewodnik po świętowaniu, s. 14)
Autorka bardzo trafnie dobrała tytuł do zawartości książki. Przejrzysty i logiczny układ treści prowadzi nas przez kolejne pory roku i towarzyszące im obrzędy. Nie jest to tylko zebranie dotychczasowych ustaleń. Anna Stasiak sięga bardzo głęboko w swoich rozważaniach. Czasami można odnieść wrażenie, że nawet odbiega od tematu. Jednak już na następnej stronie pojawia się wyjaśnienie łączące wątki. Z pewnością tak szeroka analiza jest atutem książki, która dzięki temu nie stanie się tylko kolejnym tytułem popularnonaukowym. Jej wartość potęgują dołączone przypisy. W tym miejscu pojawia się jednak pewna wada – brak bibliografii.
Ważnym pytaniem przy sięganiu po „Słowiański przewodnik po świętowaniu” jest odpowiedź na pytanie dla kogo jest to przewodnik? Czy każdy zrozumie właściwie jego przekaz?
Uważam, że książka powinna trafić w ręce osób posiadających pewną wiedzę w obszarze kultury słowiańskiej. Dla laika będzie to natłok informacji, w którym może zgubić sedno przekazu. Przewodnik jest także książką do której można, a nawet należy wracać. Pomaga uporządkować i oswoić wiedzę.
Już po przejrzeniu spisu treści uwagę zwracają tytuły podrozdziałów – brzmiąc tajemniczo zachęcają do lektury. Nasuwa się także skojarzenie z dzisiejszymi świętami. Co było pierwsze – Szczodre Gody czy Boże Narodzenie? Dlaczego obchodzimy dzień Wszystkich Świętych a nie Dziady? Do każdego opisywanego obrzędu można postawić kolejne pytania, a szersze spojrzenie przez pryzmat innych religii nie ułatwia odpowiedzi…
Co Anna Stasiak chciała ukazać swoją książką? Miejsce człowieka w przyrodzie, społeczności, wszechświecie. Uniwersalną dla wszystkich pokoleń była i jest chęć zakorzenienia własnej tożsamości w konkretnym miejscu. U Słowian mistyczna natura świata ukryta była pod chłopskimi strzechami. Czy dziś człowiek oderwany od kultury rolniczej nadal jest częścią natury? Po co właściwie dziś świętować?
Zapraszam do lektury, aby każdy mógł sam odpowiedzieć na te pytania.
Wydawnictwo Insignis
Ocena recenzenta: 5/6
Małgorzata Iwańska-Kania
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Insignis. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.