Wojska zaciężne w wojnach z Zakonem Krzyżackim w XV wieku – definicja i specyfika

Wynagrodzenie za służbę i finanse

Biorąc pod uwagę pieniężny charakter wojsk zaciężnych, nietrudno jest się domyślić ich głównych motywacji wstępowania na służbę z narażeniem życia. Oprócz możliwości zarobku, co było bez wątpienia najważniejszym powodem, na wojnie żołnierz miał także perspektywę rozwoju. W przypadku zwykłego szeregowego nie było to aż tak oczywiste, szansa na awans stawała się większa dla drobnej szlachty lub rotmistrzów.

Niemniej jednak chęć zarobku najmocniej skłaniała ludzi do wstępowania na żołd monarchów. Wysokość wynagrodzenia ustalona była w listach przypowiednich. Dla pierwszej połowy XV w. nie dysponujemy obszernymi informacjami wynikającymi ze źródeł na temat żołdu. Dla przykładu w 1414 r. podczas wojny z Zakonem towarzysze roty konnej na służbie polskiej otrzymywali 2 kopy groszy za konia, przy czym prawdopodobnie była to stawka miesięczna20. Krzyżacy w latach 1409-1410 początkowo płacili 11 grzywien za kopię. Honorarium podnieśli po bitwie pod Koronowem, aby zatrzymać zaciężnych na służbie, gdyż byli oni potrzebni Zakonowi w końcowej fazie wojny. Żołd rot konnych był więc wysoki, jednak trzeba mieć na uwadze, że Zakon nie płacił odszkodowań zaciężnym21, podczas gdy Królestwo Polskie tak. Na temat żołdu rot pieszych zwanych drabskimi w pierwszej poł. XV w. wiadomo niewiele, bowiem pierwsze konkretne informacje pochodzą z okresu wojny trzynastoletniej. Wcześniej wiadomo, że w 1442 r. na służbie króla polskiego był Jan Szpaczek z Bystrzycy, który za 80 pieszych otrzymał 192 złote22, co daje pewną możliwość porównania.

Podczas pierwszych zmagań w 1454 r., kiedy Związek Pruski wypowiedział posłuszeństwo Zakonowi, na jego służbie było około 4 tys. zaciężnych, nie licząc sił gdańskich. Początkowy żołd wojsk pieniężnych stanów pruskich wynosił 1 złoty węg. za konia tygodniowo. Jego wysokość uległa zmianie na przestrzeni tegoż roku, bowiem osiągnęła wysokość 1,5 złotego węg., a czasem nawet i 2. Kwartalnie więc zaciężni otrzymywali 12-13 złotych węg., drabanci zwyczajowo połowę tego23. W trakcie wojny część rotmistrzów związkowych przeszła na żołd króla. Dodatkowo wysokość wynagrodzeń wahała się. Dobrze opłacani zaciężni na początku wojny, pod jej koniec mogli liczyć na wynagrodzenie mniejsze, ponieważ około 10 złotych za konnego na kwartał oraz 5 za piechura24. Obniżenie stawki wynikało z problemów finansowych Królestwa, co prowadziło do zatargów z rotmistrzami w przypadku braku wypłat. Długi spłacano jeszcze po wojnie, aż do lat 70. XV wieku25. Jednocześnie obok tradycyjnego sposobu zapłaty za służbę zaciężnych stosowano także i formy alternatywne. Mianowicie należności uiszczano często w suknie, a w 1486 r. rotmistrz Przybyk otrzymał 10 brył soli. Poza tym zdarzało się płacić zaciężnym futrami oraz innymi towarami26.

Inną kategorią dokumentów dostarczającą informacji na temat finansów wojsk zaciężnych są pokwitowania rotmistrzów, najczęściej za sumy wypłacane jako odszkodowanie za straty doznane w wojnach. I tak w 1415 r. 101 grzywien pokwitował królowi Władysławowi Janko z Dubnicza, odbierając zadośćuczynienie szkód poniesionych w wojnie z Zakonem Krzyżackim. Rok później jednocześnie odszkodowanie i żołd odebrał Jan Radwański z towarzyszami. Za rotę składającą się z 59 koni otrzymał 100 kop groszy27.

