Wojna umarła, niech żyje wojna | Recenzja

Ed Vulliamy, Wojna umarła, niech żyje wojna

Wydana w 2016 roku nakładem Wydawnictwa Czarne, licząca pięćset dwadzieścia stron książka Eda Vulliamy’ego jest reportażem o wojnie w byłej Jugosławii. Reportażem absolutnie wstrząsającym.

Omarska. Niewielkie miasteczko niedaleko Prijedoru, w północno – zachodniej części Bośni i Hercegowiny. W 1992 roku działał w niej obóz koncentracyjny (pod władzą wojsk serbsko – chorwackich) – przeszło przezeń około sześć tysięcy osób – Bośniaków i Chorwatów. Pochłonął on siedemset ofiar śmiertelnych. Wojna umarła, niech żyje wojna opowiada o – w największej części – doświadczeniu przeżycia tego obozu. Autor – w latach dziewięćdziesiątych relacjonujący wojnę w Bośni i Hercegowinie dla brytyjskiej gazety ,,The Guardian’’ – spotyka się z ludźmi, którzy przeszli przez obóz w Omarskiej. Mieszkają oni – na przykład – w Wielkiej Brytanii, nauczyli się języka angielskiego, mają status uchodźców, pracują. Starają się funkcjonować normalnie (i naprawdę nieźle im to wychodzi), jednak… w dalszym ciągu bardzo żywa jest pamięć o Omarskiej, dla wielu z nich jest to trauma do tej pory nieprzepracowana. Stąd też – jak zauważa Vulliamy – jest wśród tych ludzi silna chęć odwetu.

Autor reportażu – Ed Vulliamy (rocznik 1954) – to brytyjski dziennikarz. Jest absolwentem oksfordzkiego Hertford College. Pracował dla ,,The Guardian’’ (wojna w Bośni i Hercegowinie; korespondent w Rzymie) i dla ,,The Observer’’ (w latach 1997 – 2003; korespondent w Nowym Jorku). Jako pierwszy dziennikarz zeznawał jako świadek przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii (było to w roku 1996). Laureat prestiżowych nagród.

Niemądrze zabrałam się do czytania tej książki przed snem. Cóż… nawet nie przypuszczałam, że to będzie taki – przepraszam najmocniej – hardcore. Książka zawiera dość szczegółowe opisy nieludzkiego traktowania więźniów, gwałtów, mordów. Przerażenie ogarnia na myśl, że było to tak całkiem niedawno – raptem dwadzieścia cztery lata temu. Wiem, że słowa Zofii Nałkowskiej ,,Ludzie ludziom zgotowali ten los’’ odnoszą się do okresu drugiej wojny światowej, ale… czytając, myślałam, jak wiele okrucieństwa jest cały czas w ludziach, jak jeden człowiek drugiemu jest w stanie zgotować opisany w książce los. Reportaż Vulliamy’ego oceniam na 6. Książka wyłącznie dla ludzi o mocnych nerwach. I absolutnie nie polecam czytać do poduszki.

Wydawnictwo Czarne

Ocena recenzenta: 6 / 6

Helena Sarna

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*