Tego dnia 1997 roku w Wiedniu zmarł Joe Julius Heydecker, który potajemnie fotografował w getcie warszawskim i był jednym z nielicznych niemieckich reporterów podczas procesów norymberskich
Nie każdy, kto trzymał aparat w czasie wojny, był propagandystą. Joe Julius Heydecker należał do tych nielicznych Niemców, którzy odważyli się patrzeć inaczej – nie przez wizjer propagandy, lecz przez pryzmat sumienia. W getcie warszawskim ryzykował życie, fotografując codzienność skazaną na zagładę. Po wojnie stał się jednym z niewielu niemieckich reporterów obecnych na procesach norymberskich, a jego zdjęcia do dziś pozostają jednym z najmocniejszych świadectw XX wieku.
Joe Julius Heydecker był jednym z tych ludzi, których biografie przeczą prostym schematom XX wieku. Niemiec z pochodzenia, artysta z powołania, a świadek i dokumentalista – z moralnej konieczności. Urodził się 13 lutego 1916 roku w Norymberdze, w rodzinie aktorów Juliusa Heydeckera i Marianne Rath, którzy z czasem porzucili scenę teatralną na rzecz pracy w handlu. W domu panowała atmosfera liberalna i otwarta, daleka od nazistowskiej ideologii, która wkrótce zdominuje Niemcy.
W młodości uczył się w szkole powszechnej, a następnie przez dwa lata w szkole rolniczej. Po krótkiej próbie nauki w szkole realnej wrócił do podstawowego kształcenia, które ukończył w ramach obowiązku szkolnego. Już w wieku 15 lat rozpoczął naukę zawodu fotografa w pracowni Stefana Rosenbauera we Frankfurcie nad Menem – miejscu, które stało się dla niego początkiem drogi zawodowej i artystycznej.
W 1933 roku, mając zaledwie siedemnaście lat, wydał swoją pierwszą książkę Coup – Roman eines Revuestars w wydawnictwie Lipsia Verlag w Lipsku. Był to literacki debiut młodego autora, który nie pasował do rodzącej się rzeczywistości III Rzeszy. W lipcu tego samego roku opuścił Niemcy i wyjechał do Luzerny, gdzie podjął pracę jako dziennikarz w Luzerner Tagblatt.
Joe Julius Heydecker – emigrant z Niemiec i świadek Europy przedwojennej
Wkrótce dołączył do rodziców, którzy osiedlili się w Pradze. W Czechosłowacji pomagał w rodzinnym przedsiębiorstwie i kontynuował twórczość dziennikarską. W 1938 roku przeniósł się do Wiednia, gdzie zatrudnił się w renomowanym fotostudio Albina Kobégo. Jednak Anschluss Austrii zmienił jego los – został objęty poborem przez władze niemieckie i w 1939 roku powołany do wojska.
Pierwsze miesiące wojny spędził jako pionier w kampanii francuskiej, dokumentując zniszczenia i życie żołnierzy. W 1941 roku w Monachium poślubił dziennikarkę Marianne Steber, a niedługo potem awansował na stopień podoficera. W tym samym roku został przydzielony jako fotolaborant do kompanii propagandowej Wehrmachtu, co paradoksalnie umożliwiło mu wykonanie jednych z najbardziej wstrząsających i autentycznych zdjęć II wojny światowej.
Joe Julius Heydecker i fotografie z getta warszawskiego – zakazana prawda o Zagładzie
W 1941 roku Heydecker został skierowany do Warszawy. Choć jego obowiązki obejmowały pracę technika fotograficznego w jednostce propagandowej, potajemnie dokumentował rzeczywistość getta warszawskiego – miejsca odciętego od świata, w którym niemiecka administracja skazała ponad 400 tysięcy Żydów na głód, choroby i śmierć.
Robił to wbrew rozkazom, narażając życie. Negatywy ukrywał i wywoływał w tajemnicy, a kopie przemycał poza teren getta. Jego zdjęcia pokazują codzienność – dzieci żebrzące o chleb, starców umierających na ulicach, kobiety trzymające w ramionach martwe niemowlęta.