Rycerz w podróży z orszakiem. Źródło: Tryptyk św. Trójcy na Wawelu
Fot. Wikimedia Commons

Wysokość wynagrodzeń jak widać nie była stała oraz przede wszystkim jednolita. Strzelcy piesi otrzymywali żołd o połowę mniejszy niż kopijnicy i pawężnicy, co widać po sposobie formowania dziesiątek, gdzie 2 kopijników i 6 strzelców formowało jedną dziesiątkę. Stwierdzić można zatem, że ciężkozbrojnych piechurów liczono podwójnie28. Nierówny żołd nie był jednak efektem tylko różnicy w uzbrojeniu. Piesi pawężnicy także otrzymywali podwójne wynagrodzenie, podczas gdy ich rynsztunek nie dorównywał kopijnikowi. Wydaje się więc, że dysproporcja w wysokości żołdu jest wypadkową uzbrojenia oraz miejsca, jakie zajmowane było w szyku przez żołnierza. Pieszy pawężnik z kopijnikiem bez wątpienia byli bardziej narażeni na szkodę niż strzelcy, którzy kryli się za nimi. W rotach konnych natomiast podział był widoczny, jeśli chodzi o konie. Kopijnik dosiadał bowiem silnego konia kopijniczego (equi hastarii), natomiast strzelec jechał do bitwy na wierzchowcu słabszym i lżejszym (equi sagittarii), co także mogło przekładać się na różnice w płacach, a na pewno w odszkodowaniu29.

Jednocześnie innym systemem opłacania objęty był rotmistrz. Mimo że w wojskach zaciężnych nie istniały dodatki z powodu pełnienia funkcji „oficerskiej”, to jednak stojący na czele oddziału rothmagister otrzymywał większe wynagrodzenie. Służąc w rocie pieszej, pobierał normalny, przewidziany w umowie żołd, a z tytułu posiadanego konia otrzymywał jeszcze pieniądze za służbę konną. Prawdopodobnie zapłatę pobierał także za proporce wyliczone w spisach, w wysokości 5 florenów za jeden proporzec30.

Fundusze pozyskane od króla, czyli żołd, odszkodowania i inne sumy były przekazywane rotmistrzowi, ten następnie rozdzielał je pomiędzy swoich towarzyszy. Można pokusić się o stwierdzenie, że pocztowi służący dla owych towarzyszy byli opłacani przez nich właśnie z sum otrzymanych od dowódcy, jednak nie były to zapewne duże pieniądze, biorąc pod uwagę, iż towarzysze jakąś część naturalnie zatrzymywali dla siebie. Po pomyślnym przejściu lustracji wpłacano na rzecz roty pierwsze pieniądze. Zaliczka ta była potrzebna na zakup niezbędnych rzeczy na wojnę, takich jak zaopatrzenie, ponieważ zaciężni musieli utrzymywać się na własny koszt podczas działań militarnych lub nawet jako załogi zamków. Poza tym opłacony żołnierz, słysząc brzęk monet w kabzie, walczył chętniej31.

Śmierć rotmistrza podczas wojny zasadniczo niczego nie zmieniała, rocie dalej wypłacano pieniądze, a żołnierze wciąż służyli. Komplikacje pojawiały się jedynie w kontekście odszkodowań, ponieważ nie wiedziano komu wypłacić. Z drugiej strony często rodzina nic nie wiedziała o śmierci zaciężnego, zatem nie wiedziała także i o żołdzie, który wysłużył. Choć zdarzały się sytuacje, kiedy pieniądze te trafiały do bliskich zaciężnego, jednak czasami na drodze sądowej32.

Finanse były jądrem zainteresowania zaciężnych, ponieważ stanowiły źródło ich utrzymania oraz zarobek. Nic więc dziwnego, że nieopłacani zaciężni sprawiali problemy swoim najemcom, plądrując okolicę, rekwirując towary, a nawet zajmując miasta. Profesjonaliści nie otrzymując zapłaty, stawali się bronią obosieczną.

Piotr Bruzda

Bibliografia

Wydania źródłowe:

Codex epistolaris Vitoldi magni ducis Lithuaniae 1376-1430, wyd. A. Prochaska, Kraków 1882.

Matricularum Regni Poloniae summaria, wyd. T. Wierzbowski, cz. 1, Warszawa 1905.

Literatura:

Biskup Marian, Miscellanea archiwalne z okresu wojen polsko-krzyżackich z lat 1410-1414, „Komunikaty warmińsko-mazurskie”, nr 1, Olsztyn 1960.

Biskup Marian, Trzynastoletnia wojna z Zakonem Krzyżackim 1454-1466, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1967.

Biskup Marian, Wojny Polski z Zakonem Krzyżackim, Napoleon V, Oświęcim 2017.

Ekdahl Sven, Kilka uwag o księdze żołdu Zakonu Krzyżackiego z okresu „wielkiej wojny” 1410-1411, „Zapiski Historyczne”, t. XXXIII, z. 3, Toruń 1968.

