Książki historyczne 2025

Rok, w którym historia mówiła wieloma językami. Książki historyczne 2025 roku – rynek, wydawcy, kierunki

To nie był rok jednej mody i jednego „wielkiego tematu” – książki historyczne 2025 roku rozjechały się po mapie gatunków jak dobrze ustawiona ofensywa: od reportażu i historii społecznej, przez globalne syntezy, po komiksy i książki dla młodszych. Wydawcy przestali ścigać się samymi tematami, a zaczęli walczyć o uwagę językiem, formą i perspektywą. Efekt? Rynek, na którym historia wreszcie brzmi różnie – i właśnie dlatego działa.

Rok 2025 potwierdził coś, co było już widać od dawna, ale dopiero teraz wybrzmiało naprawdę wyraźnie: książka historyczna przestała być jednym gatunkiem. To nie jest jednolity nurt oparty na chronologii, wojnach i „wielkich datach”, lecz szerokie pole form i języków. Obok klasycznych syntez funkcjonują reportaże historyczne, książki tożsamościowe, popularyzacje o wysokim poziomie merytorycznym, projekty rocznicowe, komiksy popularnonaukowe i publikacje dla młodszych czytelników. Wydawcy coraz rzadziej konkurują tematami, a coraz częściej sposobem opowiadania historii i jasno określoną wizją odbiorcy.

Rok 2025 wyraźnie uporządkował rynek książki historycznej wokół trzech osi: kanonu, współczesności i formy. W dużych narracjach najlepiej radziły sobie oficyny, które nie bały się ciężaru syntezy i porządkowania pamięci. Biały Kruk kontynuował monumentalną linię kolejnym tomem Dziejów Polski Andrzeja Nowaka, a PIW wystartował z Pocztem królów i książąt polskich, pokazując na przykładach Bolesława Chrobrego i Ludwika Węgierskiego, że kanon da się budować długofalowo, nie tylko od rocznicy do rocznicy.

Równolegle historia coraz śmielej wychodziła poza tryb „jak było” i zaczęła rozmawiać z teraźniejszością. Copernicus Center Press konsekwentnie łączył przeszłość z geopolityką i kulturą XXI wieku, sięgając po tematy Japonii, Hongkongu i Tajwanu oraz testując formy inne niż klasyczna narracja. Trinity i Droga na Księżyc potwierdziły, że komiks popularnonaukowy działa – pod warunkiem, że niesie treść, a nie tylko efekt wizualny.

W popularyzacji widać było podobną zmianę. Sukces Krótkiej historii USA Jamesa Westa Davidsona w RM pokazał, że szeroki odbiorca nie chce historii „na skróty”, lecz klarownej syntezy z kontekstem. Obok tematów wojennych dobrze radziły sobie książki rozbijające schematy, jak Historia świata w 50 kłamstwach Natashy Tidd, przesuwające uwagę z faktów na mechanizmy ich opowiadania.

Najwięcej emocji i realnej debaty przyniósł reportaż historyczny i historia społeczna. Czarne zbudowało tu najmocniejszą pozycję – od Nie koniec, nie początek Anny Bikont, przez Przepraszam za brzydkie pismo Antoniny Tosiek, po Gdynię. Pierwszą w Polsce Aleksandry Boćkowskiej. To były książki skupione na doświadczeniu jednostek i codzienności jako kluczu do zrozumienia przeszłości.

Na drugim biegunie znalazły się szerokie syntezy i próby „historii bez klisz”. Rebis mocno zaznaczył obecność Jak świat stworzył Zachód Josephine Quinn oraz tytułami pokroju Orła i lwa czy Imperium Normanów. Prześwity konsekwentnie rozwijały linię reinterpretacji – od Feminy Janiny Ramirez po Kaput Wolfganga Münchaua – pokazując, że ambitna panorama wciąż ma sens, jeśli wnosi świeżą perspektywę.

Milenium koronacji Bolesława Chrobrego okazało się realnym testem rynku. Zamiast kilku okolicznościowych tytułów pojawiło się pełne spektrum ofert: od monografii i syntez po książki popularne i propozycje dla młodszych czytelników, jak seria Pawła Wakuły w Wydawnictwie Literatura. Rocznica faktycznie zaistniała w obiegu czytelniczym.

Nasi recenzenci domknęli ten obraz, najczęściej wskazując tytuły takie jak Revolusi Davida van Reybroucka, Kraj za murem Katji Hoyer, Polska sarmacka Mateusza Wyżgi, Hiroszima Johna Herseya czy Głowa węża. Jednocześnie wyraźnie wybrzmiały braki: mało historii spoza Europy, niedosyt bezkompromisowych biografii XX wieku i niewiele książek, które nie prowadzą czytelnika za rękę. To chyba najlepsze podsumowanie 2025 roku: rynek dojrzał i coraz częściej nagradza myślenie, nie grę pod algorytm.

Quest for Freedom i polska historia w Niderlandach

Wśród książek, które ukazały się poza granicami Polski, ale w pełni zasługują na miejsce w zestawieniu, szczególne miejsce zajmuje Quest for Freedom. A History of the 1st Polish Armoured Division 1939–1946 autorstwa dr. Jacka Diddena.

To imponująca publikacja wydana przez Maczek Memorial Breda w Niderlandach – 416 stron, ponad 600 unikalnych zdjęć, 110 precyzyjnych map i ogrom pracy źródłowej, która pozwala śledzić szlak bojowy 1. Dywizji Pancernej generała Maczka od kampanii wrześniowej aż po Wilhelmshaven.

Książka powstała z myślą o czytelnikach międzynarodowych – ukazała się w języku angielskim – ale jej treść ma dla polskiego czytelnika ogromną wagę: przywraca należne miejsce jednej z najbardziej zasłużonych formacji w historii polskich sił zbrojnych. „Quest for Freedom” to przykład tego, jak profesjonalne, międzynarodowe wydawnictwo może służyć polskiej pamięci historycznej – bez uproszczeń, z rozmachem, głębią analityczną i ogromnym szacunkiem dla faktów.

Monument i ciągłość narracji – Biały Kruk

Dla Wydawnictwa Biały Kruk rok 2025 był konsekwentną kontynuacją obranej wcześniej drogi: dużych, wielotomowych projektów i książek, które traktują historię jako fundament tożsamości kulturowej. Jak podkreśla Beata Marszałek, kluczowym tytułem był kolejny tom cyklu prof. Andrzeja Nowaka – Dzieje Polski. Tom VII – Upadanie i powstawanie (1673–1763), opowiadający o epoce Jana III Sobieskiego i czasach saskich. Wydawnictwo zwraca uwagę nie tylko na zakres faktograficzny, ale na sposób narracji: to opowieść o kryzysach i zwycięstwach, w której równie istotne są mechanizmy polityczne, co „duchowa siła”, pozwalająca państwu trwać mimo strukturalnych słabości.

Silnym akcentem wydawniczym był również jubileusz milenium Królestwa Polskiego. Biały Kruk potraktował go nie jako jednorazowy projekt, lecz jako okazję do wydania dwóch monumentalnych książek, które – jak podkreśla wydawca – mają „przywracać dumę z naszych korzeni”: Pierwsze królestwo. Mocarstwo Bolesława Chrobrego prof. Wojciecha Polaka oraz Monarchia Polska prof. Grzegorza Kucharczyka. To publikacje osadzone w tradycyjnej narracji państwowej, ale przygotowane z myślą o szerokim odbiorcy, także dzięki bogatej warstwie ilustracyjnej.

Ważnym elementem oferty były także książki problemowe i eseistyczne, takie jak Polski etos romantyczny – zbiorowa praca szesnastu autorów, pokazująca romantyzm nie jako szkolny stereotyp, lecz jako długotrwały sposób myślenia o wolności, wspólnocie i religii. Obok nich Biały Kruk rozwijał segment publikacji około-historycznych, łączących refleksję religijną, kulturową i społeczną.

