Wojny i wojskowość w czasach Stefana Batorego cz. 1

Stefan Batory zasiadł na tronie Rzeczpospolitej w 1575 roku i od razu dał się poznać jako król-wojownik. Zmusiła go do tego sytuacja, ponieważ po elekcji nie wszyscy uznali jego władzę, i tak na przykład uznania go za władcę Rzeczpospolitej odmawiał Gdańsk, czyli jedno z najpotężniejszych miast Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Ponadto za czasów Batorego agresywną i ekspansywną polityką zagrażał Rzplitej car Iwan Groźny, z którym przyszło się zmierzyć Batoremu. W pierwszej części artykułu postaram się omówić wojnę Batorego z Gdańskiem oraz dokonać analizy wojskowości polsko-litewskiej w XVI wieku oraz pokazanie reform, których dokonał Stefan Batory.

Wojskowość polsko-litewska przed reformami Batorego

Aby czytelnik w pełni zrozumiał doniosłość wojny z Gdańskiem oraz późniejszych wojen, które prowadził, należy napisać parę zdań o stanie polskiej i litewskiej wojskowości w czasach ostatnich Jagiellonów.

Polska i Litwa kroczyła w zasadzie tą samą ścieżką, co reszta Europy. Armia tutaj dzieliła się na zaciężną, czyli utrzymywaną z żołdu i specjalnie przeznaczonego nań dochodu oraz pospolite ruszenie, które swoje korzenie ma w średniowiecznej, rycerskiej służbie królowi. W porównaniu jednak do zachodu, armia zaciężna w Polsce i na Litwie nie była zbyt duża i pospolite ruszenie nadal królowało na polu walki. Wojsko zaciężnie dzieliło się wówczas na 6 części:

  1. Państwowe, na które podatki uchwalano na sejmie
  2. Nadworne, na które z prywatnej kiesy łożył król
  3. Królewskie, utrzymywane ze skarbu królewskiego
  4. Samorządowe, które dzieliło się na powiatowe, ziemskie oraz wojewódzkie, zaciągane przez sejmiki, oraz wojska zaciągane przez miasta
  5. Poczty prywatne, które wystawiali najbogatsi magnaci
  6. Najemne, ten rodzaj w wojsk nie był zbyt popularny, dowódca najemników zwany kondotierem podpisywał z królem umowę na mocy, której zobowiązywał się wystawić określoną liczbę ludzi, służących za określony żołd i w określonym czasie

Zaciąg wojska zaciężnego odbywał się systemem towarzyskim. Król wystawiał rotmistrzowi tzw. listy przypowiednie, następnie ten na służbę przyjmował swoich towarzyszy, a oni przyprowadzali ze sobą poczty. W listach przypowiednich król określał ilu żołnierzy ma służyć w danej rocie, określał żołd, okres służby czy wyposażenie oraz uzbrojenie żołnierzy danej roty. Do armii werbowano ochotników. Czy na polskich ziemiach istniały zaciężne wojska stałe? Jak najbardziej, pierwszym wojskiem tego typu była nadworna gwardia królewska, natomiast drugim była powołana od schyłku XV wieku obrona potoczna. Wojsko to zostało powołane do życia w związku z coraz śmielszymi rajdami tatarskimi na ziemie ruskie i podolskie, tak więc jego domyślnym zadaniem była ochrona tamtych terenów. Obrona potoczna nie miała jednak stałej liczby żołnierzy, np. w 1501 roku Jan Olbracht podniósł jej liczebność do 2150 koni, w czasach panowania jego brata Aleksandra Jagiellończyka wynosiła już tylko 1000 koni, natomiast w 1538 aż 6700 koni. Dla kontrastu warto dodać, że wojska pospolitego ruszenia potrafiły dochodzić do liczby 56 000 ludzi. Na Litwie odpowiednikiem obrony potocznej była tzw. zastawa wołyńska, której liczebność wahała się od 1000 do 2000 koni. Jak widać nie były to liczby powalające. W 1563 roku Zygmunt August powołał do życia tzw. „wojsko kwarciane”, które zastąpiło obronę potoczną. Nazwane zostało tak, ponieważ miał być utrzymywane z kwarty, czyli czwartej części dochodu monarchy z królewszczyzn.

Jeździec chorągwi rackiej z począków XVI wieku.
Fot. Wikimedia Commons

W wojsku polsko-litewskim zdecydowanie dominowała konnica. Jeszcze w czasach średniowiecza dominowały dwa rodzaje jazdy, byli to ciężkozbrojni kopijnicy oraz strzelcy uzbrojeni w kusze. O tym czy dana chorągiew była kopijnicza czy strzelcza decydował stosunek ilościowy jednych do drugich. Od czasów Jana Olbrachta zaczęła upowszechniać się się jazda lekka służąca „po tatarsku”, czyli z szablami, bez żadnego uzbrojenia ochronnego. Pierwszą taką chorągwią miała być chorągiew podskarbiego nadwornego Andrzeja Kościeleckiego. Kolejnym rodzajem wojsk konnych, który upowszechnił się na ziemiach polskich na początku XVI wieku byli tzw. racowie. Byli oni, tak samo jak kopijnicy, uzbrojeni w długie kopie, jednak w przeciwieństwie do nich nie używali ciężkich zbroi i bardziej przydawali się w walce z ruchliwymi Tatarami czy Turkami. Racowie prócz kopii używali szabli oraz tarcz. Ich korzeni należy doszukiwać się na Bałkanach i Węgrzech. Racowie służyli w dwóch wariantach – lekko zbrojnym, czyli serbskim i średnio zbrojnym, czyli węgierskim. Z raców węgierskich wyewoluowała słynna husaria, której pierwsze chorągwie powołano w 1503 roku, a w latach 50-tych już niepodzielnie królowała w obronie potocznej. Formacja, która zasługuje na jeszcze na chwilę uwagi są tzw. kozacy. Określenie genezy tej formacji do dziś stanowi nie lada problem dla historyków wojskowości. Jazdy kozackiej nie należy jednak utożsamiać z Kozakami mieszkającymi na Zaporożu. Powszechnie uważa się, że jazda kozacka ewoluowała jazdy strzelczej. Pierwsi kozacy w obronie potocznej pojawili się w 1511 roku. To co wyróżniało ich na tle innych jednostek, to fakt, że kozacy używali łuków, szabel i rohatyn jednocześnie. Jako pancerza używali kolczug i przyłbic. Za symboliczny początek regularnej jazdy kozackiej uznaje się rok 1549. U progu lat 60-tych XVI wieku, zakończono tzw. reformę kozacką, a żołnierze tej formacji zaadaptowali też broń palną.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*