Górski Konstanty, Historya jazdy polskiej, Księgarnia Spółka Wydawnicza Polska, Kraków 1894.

Górski Konstanty, Historya piechoty polskiej, Księgarnia Spółka Wydawnicza Polska, Kraków 1893.

Grabarczyk Tadeusz, Jazda zaciężna Królestwa Polskiego w XV wieku, Wydawnictwo Blue Note, Łódź 2015.

Grabarczyk Tadeusz, Piechota zaciężna Królestwa Polskiego w XV wieku, Wydawnictwo Ibidem, Łódź 2000.

Koranyi Karol,  Żołnierz najemny a żołnierz zaciężny, „Czasopismo prawno-historyczne”, t. I, Poznań 1948.

Plewczyński Marek, Daj nam, Boże, sto lat wojny, Bellona, Warszawa 1997.

Rymar Edward, Polsko-czeska wyprawa zbrojna do Nowej Marchii w 1433 roku, „Przegląd Zachodniopomorski”, t. VIII, z. 1, Szczecin 1993.

Setton Kenneth Meyer, Catalan domination of Athens, 1311-1388, Medieval Academy of America, Cambridge 1948.


Przypisy:

1  K. Górski, Historya jazdy polskiej, Kraków 1894, s. 4.

2  O Kompanii Katalońskiej więcej K. M. Setton, Catalan domination of Athens, 1311-1388, Cambridge 1948; na temat husytów E. Rymar, Polsko-czeska wyprawa zbrojna do Nowej Marchii w 1433 roku, „Przegląd Zachodniopomorski”, t. VIII, z. 1, Szczecin 1993, s. 32-36.

3  K. Koranyi, Żołnierz najemny a żołnierz zaciężny, „Czasopismo prawno-historyczne”, t. I, Poznań 1948, s. 107.

4  T. Grabarczyk, Jazda zaciężna Królestwa Polskiego w XV wieku, Łódź 2015, s. 14.

5  K. Koranyi, op. cit., s. 107-108.

6  M. Biskup, Trzynastoletnia wojna z Zakonem Krzyżackim 1454-1466, Warszawa 1967, s. 676.

7  T. Grabarczyk, Piechota zaciężna Królestwa Polskiego w XV wieku, Łódź 2000, s. 15-19.

8  K. Górski, Historya piechoty polskiej, Kraków 1893, s. 5.

9  M. Biskup, Miscellanea archiwalne z okresu wojen polsko-krzyżackich z lat 1410-1414, „Komunikaty warmińsko-mazurskie”, nr 1, Olsztyn 1960, s. 161-162.

10  Codex epistolaris Vitoldi magni ducis Lithuaniae 1376-1430, nr 585, Kraków 1882, s. 290.

11  Matricularum Regni Poloniae summaria, cz. 1, nr 589, Warszawa 1905, s. 30.

12  T. Grabarczyk, Piechota…, s. 32-33.

13  M. Plewczyński, Daj nam, Boże, sto lat wojny, Warszawa 1997, s. 32-33.

14  M Biskup, Trzynastoletnia…, s. 717-718.

15  T. Grabarczyk, Jazda…, s. 27.

16  M. Biskup, Wojny polski z Zakonem Krzyżackim 1308-1521, Oświęcim 2017, s. 184.

17  T. Grabarczyk, Piechota…, s. 35.

18 Ibidem.

19  S. Ekdahl, Kilka uwag o księdze żołdu Zakonu Krzyżackiego z okresu „wielkiej wojny” 1410-1411, „Zapiski Historyczne”, t. XXXIII, z. 3, Toruń 1968, s. 121.

20  T. Grabarczyk, Jazd…, s. 65.

21 S. Ekdahl, op. cit., s. 119.

22 K. Górski, Historya piechoty…, s. 5.

23 M. Biskup, Trzynastoletnia…, s. 715-716.

24 Matricularum Regni Poloniae summaria, cz. 1, nr 565, s. 29.

25 M. Biskup, Trzynastoletnia…, s. 718.

26 T. Grabarczyk, Jazda…, s. 67.

27 K. Górski, Historya jazdy…, s. 4.

28 T. Grabarczyk, Piechota…, s. 60.

29 K. Górski, Historya jazdy…, s. 6; T. Grabarczyk, Jazda…, s. 74.

30 T. Grabarczyk, Piechota…, s. 61-62.

31 Ibidem, s. 63.

32 Ibidem, s. 64.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*