Historia w dialogu z teraźniejszością – Copernicus Center Press

Zupełnie inną strategię widać w działaniach Copernicus Center Press. Jak podkreśla Magdalena Kędzierska, trudno wskazać jeden „najważniejszy” tytuł 2025 roku, ponieważ oferta oficyny opiera się na różnorodności perspektyw, a nie na jednym dominującym projekcie. CCPress nie buduje jednej osi narracyjnej, lecz raczej zaprasza czytelnika do rozmowy o świecie poprzez historię.

Dobrym przykładem są książki poświęcone Azji Wschodniej: Japonia. Od mitycznych początków do popkulturowej potęgi, Hongkong. Nieustająca walka o tożsamość oraz Tajwan. Krótka historia małej wyspy i jej wpływ na losy świata. Wydawnictwo zwraca uwagę, że nie są to klasyczne syntezy dziejów, lecz opowieści o przenikaniu się historii, kultury i polityki, pokazujące, jak przeszłość bezpośrednio wpływa na dzisiejsze konflikty i napięcia geopolityczne.

Nowym, wyraźnym kierunkiem w 2025 roku były dla CCPress komiksy popularnonaukowe. Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata oraz Droga na Księżyc. Apollo 11 i marzenia o lotach kosmicznych Jonathana Fetter-Vorma otworzyły w ofercie wydawnictwa przestrzeń, w której historia spotyka się z formą graficzną.

Jak podkreśla wydawca, Trinity nie jest jedynie opowieścią o Projekcie Manhattan, lecz historią postępu widzianą przez losy pojedynczych ludzi, z całą grozą i moralnym ciężarem, jaki ten postęp za sobą niesie. To charakterystyczne dla CCPress: historia jako narzędzie refleksji, a nie zamknięty zbiór faktów.

Mocne głosy, trudne pytania, świat bez filtrów, czyli Wydawnictwo Literackie

W 2025 roku Wydawnictwo Literackie utrzymało wysoki poziom zarówno w zakresie polskiej biografistyki, jak i przekładów głośnych tytułów zagranicznych. W centrum zainteresowania znalazła się przede wszystkim książka Rashida Khalidiego Palestyna: wojna stuletnia. Opowieść o kolonializmie i oporze – szeroka, syntetyczna praca, która zyskała wyjątkowy rezonans. To naprawdę książka dla każdego, kto pragnie zrozumieć głębokie korzenie współczesnych napięć na Bliskim Wschodzie – powiedział Janusz Jabłoński.

 Khalidi – amerykański historyk o palestyńskich korzeniach – przeplata historię geopolityki z osobistą opowieścią, odkłamując zafałszowany obraz konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Odbiorcy docenili nie tylko wagę tematu, ale i przystępność wywodu – książka znalazła się w zestawieniach najczęściej czytanych tytułów jesieni.

Nie był to jednak jedyny mocny punkt. Prof. Mariusz Wołos ze swoją książką Józef Piłsudski. Rzecz o nieprzeciętności przyciągnął uwagę szerokiego grona – zarówno pasjonatów historii, jak i krytyków. O najważniejsze postaci będziemy się spierać już chyba zawsze – nie dziwi zatem olbrzymi oddźwięk na tę pracę – skomentował Tomasz Gregorczyk.

Równolegle ukazały się książki o wyraźnie popularyzatorskim i refleksyjnym charakterze, jak Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać? Jana Maciejewskiego czy Protokół rozbieżności Cezarego Koryckiego – zbiór rozmów z zagranicznymi historykami oferujący świeże, nieraz prowokujące spojrzenie na nasze dzieje.

Szczególne miejsce w katalogu Literackiego zajęła także książka Czy jestem Niemcem? prof. Ryszarda Kaczmarka – poruszająca opowieść o losach półtora miliona osób, które w latach 1950–1991 wyjechały z Polski do Niemiec. To temat niemal nieobecny dotąd w historiografii, a jego podjęcie spotkało się z dużym zainteresowaniem czytelników.

Z kolei Agnieszka Krzemińska w Homo (nie tylko) sapiens podjęła się ambitnego zadania opowiedzenia dziejów człowieka w sposób przystępny, ale bez uproszczeń – i zapełniła widoczną lukę na rynku. I to książka, którą naprawdę świetnie się czyta. Fragment tej książki przeczytasz u nas:

Warto też odnotować zamknięcie francuskiego tryptyku Thierry’ego Woltona Historia komunizmu na świecie – trzeci tom, zatytułowany Współsprawcy, domknął monumentalną opowieść o totalitaryzmie XX wieku, budząc uznanie za rzetelność i skalę przedsięwzięcia. Nasz wywiad z Woltonem przeczytasz tutaj:

Wydawnictwo Literackie postawiło w tym roku na książki ważne – z jednej strony głosy, które reinterpretują polską historię, z drugiej – prace otwierające ją na perspektywę globalną. To bez dwóch zdań jeden z najbardziej wyrazistych i konsekwentnych katalogów 2025 roku.

Skala, dostępność i czytelnik masowy – Wydawnictwo RM

Rok 2025 w ofercie Wydawnictwa RM wyraźnie pokazał, że popularyzacja historii nie musi oznaczać spłycania treści. Jak podkreśla Edyta Gadaj, najgłośniejszym tytułem – także w wymiarze sprzedażowym – była Krótka historia USA Jamesa Westa Davidsona. Sukces tej książki wydawca wiąże z dwoma czynnikami: nieustającym zainteresowaniem historią Stanów Zjednoczonych w kontekście współczesnych napięć geopolitycznych oraz rozpoznawalnością samej serii KRÓTKA HISTORIA, która oferuje czytelnikom rzetelną wiedzę w skondensowanej, narracyjnej formie.

RM konsekwentnie budował w 2025 roku ofertę opartą na dywersyfikacji. Obok książek o II wojnie światowej – takich jak Niemiecki generał wojsk pancernych. Pamiętnik Hermanna Balcka Stephena Robinsona czy kolejne wydanie klasycznego Procesu norymberskiego Heydeckera i Leeba – pojawiły się tytuły, które wprost grają z mitami historycznymi. Historia świata w 50 kłamstwach Natashy Tidd, jeszcze przed premierą obecna na listach bestsellerów, odpowiadała na wyraźne zapotrzebowanie czytelników: nie tylko poznawać fakty, ale rozumieć mechanizmy ich fałszowania.

W tym sensie RM bardzo trafnie zdiagnozował dojrzałość polskiego czytelnika historycznego, który – jak zauważa Edyta Gadaj – ceni rzetelność i wartość merytoryczną, ale oczekuje też refleksji nad sposobem prezentowania historii i jej wpływem na współczesność.

Reportaż jako narzędzie historii – Wydawnictwo Czarne

Jeśli jeden wydawca w 2025 roku szczególnie mocno pokazał, że reportaż historyczny może być pełnoprawną formą historiografii, było to Wydawnictwo Czarne. Jak podkreśla Magdalena Budzińska, kluczowym projektem był monumentalny reportaż Anny Bikont Nie koniec, nie początek. Powojenne wybory polskich Żydów, przygotowany we współpracy z Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

Ta książka – jak zaznacza Magdalena Budzińska – wypełnia istotną lukę: opowiada nie o samej Zagładzie, lecz o tym, co przyszło po niej. O decyzjach, przed którymi stanęli ocaleni: zostać czy wyjechać, odbudowywać wspólnotę czy porzucić tożsamość, próbować sprawiedliwości czy ucieczki. Bikont rekonstruuje losy żydowskich rolników na Dolnym Śląsku, wydawców gazet, nauczycieli, działaczy politycznych, ludzi próbujących normalności na zgliszczach świata.

Narrację książki dopełniła wystawa 1945. Nie koniec, nie początek w Muzeum POLIN, współkuratowana przez autorkę. W efekcie powstał projekt wykraczający poza samą publikację – przykład tego, jak reportaż historyczny może funkcjonować w obiegu kultury pamięci.

