Tego dnia 1939 roku rozpoczęła się bitwa pod Węgierską Górką
Bitwa pod Węgierską Górką to jedna z bitew kampanii wrześniowej w trakcie II wojny światowej. Siły polskie zadały Niemcom poważne straty.
Przez całą noc z 1 na 2 września Niemcy ostrzeliwali polskie stanowiska, a następnie od świtu rozpoczęli na nowo generalne natarcie. Ale i tym razem nie zdołali osiągnąć zamierzonego celu. Przed południem jednostki niemieckie podeszły pod Milówkę.
Walki opóźniające prowadziła 3 kampania bat. Berezwecz oraz pluton z Obrony Narodowej. Około godziny 12:30, pod naporem przeważających sił, wycofały się na główną linię obrony pod Węgierską Górkę. Około godziny 14:00 nastąpił pierwszy szturm piechoty niemieckiej. Około godziny 17:00 nastąpił podobny ostrzał artyleryjski.
Bardzo celny i skuteczny ogień prowadziły schrony Wędrowiec i Wąwóz, których ckm-y blokowały natarcie od strony wschodniej. Około godziny 18:00 do dowódcy batalionu Berezwecz podjechał oficer łącznikowy z Żywca, z rozkazem zwinięcia obrony o zmroku i wycofania się do Oczkowa.
Ponieważ łączność telefoniczna była zerwana, dowódca wysłał łączników z rozkazami do poszczególnych kompanii. Do północy wycofała się cała artyleria, załoga Waligóry oraz cała 3 kompania, a także luźne pododdziały z 1 i 2 kompanii.
Późnym wieczorem wysadzone zostały dwa mosty, kolejowy i drogowy, na północ od Cięciny. W rezultacie przez cały dzień 2 września Niemcy nie zdołali sforsować obrony.
W nocy z 2 na 3 września dwie załogi piechoty biły się dalej, a ogień ucichł dopiero, gdy wszyscy obrońcy podlegli.
Załogi schronów Waligóry i Włóczęgi wycofały się nad ranem, gdy dotarł do nich rozkaz o odwrocie.
Wędrowiec i Wąwóz, do których rozkaz nie dotarł, walczyły dalej.
Schron Wąwóz ostrzeliwany był z rejonu kamieniołomu z Żabnicy. Mając 3 zabitych i 9 rannych, kpt. Tadeusz Semik o godzinie 17:00 poddał schron Wędrowiec. Bronił się jeszcze schron Wąwóz, ale mając uszkodzone ckm-y, nie stanowił już większego zagrożenia. Obrońcy czekali do zmroku i około godziny 22:00 opuścili schron, rozchodząc się po lasach.
Straty Niemców były olbrzymie.
Niemcy nie chcieli uwierzyć, że Węgierskiej Górki broniło tylko 69 ludzi. Byli przekonani, że pomiędzy fortyfikacjami rozciągały się korytarze i przez nie musiały napływać do boju nowe szeregi polskich obrońców.
Tekst Krótki zwięzły i na temat. Wymagane są jednak drobne sprostowania:
– załoga schronu Włóczęga nie wycofała się. Kontynuowała walkę i około godz. 15 3 IX kapitulowała. Tutaj dochodzi też to morderstwa dokonanego na kpr. Bolesławie Wiśniewskim po kapitulacji. Mordu tego dokonał strz. Edmund Strauch członek załogi, który okazał się aktywnym członkiem mniejszości niemieckiej w Polsce.
– wysokość strat niemieckich do dziś budzi wielkie zastrzeżenia. Straty całej 7 DP w kampanii wrześniowej wyniosły ( z tego co pamiętam) około 300 zabitych i 400 rannych. Według badań prowadzonych przez miejscowych historyków i muzea starty niemieckie w walkach od Zwardonia do Węgierskiej Górki wyniosły około 13-15 zabitych i około 20-30 rannych.
Zainteresowanych zapraszam do literatury autorstwa p. Suchanka oraz na stronę grupy rekonstrukcyjnej opiekującej się schronami i badającej dzieje tej bitwy:
http://kmop.dobroni.pl/media/grh,grh-bon-zywiec,0,879,374.html