Mimochodem. Rozmowy o Jacku Kaczmarskim | Recenzja

Mimochodem. Rozmowy o Jacku Kaczmarskim, Katarzyna Walentynowicz

Słońce błyśnie między wschodem a zachodem
Mimochodem obrysuje miasto chmur
Jednych dziegciem dzień nakarmi, innych miodem
Temu głowę wzniesie, temu napnie sznur
Trochę starsze znów się stanie to, co młode
Jakby strzepnął ptak kolejną kroplę z piór
Mimochodem, mimochodem
Jakby strzepnął kroplę z piór (…)

Jacek Kaczmarski, Piosenka napisana mimochodem

7005Jacek Kaczmarski – muzyk, poeta, bard „Solidarności” – człowiek legenda. O jego twórczości mówiono wiele, powstał ogrom publikacji odnośnie jego dorobku artystycznego, a młodzi artyści spotykają się na festiwalach i koncertach poświęconych jego twórczości – wyśpiewując utwory, na których wychowały się pokolenia Polaków.

Jednak tym razem, w książce Mimochodem. Rozmowy o Jacku Kaczmarskim, do głosu dochodzą nie biografowie, lecz osoby najbliższe Kaczmarskiemu: Alicja Delgas, Zbigniew Łapiński, Kazimierz Wojtaniec, Krzysztof Nowak – a to wszystko za sprawą Katarzyny Walentynowicz, która dzięki rozmowom o Jacku „przemyciła” cząstkę jego duszy. We wstępie do Rozmów… zaznacza: „10 kwietnia 2014 roku mija dziesiąta rocznica śmierci Jacka Kaczmarskiego – dziesięć lat to wystarczająco dużo czasu, by rzetelnie odnieść się do bogatego dorobku artystycznego tego wyjątkowego poety (…). Aby móc jak najpełniej odnieść się do fenomenu Jacka Kaczmarskiego, zarówno twórcy, jak i człowieka, zaprosiłam do rozmowy osoby, które go bardzo dobrze znały na różnych etapach jego życia i poprzez różne aspekty wspólnych fascynacji (…). Każda z rozmów ma swój klimat i jest bardzo osobista. Każdy z Rozmówców pozostawił w tej książce cząstkę swojej duszy, w której odbija się w sposób indywidualny osoba Jacka Kaczmarskiego”.

Książka Walentynowicz jest niezwykła. Poznajemy Kaczmarskiego nie przez pryzmat jego utworów, ale wspomnień o nim. Alicja Delgas opowiada o życiu u boku Jacka, o jego rodzicach i dziadkach, którzy ukierunkowali odpowiednio młodego chłopaka, pomogli otworzyć umysł na to, co niewidoczne dla oczu. Zbigniew Łapiński wspomina o koncertach u boku Jacka, o tym jak czasem trudno było stać na scenie, o historii wielkiego tria: Kaczmarski, Gintrowski, Łapiński. Kolejną osobą, z którą rozmawiała Walentynowicz był Kazimierz Wojtaniec, towarzysz młodzieńczych dyskusji intelektualnych z czasów studiów na polonistyce warszawskiej; wspomina wspólne egzaminy, rozmowy i gre w piłkę nożną, za którą przepadali. Natomiast rozmowa z Krzysztofem Nowakiem, redaktorem wydań zbiorowych dyskografii i antologii wierszy Jacka Kaczmarskiego, który dzięki swojemu zaangażowaniu w prace ukazuje jak wielki dorobek pozostawił po sobie ów twórca. W jego tekstach odnajdujemy wiele odnośników do historii, religii, polityki, życia codziennego – a wszystko to okraszone genialnym kunsztem słowa z ogromną dawką emocji, których nie sposób opisać. Ostatnimi rozmówcami Katarzyny Walentynowicz, są młodzi ludzie, zafascynowani utworami Kaczmarskiego, którzy zmierzyli się z tym wymagającym i bardzo trudnym repertuarem podczas różnych festiwali, konkursów, spektakli, czy spotkań dotyczących twórczości „barda Solidarności”. Kamil, Żaneta, Kinga, Marta, Julia, Dorota, Łukasz próbują odpowiedzieć na pytanie, jakie są przyczyny i źródła fascynacji dorobkiem Jacka Kaczmarskiego, oraz co powoduje, że jest to twórczość tak popularna wśród osób z młodego pokolenia niezmiennie od ponad trzydziestu lat.

Kolejnym plusem książki jest ogromna ilość zdjęć – głównie tych, z prywatnych archiwów rozmówców Walentynowicz, co znacznie wzbogaca monografię. Należy również pochwalić wydawnictwo – Bellona trzyma poziom. Odpowiedni układ graficzny, czcionka nie męcząca wzroku, strony są ze sobą zszyte, a nie klejone (zapobiega to tzw. „łamaniu się książki”), sztywna oprawa.

Reasumując – książkę stworzona głównie dla upamiętnienia Jacka Kaczmarskiego i jemu poświęcona. Skierowana do osób, które choć w minimalnym stopniu zetknęły się z jego twórczością; choć ja polecam ją każdemu! Zachęcam do lektury.

Ocena recenzenta: 5/6

 

Anita Świątkowska.

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*