Nowe głosy i ryzyko tematu – Wydawnictwo bo.wiem

Wydawnictwo bo.wiem w 2025 roku postawiło na książki, które otwarcie konfrontują historię z teraźniejszością. Jak zaznacza Monika Tatka, najważniejszą publikacją była Krew w maszynie. Luddyści i pierwszy bunt przeciwko technologicznym gigantom Briana Merchanta. To opowieść o XIX-wiecznych robotnikach niszczących maszyny nie z lęku przed technologią, lecz w obronie godności pracy – historia, która dziś brzmi zaskakująco aktualnie w kontekście automatyzacji i sztucznej inteligencji.

Drugim mocnym tytułem była książka Doris L. Bergen Między Bogiem a Hitlerem. Kapelani wojskowi w służbie nazizmu, pokazująca rolę religii w legitymizowaniu przemocy. Autor stawia pytania o odpowiedzialność świadków i współuczestników systemowej zbrodni, unikając prostych ocen, ale nie uciekając od moralnego ciężaru tematu. Fragment książki przeczytasz u nas:

Historia globalna i ambicja syntezy – Rebis

Rok 2025 był dla Rebisu potwierdzeniem pozycji wydawnictwa, które potrafi łączyć ambicję naukową z wysoką jakością edytorską. Orda, Imperium Normanów, Orzeł i lew, Miecz i bułat, Piąte słońce. Jak podkreśla Bogusław Tobiszowski, najważniejszym tytułem była jednak książka Josephine Quinn Jak świat stworzył Zachód. Cztery tysiące lat historii – publikacja wielokrotnie nagradzana przez międzynarodowe media, od The Times po The Economist.

Quinn proponuje narrację, w której motorem dziejów nie są „cywilizacje”, lecz kontakty, migracje i wymiana. To historia Zachodu opowiedziana z perspektywy globalnych powiązań, a nie izolowanych centrów. W 2025 roku Rebis wyraźnie postawił na takie szerokie, panoramiczne ujęcia, pokazując, że na rynku wciąż jest miejsce na duże syntezy – pod warunkiem, że są napisane z rozmachem i intelektualną świeżością.

Historia w obrazie i lokalności – Księży Młyn

Wydawnictwo Księży Młyn w 2025 roku skupiło się na historii widzianej przez pryzmat biografii i lokalnych kontekstów. Jak zaznacza Laura Rybczyńska, najważniejszą publikacją było wznowienie książki Piotra Witta Przedpiekle sławy. Chopin i jego Paryż, wydane w roku XIX Konkursu Chopinowskiego. Autor rekonstruuje mało znany okres paryskich początków Chopina, rozprawiając się z utrwalonymi mitami i proponując nowe ustalenia dotyczące pierwszych sukcesów kompozytora.

Na wyróżnienie zasłużyła również książka Moniki Odrobińskiej My, dzieci Wołynia. Historie małych ocaleńców – zbiór reportaży opartych na relacjach dzieci, które przeżyły rzeź wołyńską. Wydawnictwo podkreśla, że to opowieści pozbawione retoryki zemsty, skoncentrowane na pamięci i godności ofiar, a ich publikacja była odpowiedzią na wieloletnie oczekiwanie świadków, by ktoś wreszcie ich wysłuchał.

Rynek środka i tematy „trudne” – Prószyński Media

Rok 2025 w Prószyński Media wyraźnie pokazał, że szeroki rynek nie oznacza tematycznej zachowawczości. Jak zwraca uwagę Monika Szymborska, jednym z najlepiej przyjętych tytułów było Nieznane oblicze wikingów. Zapomniane opowieści nordyckiego świata. Książka przesunęła punkt ciężkości z bitew i sag na codzienność: rzemieślników, dzieci, podróżników, zwykłych ludzi funkcjonujących w świecie wikińskim. To właśnie ta perspektywa – oddolna i materialna – sprawiła, że publikacja trafiła do bardzo szerokiego grona czytelników.

Drugim wyraźnym sygnałem zainteresowania rynku była książka Antysemickie chrześcijaństwo Artura Nowaka i Stanisława Obirka. Liczne dodruki potwierdziły, że odbiorcy są gotowi mierzyć się z tematami niewygodnymi i wypieranymi z debaty publicznej. Autorzy rekonstruują długie trwanie antyżydowskich narracji w chrześcijaństwie, sięgając do dokumentów, encyklik i praktyk instytucjonalnych, które przez wieki legitymizowały wykluczenie.

W segmencie historii najnowszej dużym zainteresowaniem cieszył się także Situation Room. Pokój, w którym ważą się losy świata George’a Stephanopoulosa – książka łącząca reportaż polityczny z historią decyzji podejmowanych w samym centrum władzy USA. Z kolei Lewis Carroll w Krainie Czarów. Prawdziwa historia Alicji Roberta Douglasa Fairhursta pokazała, że biografia kulturowa – jeśli jest solidnie udokumentowana i dobrze opowiedziana – wciąż ma ogromny potencjał czytelniczy.

Monika Szymborska zwraca również uwagę na entuzjastyczne przyjęcie książki VHS. Przewińmy to jeszcze raz, która – choć balansuje na granicy historii kultury popularnej – idealnie wpisała się w nostalgię lat 90. Ta książka zbiera bardzo entuzjastyczne opinie i wkrótce zawojuje rynek! PigOut i Przemek Corso zabierają czytelników w nostalgiczną, przewijaną ręcznie podróż do czasów, kiedy kaseta była walutą, Van Damme bogiem, a blokada rodzicielska największym wyzwaniem technologicznym znanym ludzkości. To nie jest kolejna książka o filmach. To manual przetrwania lat 90. – z masą anegdot i wspomnień, ze szczyptą ironii i wzruszeń. Przeczytacie tu o VHS-owych traumach, ekranowych bromansach i filozofii życiowej wprost z „Zabójczej broni”, „RoboCopa” czy „Dnia świstaka”. W zasadzie to w ogóle nie jest książka – to teleport do czasów, gdy człowiek był gotów sprzedać młodszego brata za kasetę z „Krwawym sportem”.

Pamięć instytucjonalna i nowe formaty – IPN

Dla Wydawnictwa Instytutu Pamięci Narodowej 2025 rok był czasem zarówno dużych projektów albumowych, jak i poszerzania dostępności oferty. Jak podkreśla Wydawnictwo IPN, kluczową publikacją był monumentalny album Generał Kazimierz Sosnkowski 1885–1969. Wola, wytrwałość i upór autorstwa Jerzego Kirszaka, wydany w 140. rocznicę urodzin generała i w roku ustanowionym przez Sejm RP Rokiem Generała Sosnkowskiego. Publikacja – licząca 760 stron i zawierająca około 1200 fotografii – została pomyślana jako szeroka opowieść o losach polskich elit wojskowych i politycznych XX wieku, od walk o niepodległość po emigrację powojenną.

IPN zwraca też uwagę na wprowadzenie w 2025 roku ebooków do swojej oferty, co znacząco poszerzyło krąg odbiorców publikacji naukowych, popularnonaukowych i źródłowych. To ważny sygnał zmiany: instytucjonalna historia coraz wyraźniej dostosowuje się do współczesnych nawyków czytelniczych, nie rezygnując przy tym z aparatu naukowego.

Historia dla młodszych – Wydawnictwo Literatura

Jeśli w 2025 roku jedno wydawnictwo szczególnie konsekwentnie udowadniało, że historia dla dzieci i młodzieży nie musi być uproszczona ani banalna, było to Wydawnictwo Literatura. Jak podkreśla Robert Kubiak, minione dwanaście miesięcy upłynęło pod znakiem intensywnej pracy nad nowościami we wszystkich seriach.

Szczególne miejsce zajęły książki związane z rocznicą koronacji pierwszych królów Polski. Seria Pawła Wakuły – Jak zbudowałem Polskę (Mieszko I), Jak zostałem królem (Bolesław Chrobry) oraz Kłopoty to moja specjalność (Mieszko Lambert) – wykorzystuje zabieg przeniesienia historycznych władców do współczesności. Dzięki temu dzieci otrzymują narrację zrozumiałą, dynamiczną, a jednocześnie opartą na faktach.

