Adrian Goldsworthy, Brigantia Brigantia zamyka trylogię Vindolandy za szczękiem oręża podlanym magiczno-mistycznym sosem. Ja mam niedosyt. Kiedy patrzę na półkę, a właściwie do kostek regału, gdzie stoi cała moja kolekcja beletrystyki historycznej, to ilościowo najwięcej książek osadzonych jest w różnych okresach starożytnego Rzymu. Naprawdę, jest to wdzięczne źródło, którego chyba […]