Społeczna walka o pamięć w Ostrowi Mazowieckiej

Podobny los w tym samym czasie spotkał pomnik Związku Strzeleckiego w nidalekiej Grabownicy. Jego także odbudowano siłami społecznymi i dzisiaj prezentuje się okazale, choć w zdecydowanie mniejszych gabarytach. Niedaleko wspomnianego monumentu strzelcy ćwiczyli wspólnie z podchorążymi z SPP Komorowo, jako narybek przyszłych kadr Wojska Polskiego.

DSC08941

W związku z tym nie mogło zabraknąć zaprzyjaźnionej ekipy ze Związku Strzeleckiego Oddziału Wołomin, którzy z racji kultywowania pięknych przedwojennych tradycji nie mogli zostać pominięci przy planowaniu wyprawy. Nie był to dla nich pierwszy wyjazd, ponieważ Muzeum jak i same Komorowo znają bardzo dobrze. Taka młodzież, która potrafi wstać wcześnie rano żeby zaczerpnąć „żywej historii” i posłuchać ciekawych ludzi. Złośliwi powiadają, że młodzież nie odwiedza miejsc bez Wi-Fi, a tu niespodzianka.

ZS Oddział Wołomin

Dwa tygodnie po nagraniu programu szykowaliśmy się na Noc Muzeów w Muzeum Garnizonu i Ziemi Ostrowskiej w Ostrowi Mazowieckiej. Po przyjeździe na miejsce doznałem lekkiego szoku. Po pierwsze każdy pomnik ze wspomnianych alej zyskał swój baner i opis, oczywiście w fotografii sprzed wojny. Po drugie zobaczyłem świetne inscenizacje podchorążych z Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych z Wrocławia, którzy przyjechali na zaproszenie Pana Zbigniewa Banaszka. Warto dodać, że od niedawna WSOWL dzierży tradycje Szkoły Podchorążych Piechoty z Komorowa, więc przyszli oficerowie odwiedzają nierzadko to miejsce. Szkoda tylko, że miejscowe władze nie pozwoliły powiesić nawet plakatu informacyjnego dotyczącego Nocy Muzeów w Starostwie. Zrozumiałym jest, że można nie wspierać inicjatyw społecznych, bo do tego ze strony urzędników można się było przyzwyczaić. Sympatie, antypatie itd. Zwykły plakat informacyjny nikogo chyba nie razi, szczególnie dotyczący takiego wydarzenia, a jednak. Przy najbliższej możliwej okazji porozmawiam na miejscu z osobą odpowiedzialną za promocję regionu i zapytam skąd takie postępowanie? Znając już jakiś czas założyciela Muzeum nie odnoszę wrażenia, że mógłby swoim społecznym zaangażowaniem stawać komuś ością w gardle. A może po prostu za bardzo idealistycznie patrzę na rzeczywistość? Natomiast czas pokaże co będzie dalej z tym niezwykłym miejscem? Miejscowa społeczność jest naprawdę życzliwa, więc iskierka nadziei jest i tli się nadal. Tak więc czekam z niecierpliwością kolejnej wyprawy i nie omieszkam opisać jej odkryć.

Było… nie minęło i Rzeczpospolita Podchorążacka: http://vod.tvp.pl/audycje/historia/bylo-nie-minelo/wideo/25052015/20032161

Ryszard Ejchelkraut – Cerkiewka, Ostrów Mazowiecka i okolice – ocalić od zapomnienia, Wyd. Miejska Biblioteka Publiczna w Ostrowi Mazowieckiej.

 

 

Tekst ukazał się także na portalu historyczno-militarnym: historia.mil.pl

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*