Ważnym nurtem była także biografia i historia kultury. Seria Nieprzeciętni przybliżyła postać Zofii Kossak, a książka Moc czekolady Anny Czerwińskiej-Rydel opowiedziała dzieje rodziny Wedlów, łącząc historię gospodarczą z archiwaliami i przepisami.

Wydawnictwo przypomniało również postać Artura Rubinsteina w dwóch zupełnie różnych formach narracyjnych – od literackiej gry Grzegorza Kasdepke po powieść Zuzanny Orlińskiej. Rok domknęło eleganckie wznowienie Ziemi obiecanej Władysława Reymonta, przygotowane z myślą o młodszym odbiorcy i czytelniku kolekcjonerskim.

Seria, która porządkuje kanon – Państwowy Instytut Wydawniczy

Rok 2025 okazał się przełomowy także dla PIW-u. Wydawnictwo zapoczątkowało serię „Poczet królów i książąt polskich”, która od razu została zauważona zarówno przez recenzentów, jak i czytelników. Tomy poświęcone Bolesławowi Chrobremu (Andrzej Pleszczyński) i Ludwikowi Węgierskiemu (Stanisław A. Sroka) stały się jednym z najważniejszych punktów odniesienia w roku obchodów milenium koronacji.

Obok serii władców PIW wydał także książki o szerokim spektrum tematycznym: od Historii Sycylii Jean-Yves’a Frétigné, przez Heroda Wielkiego Martina Goodmana, po Inkwizycję hiszpańską Henry’ego Kamena i Dzieci jesionu, dzieci wiązu Neila Price’a. To oferta, która – jak podkreślali nasi recenzenci – konsekwentnie łączy wysoką jakość merytoryczną z ambicją porządkowania historycznego kanonu.

Nowe spojrzenia i rozmowa z kanonem – Znak

W 2025 roku wydawnictwa związane ze Znakiem bardzo wyraźnie zaznaczyły swoją obecność w segmencie książek, które nie tyle opowiadają historię od nowa, ile wchodzą z nią w dialog. W serii Znak Horyzont ukazały się tytuły o wyraźnych ambicjach syntetycznych i interpretacyjnych. Igrzyska dziejów Normana Daviesa to książka, która może być polecana „w ciemno”, bo Davies konsekwentnie traktuje historię jako pole sporów, napięć i zmieniających się interpretacji, a nie zamknięty zbiór faktów.

Ten sam nurt widać w książkach Michaela Morysa-Twarowskiego: Łokietek Rex i Chrobry Rex. To opowieści o władzy, ambicji i mechanizmach rządzenia, które unikają hagiografii, a jednocześnie pozostają przystępne narracyjnie. W kontekście milenium koronacji Bolesława Chrobrego te publikacje były jednymi z najczęściej komentowanych i czytanych.

Znak dołożył do tego mocną reprezentację prozy historycznej i pogranicza gatunków. Gołoborze Macieja Siembiedy (Literanova) czy Stefcia Joanny Adamek (Horyzont) – książka będąca rozwinięciem popularnego miniserialu Muzeum Zamoyskich na Instagramie – pokazały, że historia coraz częściej funkcjonuje dziś równolegle w różnych mediach, a książka bywa ich naturalnym przedłużeniem, a nie punktem wyjścia.

Historia Kościoła i państwowości – Biblos

Wydawnictwo Biblos w 2025 roku bardzo wyraźnie wpisało się w nurt publikacji związanych z milenium pierwszych koronacji. Jak podkreśla Jonasz Zając, szczególne miejsce zajęła książka Rycheza – to znaczy: władczyni Piotra Stefaniaka, wydana w tysięczną rocznicę koronacji pierwszej polskiej królowej. Autor porządkuje stan badań nad postacią Rychezy Lotaryńskiej i rozprawia się z utrwaloną w historiografii „czarną legendą”, pokazując jej realny wkład w obronę polskiej racji stanu.

Drugą ważną publikacją Stefaniaka była Kinga. Jak oprzeć się przemijaniu, książka zamykająca jubileusz kanonizacji świętej Kingi i pokazująca jej trwałą obecność w zbiorowej pamięci. Najbardziej ambitnym projektem Biblosu była jednak monografia Pawła Głowackiego Od Piotra do papieża, którą część recenzentów określiła już jako „przełom w badaniach nad papiestwem”. To przykład książki stricte naukowej, która jednocześnie rezonuje z aktualnymi debatami ekumenicznymi.

Historia jako rozmowa – Agora

Agora w 2025 roku postawiła na formę rozmowy jako sposób opowiadania dziejów. Powstańcy. Marzyciele i realiści Mirosława Maciorowskiego to zbiór 32 rozmów z historykami, obejmujących okres od insurekcji kościuszkowskiej po rok 1989.

Wydawnictwo zwraca uwagę na unikalność tej formuły: historia Polski nie jest tu jednolitą narracją, lecz zbiorem perspektyw, sporów i interpretacji, które razem tworzą wielogłosową opowieść o walce o wolność.

Historia w nowym obiegu – ArtRage i Bernardinum

ArtRage w 2025 roku szczególnie mocno zaakcentował obecność polskich autorów w segmencie literatury okołohistorycznej. Jak podkreśla wydawnictwo, największym sukcesem okazała się Krzywda Pawła Rzewuskiego – pierwsza książka polskiego autora w serii „przeszły-ciągły”. Jej odbiór – liczne wywiady, spotkania autorskie i entuzjastyczne recenzje czytelników – potwierdził, że historia opowiadana literacko wciąż ma ogromny potencjał.

Z kolei Bernardinum odnotowało spektakularny sukces książki Ojca Jana Grande przepisy na zdrowe życie. Choć to publikacja balansująca na pograniczu historii, poradnika i biografii, wydawnictwo wyraźnie akcentuje jej zakorzenienie w tradycji i doświadczeniu historycznym. Wznowienie w nowej szacie graficznej, uzupełnione o wątki wojennego dzieciństwa bohatera na zesłaniu, trafiło do bardzo szerokiego grona odbiorców. W segmencie dziecięcym Bernardinum zwróciło uwagę książką Czy czcionki skaczą?, wprowadzając młodych czytelników w historię druku i Gutenberga.

Reportaż, popularyzacja i konsekwencja – Replika

Wydawnictwo Replika w 2025 roku kontynuowało strategię systematycznego poszerzania oferty historycznej. Oficyna podkreśla, że najważniejszym miernikiem sukcesu jest dla niej rosnąca liczba czytelników. Wśród tytułów znalazły się zarówno klasyczne opracowania historyczne, jak Przez krew i zgliszcza. Odrodzenie polskiego Szczecina Marka A. Koprowskiego, jak i książki z pogranicza reportażu i historii najnowszej, takie jak Przetrwać Mariupol Shauna Pinnnera.

Duże zainteresowanie wzbudziły również książki Krzysztofa Drozdowskiego (Medyczne zbrodnie nazistów), Tomasza Specyała (Baśka Murmańska) oraz Huberta Kozieła (Demony nazistów). Replika konsekwentnie stawia na tematy trudne, często mroczne, ale oparte na szerokiej kwerendzie źródłowej i adresowane do czytelnika, który oczekuje konkretu, a nie sensacji.

Rok Astry pod znakiem historii z rozmachem

Wydawnictwo Astra w 2025 roku postawiło na różnorodność – od monumentalnych syntez (np. Anglosasi) po beletrystyczne sagi (Braterstwo krwi) i biografie (Ryszard III). Największy entuzjazm czytelników wzbudziły powieści historyczne Braterstwo krwi i Outremer. Cienie Wenecji, co pokazuje, że odbiorcy chętnie sięgają po fabuły osadzone w realiach średniowiecza i wczesnej nowożytności. Wśród publikacji popularnonaukowych wyróżnia się Anglosasi. Historia początków Anglii, doceniana za klarowny warsztat i solidne źródła, choć kontrowersyjna dla części recenzentów.

Rok dla wydawnictwa Astra można uznać za udany – wydawnictwo wzbogaciło polski rynek o kilka ciekawych, rzetelnie przygotowanych propozycji, a wysoka ocena czytelników dla czołowych tytułów pokazuje, że Astra potrafi trafiać w oczekiwania rynku.

