W mieście Kolumba o Ameryce wiedziano już 150 lat przed jego wyprawą

Autorem teorii jest profesor Pablo Chiesa, opiera ją na zapiskach mediolańskiego mnicha Galvaneus Flamma zmarłego w ok. 1345 roku. W jednych z jego zapisków opisuje on tajemniczy ląd na zachód od Grenlandii, Marckaladę. Chiesa porównuje go z lądem zapisanym w islandzkich kronikach, Marklandem, zagadkowym lądem ma być Ameryka.

Paolo Chiesa jest znawcą średniowiecznej literatury łacińskiej. W swojej pracy „Marckalada: The First Mention of America in the Mediterranean Area (c. 1340)” uważa, że amerykański kontynent był już znany 150 lat wcześniej przed oficjalną datą 1492 roku. Profesor Chiesa dopatruje podobieństwo Marcaladu z Ameryką w tekście Galvaneus Flamma, Cronica universalis. Sam Flamma jest autorem licznych tekstów opisujących Mediolan. Kronika, o której jest mowa była najpewniej ostatnim tekstem mnicha. Została ona odkryta w 2013 roku, niestety jest to niedokończony tekst zawierający pięć ksiąg z trzynastu. Z dostępnej treści możemy prześledzić dzieje od powstania świata do biblijnego króla Judei, Joasza. Cronica universalis jest jedna w swoim rodzaju, jednak nie jest to oryginał, mamy do czynienia z kopią spisaną przez Pedro Ghioldiego. Kopia spisana pod koniec XIV wieku, posiada liczne błędy takie jak źle spisane imiona, nazwy geograficzne, czy nieużywanie numerów rozdziałów. Wypadki w manuskrypcie Flammy nie wynikały z braku umiejętności kopisty, a ze stanu, w jakim Flammy zostawiał swoje dzieła, były one niedokończone i niekompletne, ale sam Gholdi oddał zwartość kronik w najlepszy sposób, jaki tylko mógł.

Najbardziej interesującą kwestią, jaką zauważa Chiesa jest ląd Marckalada, według profesora chodzi tu o Amerykę Północną, możemy o niej przeczytać w trzeciej księdze. Po za ów lądem mamy opisy do innych znanych wtedy już regionów, Afryka czy Bliski Wschód, oraz rozważania życia człowieka w innych klimatach. Swoje teksy Galvenus opiera na dziełach Solinusa, Izodyra z Charakusy i opowieściach żeglarskich.

„Żeglarze, którzy przemierzają morza Danii i Norwegii mówią, że na północy, za Norwegią, jest Islandia. Jeszcze dalej znajduje się wyspa zwana Grolandią, gdzie Gwiazda Polarna zostaje za plecami, na południu. Gubernatorem tej wyspy jest biskup. Na tym lądzie nie ma zboża, ani wina, ani owoców. Ludzie żywią się tam mlekiem, mięsem i rybami. Mieszkają w podziemnych domach i nie odważają się mówić głośno czy czynić hałas w obawie, że dzikie zwierzęta ich usłyszą i pożrą. Żyją tam wielkie białe niedźwiedzie, które pływają w morzu i wloką na brzeg marynarzy z rozbitych okrętów. Żyją tam białe jastrzębie, zdolne do dalekich lotów, wysyłane do cesarza Kataju. Jeszcze bardziej na zachód jest inna ziemia, zwana Marckalada, gdzie żyją olbrzymy. Są tam budynku wzniesione z tak wielkich kamiennych płyt, że nikt inny nie mógł ich zbudować, jak tylko giganci. Są tam zielone drzewa, zwierzęta i olbrzymia ilość ptactwa. Jednak żaden żeglarz nie wie nic pewnego o tym lądzie.”

Ziemie nazywaną Marklandem, możemy znaleźć w skandynawskich sagach o Ruryku Rudym i w Sadze o Grenlandczykach. Argumentem potwierdzającym tezę, że chodzi tu właśnie i Amerykę jest opis ziem, jako terenu żyznego, a jest on stawiany na północy, gdzie ziemie były opisywane mniej przyjaźnie. Flammy dowiedział się o skandynawskim lądzie od duńskich i norweskich żeglarzy, którzy opowiadają o nim historię.

Krystian Styczyński

Źródło.: kopalniawiedzy.pl

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*