W kraju, w którym każdy gest potrafił wywołać szmer podejrzeń, a milicjant na dachu był częścią codzienności, definicja wolności w państwie policyjnym nagle przestała być abstrakcją. Wystarczyło kilka tygodni leningradzkiego lata, żeby ludzie zaczęli mówić głośniej, śmiać się odważniej i wracać do domów z poczuciem, że świat właśnie poluzował im […]