Radio Naukowe – wczesne chrześcijaństwo bez cepelii i bez ideologii

Debiut wydawniczy Radia Naukowego w 2025 roku był jednym z najbardziej wyrazistych i jednocześnie najbardziej spokojnych wejść na rynek książki historycznej ostatnich lat. Bez fajerwerków, bez marketingowego nadęcia, za to z jasno postawioną tezą: historia religii nie musi być ani apologetyczna, ani polemiczna, żeby była fascynująca.

Pierwszą publikacją wydawnictwa została książka prof. Roberta Wiśniewskiego Chrześcijanie pierwszych wieków. Tom I: Wierni, biskupi, eremici. To praca, która bardzo świadomie omija klasyczną narrację instytucjonalną. Autor nie rekonstruuje dziejów Kościoła jako struktury władzy, lecz skupia się na ludziach: na tym, kim byli pierwsi chrześcijanie, skąd się wywodzili, w co wierzyli, jak przeżywali religię na co dzień i dlaczego chrześcijaństwo okazało się dla nich atrakcyjne.

Wydawnictwo Prześwity – historia bez klisz, od średniowiecza po globalną gospodarkę

Oferta Wydawnictwa Prześwity w 2025 roku była jedną z najbardziej konsekwentnych prób rozbijania utartych schematów myślenia o historii. To wydawnictwo, które wyraźnie stawia na książki reinterpretujące dobrze znane epoki i procesy – nie przez prowokację, lecz przez solidną pracę ze źródłami i zmianę perspektywy.

Największym echem odbiła się książka Janiny Ramirez Femina. Ukryta historia kobiet średniowiecza – bestseller „Sunday Timesa”, który bardzo szybko znalazł także polskich czytelników. Ramirez rozprawia się z wizją średniowiecza jako epoki całkowicie zdominowanej przez mężczyzn, pokazując kobiety jako realne uczestniczki życia religijnego, politycznego i kulturowego.

Autorka przywraca pamięć postaciom systematycznie wypychanym z narracji historycznej – od Jadwigi, jedynej kobiety-króla w średniowiecznej Europie, po Margery Kempe czy mniej znane bohaterki wczesnego chrześcijaństwa w Anglii. To książka, która nie tylko opowiada o kobietach, ale poszerza obraz całego średniowiecza.

Z tym nurtem bezpośrednio koresponduje Wieki światłe. Nowa historia średniowiecznej Europy – ambitna synteza obejmująca dziesięć wieków dziejów i ogromny obszar geograficzny: od Europy, przez Azję, po Afrykę. Autorzy odrzucają mit „ciemnych wieków”, pokazując średniowiecze jako epokę innowacji, transferu wiedzy i kulturowej różnorodności. W narracji pojawiają się zarówno Karol Wielki i krucjaty, jak i wieloreligijna Iberia, Bizancjum, Hildegarda z Bingen czy Dante – wszystko spięte refleksją nad tym, jak tworzone przez ludzi granice wpływały na rozwój świata.

Prześwity bardzo mocno zaznaczyły swoją obecność również w segmencie historii gospodarczej i geopolitycznej. Kaput. Koniec niemieckiego cudu gospodarczego Wolfganga Münchaua to książka, która tłumaczy współczesny kryzys Niemiec jako efekt procesów narastających przez dekady: neomerkantylistycznej polityki państwa, uzależnienia od rosyjskich surowców i strukturalnego niedostosowania do cyfrowej gospodarki XXI wieku. To historia pisana z myślą o teraźniejszości – pokazująca, dlaczego model, który przez lata uchodził za wzorcowy, przestał działać.

Uzupełnieniem tego nurtu są dwie klasyczne, ale wciąż niezwykle aktualne pozycje: Narodziny i upadek mocarstw. 500 lat burzliwej historii największych potęg świata Paula Kennedy’ego – fundamentalna analiza relacji między potęgą gospodarczą a militarną – oraz Twórcy nowoczesnej strategii. Od starożytności do ery cyfrowej, zbiorowa praca najwybitniejszych specjalistów od historii strategii i bezpieczeństwa. Ta ostatnia książka prowadzi czytelnika od Tukidydesa i Sun Zi po zimną wojnę i świat po 11 września, pokazując, że historia strategii jest dziś jednym z kluczy do rozumienia globalnego chaosu.

Prześwity w 2025 roku zaproponowały więc ofertę spójną intelektualnie: historię myślącą, globalną, pozbawioną uproszczeń – i wyraźnie skierowaną do czytelnika, który chce zrozumieć mechanizmy, a nie tylko poznać fakty.

Milenium koronacji Bolesława Chrobrego – rok, w którym historia wyszła z przypisu

Rok 2025 był pierwszym od dawna jubileuszem, który realnie przeorał rynek książki historycznej, a nie tylko dorobił mu kilka okolicznościowych tytułów. Milenium koronacji Bolesława Chrobrego zadziałało jak soczewka: skupiło uwagę wydawców bardzo różnych profili i wymusiło decyzje programowe, a nie marketingowe.

Najpełniej widać to w ofercie PIW-u, który rozpoczął nową serię Poczet królów i książąt polskich. Tom Bolesław Chrobry autorstwa Andrzeja Pleszczyńskiego stał się jednym z kluczowych punktów odniesienia roku – książką rzetelną, pozbawioną rocznicowej egzaltacji, a jednocześnie napisaną z myślą o czytelniku spoza akademii. Ale seria rozpoczęła się dopiero pod koniec roku.

W tym samym nurcie mieści się Chrobry Rex Michaela Morysa-Twarowskiego (Znak Horyzont), który zaproponował narrację o władzy, państwie i politycznej sprawczości, unikając zarówno legendy, jak i demontażu mitu dla samej prowokacji.

Silny głos dołożył również Biały Kruk, wydając Pierwsze królestwo. Mocarstwo Bolesława Chrobrego prof. Wojciecha Polaka – książkę, która osadza koronację w długim procesie budowania suwerenności. Z kolei Biblos przypomniał, że milenium nie dotyczy wyłącznie jednego władcy: Rycheza – to znaczy: władczyni Piotra Stefaniaka przywróciła należne miejsce pierwszej polskiej królowej.

Co istotne, jubileusz nie zamknął się w segmencie dorosłym. Wydawnictwo Literatura zaproponowało dzieciom i młodzieży serię Pawła Wakuły (Jak zostałem królem), udowadniając, że nawet tak „ciężki” temat można opowiedzieć lekko, bez infantylizacji. To właśnie ta rozpiętość – od monografii po książki dziecięce – sprawiła, że milenium Chrobrego było jednym z nielicznych jubileuszy ostatnich lat, które faktycznie zostaną w czytelniczej pamięci.

Najlepsze książki 2025 według recenzentów Historykonu

Jeśli spróbować jednym zdaniem podsumować głosy naszych recenzentów w 2025 roku, brzmiałoby ono: to był rok różnorodny, ale wymagający. W ocenach nie dominowała jedna epoka ani jeden typ narracji. Wyraźnie za to powtarzało się oczekiwanie, by historia była opowiadana uczciwie, bez uproszczeń, z poszanowaniem źródeł – niezależnie od tego, czy dotyczyła średniowiecza, XX wieku, czy historii najnowszej.

Aleksandra Bernatek-Krakowiak wskazała dwie książki, które najmocniej zapadły jej w pamięć. Przepraszam za brzydkie pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet (Czarne) doceniła za oddanie głosu kobietom, których doświadczenie przez dekady pozostawało poza głównym nurtem narracji historycznej, oraz za możliwość skonfrontowania się z utrwalonymi społecznie stereotypami.

Równie wysoko oceniła Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów (Wydawnictwo Literackie) – książkę, która buduje wielowymiarowy obraz regionu poprzez losy odważnych, nietuzinkowych kobiet i nie pozwala zapomnieć o długich konsekwencjach historycznych zawieruch. Jako pozytywne zaskoczenie wskazała Słowiańską magię ziół (Prószyński i S-ka), podkreślając jej rzetelność i interdyscyplinarne podejście, wolne od ideologizowania.