Nie mogłem znieść tego, co widziałem. Ale wiedziałem, że jeśli nie zrobię tych zdjęć, nikt nie uwierzy, że to naprawdę się działo – pisał po latach.
Fotografie Heydeckera przez dekady pozostawały nieznane. Dopiero w 1981 roku, już po jego emigracji do Brazylii, zostały opublikowane w albumie Wo ist dein Bruder Abel wydanym przez Atlantis Livros. Publikacja stała się jednym z pierwszych zachodnich świadectw pokazujących życie w getcie warszawskim oczami Niemca, który nie chciał milczeć. Dziś zdjęcia te znajdują się m.in. w Bildarchiv der Österreichischen Nationalbibliothek i są wykorzystywane w badaniach nad Holokaustem oraz dokumentacją Zbrodni niemieckich w okupowanej Polsce.
Joe Julius Heydecker i procesy norymberskie – niemiecki głos wśród świadków historii
Po kapitulacji Niemiec Heydecker nie wrócił do armii propagandowej, lecz związał się z prasą cywilną. Został korespondentem „Kuriera” z Berlina oraz reporterem monachijskiej „Abendzeitung”, relacjonując wydarzenia z pierwszych lat powojennej Europy. Największym jednak wyzwaniem były dla niego procesy norymberskie.
Był jednym z nielicznych niemieckich dziennikarzy, którzy mogli obserwować rozprawy przeciwko przywódcom III Rzeszy. Z perspektywy byłego żołnierza i świadka zagłady widział to jako moralny obowiązek. W radiowych audycjach relacjonował przebieg przesłuchań i wspominał o tym, co widział w Warszawie. Jego świadectwa były ważne nie tylko jako materiał reporterski, ale także jako głos sprzeciwu wobec niemieckiego milczenia.
W 1947 roku założył Weltstaat-Liga – organizację promującą ideę pokojowego zjednoczenia narodów i budowy światowego państwa prawa. Był przekonany, że tylko globalna współpraca może zapobiec powtórce tragedii XX wieku. Po rozwodzie z pierwszą żoną w 1950 roku kontynuował działalność publicystyczną i fotograficzną.
Joe Julius Heydecker w Brazylii – fotograf, wydawca i dokumentalista Ameryki Południowej
Na początku lat 60. Joe Julius Heydecker zdecydował się na radykalny krok – emigrację do Brazylii. W 1960 roku wraz z drugą żoną, Charlotte Angermeir, osiedlił się w São Paulo, gdzie założyli Fotostudio 61. Ich pracownia szybko zyskała renomę, a Heydecker powrócił do intensywnej pracy reporterskiej, tworząc fotograficzne reportaże dla renomowanych europejskich magazynów, takich jak Die Zeit, Quick czy Stern.
Podróżował po całej Ameryce Południowej, dokumentując codzienne życie mieszkańców, zderzenie tradycji i nowoczesności oraz społeczne skutki powojennego rozwoju. Jego zdjęcia pokazywały Brazylię z perspektywy człowieka, który znał cenę wojny i dyktatury – wrażliwego na niesprawiedliwość, ale wolnego od ideologii.
W 1967 roku na świat przyszła jego druga córka, Maju, u której zdiagnozowano zespół Downa. To wydarzenie głęboko wpłynęło na Heydeckera – od tej pory jeszcze mocniej angażował się w działalność społeczną i edukacyjną. Dwa lata później wraz z żoną założył wydawnictwo i księgarnię wysyłkową Atlantis Livros, które zajmowały się publikacją literatury humanistycznej, naukowej i artystycznej.
W ciągu kolejnych dziewięciu lat Heydecker opracowywał i wysyłał do zagranicznych uniwersytetów cotygodniową bibliografię Livros Novos, gromadzącą informacje o nowościach brazylijskiego rynku książki. Jego działalność sprawiła, że stał się jednym z ważniejszych pośredników między kulturą Ameryki Południowej a światem akademickim Europy.