Dla dr. Macieja Kościuszko książką roku okazała się Revolusi. Indonezja i narodziny nowoczesnego świata Davida van Reybroucka – publikacja niesztampowa, znakomicie napisana i daleka od utartych tematów europejskich.

Wskazał też Historię Peru. Dzieje niepodległej republiki Marty Kani jako przykład świetnej pracy, która mogła umknąć szerokiej uwadze ze względu na niepozorną formę. W jego głosie mocno wybrzmiało także poczucie niedosytu: brakowało publikacji poświęconych Ameryce Południowej i Afryce, a także większej odwagi wydawniczej w wychodzeniu poza najczęściej eksploatowane wątki.

Wojciech Sobański najwyżej ocenił Kraj za murem. Życie codzienne w NRD Katji Hoyer (Wydawnictwo Poznańskie), doceniając wieloperspektywiczne spojrzenie na państwo pełne sprzeczności – represyjne, ale oferujące awans społeczny i realne poczucie stabilizacji części obywateli. Jako pozytywne zaskoczenie wskazał Homo (nie tylko) sapiens Agnieszki Krzemińskiej (Wydawnictwo Literackie), chwaląc nieschematyczne podejście do pradziejów. W jego opinii na rynku wciąż brakuje solidnych biografii polskich komunistów oraz nowych, całościowych ujęć dziejów II RP.

Ryszard Hałas zwrócił uwagę na kilka równorzędnie ważnych publikacji: Orzeł i lew – za znakomite pokazanie relacji Rzymu z Partami i Sasanidami, Imperium Normanów – za przekroczenie stereotypowego obrazu tego ludu, oraz Rywalizację USA–Chiny – za pomoc w zrozumieniu współczesnego świata. Jako największe zaskoczenie wskazał Ludzi Hitlera, doceniając odejście od demonizacji na rzecz analizy mechanizmów władzy.

Monika Wnuczek-Liwoch szczególnie wysoko oceniła serię IPN „Biblioteczka szlaków nadziei” jako spójny i interesujący projekt, a jako miłe zaskoczenie wskazała książkę Pianistka A. Krasińskiej. W jej ocenie IPN w 2025 roku zaprezentował się jako jedno z ciekawszych wydawnictw pod względem oferty.

Dla Pawła Marka książką roku były Igrzyska dziejów. Zapasy historyka z historią Normana Daviesa (Znak) – autora, którego poleca „w ciemno”. Pozytywnie zaskoczył go także tytuł Notariat w Łodzi w latach 1934–1939 (Księży Młyn), a na rynku brakowało mu historii sportu, zwłaszcza motorsportu. Wśród wydawnictw wskazał Księży Młyn, szczególnie za tematykę kresową i historię przemysłu.

Małgorzata Iwańska-Kania zwróciła uwagę na Historię obecności. Przekłady literatury żydowskiej w polskim repertuarze wydawniczym w XX wieku jako książkę wypełniającą istotną lukę badawczą. Doceniła także rosnącą odwagę autorów w podejmowaniu tematów niszowych oraz wznowienia zapomnianych utworów. Jej zdaniem oferta rynku była szeroka, choć zabrakło komiksów historycznych.

Magdalena Opęchowska jednoznacznie wskazała Gdynię. Pierwszą w Polsce Aleksandry Boćkowskiej (Czarne) jako najlepszą i jednocześnie najbardziej zaskakującą książkę roku – za reportażową formę, sprawnie prowadzoną narrację i solidną kwerendę. W jej ocenie na rynku brakowało reportaży z innych epok niż II wojna światowa, a najmocniej wypadła oferta Wydawnictwa Agora.

Dla Dominika Majczaka największym odkryciem była „Saga ułańska” Magdaleny Stykały – seria, która łączy emocjonalną narrację z solidnym tłem historycznym. Pozytywnie zaskoczyło go Miasto łotrów Weroniki Wierzchowskiej, a jako brak wskazał niewykorzystanie stulecia Grobu Nieznanego Żołnierza. Najwyżej ocenił wydawnictwa Replika i Skarpa Warszawska.

Jolanta Szacik-Jankowska za książkę roku uznała Brevarium kanonu kultury. Tom 3: Sapientia Pawła Milcarka (Dębogóra), traktując całą trylogię jako projekt wyjątkowy intelektualnie i edytorsko. Wśród ważnych publikacji wymieniła także Dzieje Polski, tom 7 Andrzeja Nowaka (Biały Kruk). Jako zaskoczenie wskazała Kobiety Kossaków Joanny Jurgały-Jureczki, a wśród najlepszych wydawnictw wymieniła Biały Kruk, IPN, Księży Młyn i Dębogórę.

Konrad Ruzik najwyżej ocenił Polskę sarmacką. Historię zwykłych ludzi Mateusza Wyżgi (Znak Horyzont), podkreślając ogrom kwerendy źródłowej i całościowe ujęcie życia społecznego. Jako największe zaskoczenie wskazał Inkwizycję hiszpańską Henry’ego Kamena (PIW), a na rynku brakowało mu książek o wojnie domowej w Hiszpanii i frankizmie. Za wydawnictwo roku uznał PIW.

Karolina Wysińska wyróżniła publikacje IPN: Między propagandą sukcesu a krachem gospodarczym oraz album Ravensbrück w twórczości Marii Hiszpańskiej-Neuman”, doceniając przystępny język i różnorodność form. Jej zdaniem na rynku brakowało książek o średniowieczu, zimnej wojnie i państwach bloku wschodniego.

Daria Czarnecka za książkę roku uznała Hiroszimę Johna Herseya, podkreślając wagę perspektywy pacyficznej w narracji o II wojnie światowej. Jako zaskoczenie wskazała Ścieżki Północy Richarda Flanagana, a jako brak – książki wymagające od czytelnika większego zaangażowania. Najwyżej oceniła ofertę Znaku.

Dr Remigiusz Gogosz wskazał Głowę węża (Czarne) jako książkę roku – za narrację prowadzoną z precyzją dobrej powieści – oraz Feminę Janiny Ramirez jako największe zaskoczenie. Wśród wydawnictw najwyżej ocenił PIW i Czarne.

Jakub Łukasiński wahał się między Gołoborzem Macieja Siembiedy a Zdążyć przed wrogiem Michniewicza, doceniając klimat obu książek. Zaskoczeniem okazało się dla niego Miejsce i imię Siembiedy, które przyciągnęło go do autora na dłużej.

W ocenach naszych recenzentów przewijały się stałe wydaqnictwa, ale z różnych powodów. Rebis wracał u Wojciecha Sobańskiego i Ryszarda Hałasa jako synonim mocnej, szerokiej oferty i solidnego wydania. PIW wybrzmiał u Konrada Ruzika i dr. Remigiusza Gogosza jako wydawnictwo, które dowozi jakością i doborem tytułów. Znak pojawił się w głosie dr. Macieja Kościuszki i Darii Czarneckiej jako marka konsekwentna, edytorsko mocna i tematycznie atrakcyjna. Czarne przewijało się nie jako „jedna dobra książka”, tylko jako cały nurt: reportaż historyczny i historia społeczna, które w 2025 roku zbierały najwięcej emocji.

I to jest chyba najuczciwsza puenta: 2025 rok nie był rokiem jednego króla, jednej wojny ani jednej mody. Był rokiem, w którym najlepiej broniły się książki o ludziach – tych z centrum i tych z marginesu – oraz takie, które potrafiły opowiadać historię bez napinki, ale z ciężarem faktów. Jeśli rynek ma zrobić kolejny krok, to nie przez więcej tego samego, tylko przez więcej odwagi: geograficznej, tematycznej i formalnej.

Jeśli chodzi o to, czego brakowało – tu recenzenci byli zaskakująco zgodni w swojej niezgodzie: każdy wskazywał coś innego, ale wszystkie te braki składają się na jedną diagnozę. Brakuje odwagi tematycznej i równowagi.

Wojciech Sobański przypomniał o dziurach w biografiach polskich komunistów i o niedostatku nowych syntez II RP. Dr Maciej Kościuszko i Ryszard Hałas dopominali się o świat poza Europą: Amerykę Południową, Afrykę, Azję (od Chin po Indie), a Ryszard Hałas dorzucił długą listę starożytności i średniowiecza, które w Polsce nadal są „niszami w niszy”. Paweł Marek wskazał historię sportu, Dominik Majczak – niewykorzystane rocznicowe tematy (jak Grób Nieznanego Żołnierza), a Daria Czarnecka – książki bardziej wymagające, które nie prowadzą czytelnika za rękę do ostatniej kropki.

Najlepsze książki historyczne 2025 – ranking

Rok 2025 był dla polskiej historiografii i literatury historycznej wyjątkowo mocny. Obok wielkich syntez i długo wyczekiwanych biografii pojawiły się reportaże najwyższej próby, książki redefiniujące znane narracje oraz beletrystyka, która skutecznie przyciągnęła masowego czytelnika. Poniższy ranking porządkuje ten krajobraz: to dziesięć najlepiej ocenianych i najchętniej czytanych książek historycznych wydanych po polsku w 2025 roku, wybranych na podstawie opinii czytelników, krytyki oraz realnego rezonansu kulturowego.

Analizując popularność tytułów w księgarniach internetowych i opinie użytkowników Lubimy Czytać, wyraźnie widać, że czytelnicy w 2025 roku szukali trzech rzeczy: dobrej narracji, nowych perspektyw i tematów wykraczających poza kanon II wojny światowej.

1. Marta Grzywacz, „Radość soboty. Archiwum życia i śmierci” (Czarne)
Najważniejszy reportaż historyczny roku. Opowieść o grupie Oneg Szabat i Archiwum Ringelbluma, tworzonym w getcie warszawskim w samym środku Zagłady. Grzywacz łączy rzetelną pracę źródłową z narracją, która nie epatuje, ale trafia w punkt. Książka została entuzjastycznie przyjęta przez czytelników i środowisko naukowe, czego potwierdzeniem jest II Nagroda Klio 2025. To lektura, która zostaje na długo.

2. Przemysław Pawlak, „Witkacy. Biografia” (Iskry)
Monumentalna, ponadpięćsetstronicowa biografia Stanisława Ignacego Witkiewicza. Pawlak mierzy się z legendą Witkacego bez skrótów i bez taryfy ulgowej, osadzając bohatera precyzyjnie w realiach epoki. Książka imponuje erudycją, rozmachem i płynną narracją, co rzadko idzie w parze przy takiej skali projektu. Jedno z najważniejszych wydarzeń polskiej biografistyki ostatnich lat.

3. Mariusz Wołos, „Józef Piłsudski. Rzecz o nieprzeciętności” (Wydawnictwo Literackie)
Kompletna, nowoczesna biografia Marszałka, pokazująca zarówno mit, jak i jego pęknięcia. Wołos konsekwentnie umieszcza Piłsudskiego w szerokim kontekście politycznym i międzynarodowym, unikając hagiografii. Książka zdobyła uznanie za wyważony ton, solidną bazę źródłową i narrację, która potrafi zainteresować także czytelnika spoza środowiska akademickiego.

4. Adam Zamoyski, „Izabela. Opowieść o niezłomnej księżnej” (Czytelnik)
Biografia Izabeli Czartoryskiej, jednej z najciekawszych postaci przełomu XVIII i XIX wieku. Zamoyski, sięgając po listy i archiwa rodzinne, kreśli portret kobiety nowoczesnej, zaangażowanej i świadomej znaczenia pamięci historycznej. To zarazem biografia i szeroka panorama epoki stanisławowskiej oraz polskiej arystokracji w czasach rozbiorów.

5. Andrzej Nowak, „Dzieje Polski. Tom 7: Upadanie i powstawanie 1673–1763” (Biały Kruk)
Kolejna odsłona monumentalnej syntezy dziejów Polski. Tom siódmy obejmuje okres od Jana III Sobieskiego po czasy saskie i należy do najczęściej komentowanych premier historycznych roku. Książka łączy narracyjny rozmach z pogłębioną analizą i szybko stała się bestsellerem, potwierdzając wyjątkową pozycję całego cyklu.

6. Norman Davies, „Igrzyska dziejów. Zapasy historyka z historią” (Znak)
Zbiór esejów, w których Davies pokazuje historię jako pole nieustannego sporu interpretacji. To książka bardziej refleksyjna niż syntetyczna, pełna erudycji, ironii i intelektualnych prowokacji. Bardzo wysoko oceniona przez czytelników, ceniona za świeżość spojrzenia i swobodę poruszania się między epokami.

7. Josephine Quinn, „Jak świat stworzył Zachód. Cztery tysiące lat historii” (Rebis)
Jedna z najbardziej dyskutowanych książek roku. Quinn podważa klasyczną, eurocentryczną opowieść o narodzinach Zachodu, pokazując rolę globalnych kontaktów, migracji i wymiany idei. Odważna, szerokoperspektywiczna praca, która wyraźnie poszerza pole debaty historycznej i zmusza do przemyślenia utartych schematów.

8. Irena Grudzińska-Gross, „Wielka karuzela. Życie Aleksandra Weissberga-Cybulskiego” (Wizerunkowe)
Biografia intelektualisty uwikłanego w totalitaryzmy XX wieku. Losy Weissberga, ofiary stalinowskich czystek, stają się pretekstem do opowieści o emigracji, ideologiach i złudzeniach epoki. Książka elegancka stylistycznie, świetnie udokumentowana, nagrodzona III Nagrodą Klio 2025.

9. Jerzy Kirszak, „Generał Kazimierz Sosnkowski 1885–1969. Wola, wytrwałość i upór” (IPN)
Najlepsza praca naukowo-biograficzna roku. Bogato ilustrowana, oparta na szerokiej bazie źródłowej biografia jednej z kluczowych, a wciąż niedocenianych postaci polskiej historii XX wieku. Mimo naukowego charakteru książka pozostaje przystępna i narracyjnie spójna.

10. Maciej Siembieda, „Gołoborze” (Znak Literanova)
Jedyna powieść w zestawieniu, ale w pełni zasłużenie. Historyczna sensacja osadzona w Górach Świętokrzyskich, łącząca lokalne legendy, realia PRL i mroczną intrygę. „Gołoborze” okazało się jednym z największych hitów czytelniczych roku, pokazując, że historia w formie thrillera ma się w Polsce bardzo dobrze.

Wyróżnienia specjalne

  • Najlepszy debiut: Paweł Rzewuski, „Krzywda” – dojrzała, literacko dopracowana powieść historyczna osadzona w XVII wieku.
  • Najlepszy reportaż historyczny: Marta Grzywacz, „Radość soboty” – bezkonkurencyjna także poza rankingiem.
  • Największe zaskoczenie roku: Krzysztof Kornacki, Arkadiusz Bilecki, „Solidarność na ekranie. Wizerunki fabularne” – nowatorskie połączenie historii najnowszej i filmoznawstwa.

Użytkownicy Lubimy Czytać szczególnie często podkreślali w recenzjach dwie cechy: „czyta się jak powieść” oraz „otwiera oczy”. To nieprzypadkowe – rynek w 2025 roku wyraźnie nagradzał książki, które łączyły solidną bazę źródłową z narracją niesprowadzającą historii do dat i bitew.

Rok 2025 potwierdził, że historia w polskiej książce ma się świetnie. Od wielkich syntez, przez biografie i reportaże, po ambitną beletrystykę – poziom był wysoki, a różnorodność form imponująca. To był rok książek, które nie tylko porządkują wiedzę o przeszłości, ale realnie wpływają na sposób, w jaki o niej myślimy.

Najlepsze wydawnictwa 2025 – werdykt rynku i recenzentów

Jeśli spróbować podsumować rok jednym zdaniem, brzmiałoby ono: jakość wygrała z przypadkowością.