W 1982 roku przeszedł w Houston poważną operację serca. Wkrótce jego małżeństwo rozpadło się, a Charlotte Heydecker powróciła do Niemiec. Trzy lata później sprzedał Atlantis Livros, które działa do dziś w São Paulo jako niezależne wydawnictwo.
Ostatnie lata w Wiedniu, archiwum i dziedzictwo fotograficzne
W 1986 roku Heydecker osiedlił się w Wiedniu wraz z życiową partnerką Marą Kraus, z którą pozostał do końca życia. Tam pracował nad swoimi wspomnieniami i porządkował ogromny dorobek fotograficzny, obejmujący ponad 25 000 negatywów. Ostatnie lata poświęcił pisaniu autobiografii, w której próbował zrozumieć własne doświadczenia i opisać dramat XX wieku widziany oczami niemieckiego świadka.
Zmarł 17 marca 1997 roku na skutek niewydolności serca. Spoczywa na Cmentarzu Feuerhalle Simmering w Wiedniu (kwatera E19, nr 977). Jego spuścizna została podzielona między dwie instytucje: Bundesarchiv Deutschland, które przechowuje rękopisy i dokumenty osobiste, oraz Österreichische Nationalbibliothek, gdzie od 2001 roku znajduje się pełne archiwum fotograficzne.
Dzięki tej kolekcji zachowało się jedno z najpełniejszych wizualnych świadectw epoki – nie tylko z czasów wojny, lecz także z powojennych lat odbudowy i globalnych przemian.
Od reportażu wojennego po refleksję o człowieku
Twórczość Heydeckera obejmuje zarówno literaturę faktu, jak i powieści, eseje oraz albumy fotograficzne. Do jego najważniejszych publikacji należą m.in.:
- Der Nürnberger Prozeß (Kiepenheuer & Witsch, Köln 1995; wyd. rozszerzone 2003) – jedno z najbardziej szczegółowych opracowań procesów norymberskich z perspektywy niemieckiego reportera;
- Das Warschauer Ghetto (Deutscher Taschenbuch Verlag, Monachium 1983; wznowienie 1999) – album zawierający jego nielegalne fotografie z 1941 roku, uznany dziś za źródło o wyjątkowej wartości dokumentalnej;
- Wo ist dein Bruder Abel (Atlantis Livros, São Paulo 1981) – pierwsze światowe wydanie jego zdjęć z getta warszawskiego;
- Die Stille der Steine. Warschau im November 1944 (Dirk Nishen Verlag, Berlin 1994) – cykl zdjęć ruin miasta po powstaniu warszawskim;
- Das Hitler-Bild (Residenz Verlag, St. Pölten 2008) – analiza sposobów, w jakich obraz Führera funkcjonował w propagandzie i kulturze wizualnej;
- Ein Mann mit Eigenschaften (red. Mara Kraus, Bibliothek der Provinz, Wien 2019) – pośmiertne wydanie autobiograficznych notatek, ukazujących jego refleksje o historii, wojnie i odpowiedzialności jednostki.
Jego twórczość wykraczała poza granice dziennikarstwa. Łączyła dokumentalny chłód świadka z humanistycznym niepokojem artysty, który wiedział, że każde zdjęcie może być formą sprzeciwu wobec kłamstwa.
Dziś Joe Julius Heydecker uznawany jest za jednego z nielicznych niemieckich fotografów, którzy mieli odwagę utrwalać prawdę o nazistowskich zbrodniach. Jego zdjęcia z getta warszawskiego, ruiny miasta po 1944 roku oraz relacje z procesów norymberskich tworzą spójną opowieść o winie, odpowiedzialności i potrzebie świadectwa.
Jego dorobek badany jest przez historyków, muzealników i kuratorów wystaw – zarówno w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, jak i w Stadtmuseum München czy United States Holocaust Memorial Museum w Waszyngtonie.