  • Wydawnictwo Czarne zostało najczęściej wskazywane jako lider w segmencie reportażu historycznego – za konsekwencję, odwagę tematyczną i umiejętność opowiadania historii przez losy ludzi, a nie przez abstrakcyjne procesy.
  • Wydawnictwo Literatura bezdyskusyjnie zdominowało segment książek historycznych dla dzieci i młodzieży, pokazując, że młody czytelnik zasługuje na narrację ambitną, estetyczną i opartą na faktach.
  • Państwowy Instytut Wydawniczy został doceniony za rozpoczęcie serii „Poczet królów i książąt polskich” oraz za wysoki poziom edytorski i merytoryczny całej oferty – od starożytności po historię nowożytną.

Historia wyszła z gabloty. Podsumowanie rynku książki historycznej 2025

Rok 2025 nie miał jednej „książki, o której mówił cały kraj”. I dobrze. Zamiast jednego fajerwerku dostaliśmy rynek, który dojrzał: przestał udawać, że historia to jeden gatunek, jedna estetyka i jedna publiczność. To był rok, w którym wygrywały nie tyle „tematy”, ile sposoby opowiadania – a wydawcy coraz częściej konkurowali wizją czytelnika, nie listą bitew.

Historia w 2025 mówiła wieloma językami i wreszcie przestała się tłumaczyć, że „nie jest literaturą”. Z jednej strony mieliśmy ciężar i ciągłość dużych narracji – projekty monumentalne, rocznicowe, kanonotwórcze, budujące tożsamość (Biały Kruk, PIW, Biblos).

Z drugiej: historię jako narzędzie do rozumienia współczesności (Copernicus Center Press, bo.wiem, Prześwity), gdzie przeszłość nie jest muzealnym eksponatem, tylko instrukcją obsługi świata – od Azji Wschodniej, przez strategię i gospodarkę, po spory o technologię. Trzeci biegun dopełniał reportaż historyczny (Czarne) i szeroki „rynek środka” (RM, Prószyński), które pokazały, że popularyzacja może być rzetelna, a „masowy czytelnik” nie musi dostawać papki.

2025 był też rokiem formatu. Komiks popularnonaukowy w CCPress nie był ozdobnikiem, tylko realnym kanałem opowieści. IPN dołożył ebooki i pokazał, że instytucjonalna historia potrafi dogonić nawyki czytelnicze. Literatura i Bernardinum udowodniły, że młody odbiorca nie jest „łatwiejszy” – jest po prostu inny, a dobrą historię poznaje się po tym, czy działa również poza akademią.

Milenium koronacji Bolesława Chrobrego zadziałało jak test jakości. I to test zdany – bo jubileusz nie skończył się na okolicznościowej dekoracji, tylko uruchomił decyzje programowe: PIW z serią porządkującą kanon, Znak z narracją o władzy bez hagiografii, Biblos z korektą pamięci o pierwszej królowej, Biały Kruk z monumentalnymi ujęciami, Literatura z opowieścią dla młodszych bez infantylizacji. Rzadko rocznica robi na rynku coś więcej niż hałas – tu zrobiła strukturę.

Głosy naszych recenzentów ładnie to spinają klamrą. W ich wyborach powracały trzy rzeczy: dobra narracja, nowa perspektywa i uczciwość wobec źródeł – niezależnie, czy chodziło o wiejskie pamiętniki kobiet, codzienność NRD, Indonezję, sarmacką „Polskę zwykłych ludzi”, czy Hiroszimę oglądaną z zupełnie innej strony niż europejska.

Jednocześnie lista braków jest bardzo wymowna: mniej „tego samego”, więcej świata poza Europą, więcej tematów trudnych i ambitnych, więcej książek, które wymagają, a nie prowadzą za rękę. I jeszcze jedno: czytelnicy chcą, żeby historia była opowiadana o ludziach – nie tylko o instytucjach.

Werdykt roku? 2025 to był sezon, w którym jakość wygrała z przypadkowością, a historia przestała udawać, że ma jedną twarz. Jeśli rynek ma zrobić kolejny krok, to nie przez dokładanie kolejnych tomów „o tym samym”, tylko przez trzy ruchy: odwaga geograficzna (więcej świata), odwaga formalna (więcej form, nie mniej treści) i odwaga intelektualna (książki, które nie boją się zostawić czytelnika z pytaniami). To był dobry rok dla historii – nie dlatego, że było głośno, tylko dlatego, że było mądrzej.


Jeśli osobiście miałabym wskazać jedno wydawnictwo, które w 2025 roku zrobiło na mnie największe wrażenie pod względem jakości oferty, doboru tematów i poziomu edytorskiego – byłoby to bez wahania Wydawnictwo Czarne. To oczywiście wybór subiektywny, ale oparty zarówno na osobistych odczuciach czytelniczych, jak i na doświadczeniach zawodowych. To właśnie z Czarnym współpraca jako koordynatora działu recenzji układała się w tym roku najsprawniej, najbardziej partnersko i inspirująco. Każda przesłana publikacja była przemyślana, dopracowana i odważna tematycznie – a to dziś naprawdę coś więcej niż standard.

Chciałabym również złożyć serdeczne podziękowania Wydawnictwu RM – za owocną współpracę, zaufanie oraz imponującą liczbę nowości i wznowień, które objęliśmy patronatem. Wasze książki nie tylko wzbogacają rynek, ale i naszą redakcyjną codzienność.

Szczególne podziękowania kieruję także do Wydawnictwa Literatura – za konsekwentne, mądre i piękne podejście do popularyzowania historii wśród najmłodszych. To ogromna radość móc wspólnie pracować nad tym, by kolejne pokolenia odkrywały przeszłość z ciekawością, zrozumieniem i autentyczną pasją.

Wśród najlepszych tytułów mijającego roku, które szczególnie zapadły mi w pamięć i które z pełnym przekonaniem polecam, znalazły się trzy wyjątkowe pozycje. „Homo (nie tylko) sapiens” Agnieszki Krzemińskiej (Wydawnictwo Literackie) to nie tylko rzetelna i interdyscyplinarna opowieść o naszych przodkach, ale także książka, która przywraca należne miejsce pradziejom w szerokim dyskursie historycznym.

„To, co nieśli” Tima O’Briena (Wydawnictwo Czarne) to z kolei literacki majstersztyk, który przełamuje granice między historią, literaturą faktu a powieścią wojenną – mocna, przejmująca i uniwersalna opowieść o żołnierskim doświadczeniu. Na zupełnie innym biegunie, ale równie istotna, znalazła się publikacja „Twórcy nowoczesnej strategii” wydana przez Prześwity – wymagająca, ale niezwykle potrzebna synteza, która pozwala spojrzeć świeżym okiem na historię myśli wojskowej i geopolitycznej.

Każda z tych książek udowadnia, że historia może być nie tylko nauką, ale i literaturą najwyższej próby. Nie sposób też pominąć jednej z najmocniejszych i najczęściej wskazywanych książek roku – „Polska sarmacka. Historia zwykłych ludzi” Mateusza Wyżgi (Wydawnictwo Znak Horyzont). Skandalem byłoby nie zwrócić uwagi na książkę wydaną przez Maczek Memorial Breda – “Quest for freedom“, jako przykład pięknie i rzetelnie wydawanej historii Polski za granicą (i wskazówka dla polskich wydawnictw).

Dziękuję wszystkim wydawnictwom za zaufanie, otwartość i wspólną pasję do opowieści, które budują pamięć i wyobraźnię. Wasze książki nie tylko wzbogacają rynek, ale i rozmowę o historii – tej wielkiej i tej codziennej. Czekamy na kolejne tytuły, bo jeśli ten rok czegoś nas nauczył, to tego, że historia nigdy nie przestaje nas zaskakiwać.

Agnieszka Cybulska


W podsumowaniu zostały uwzględnione wypowiedzi pracowników Wydawnictw, recenzentów portalu, a także oceny i opinie czytelników w Internecie. Zestawienie jest subiektywne i z pewnością nie wyczerpuje całego rynku książki historycznej w 2025 roku.

Comments are closed.