Edward Rutherfurd, Sarum. Powieść o Anglii. Tom 1
Krew na kamieniach, echo wojennych bębnów i szept druidów – wszystko to splata się w jedną, monumentalną opowieść. Pośród neolitycznych pól, romańskich murów i angielskiej mgły czeka książka Sarum, w której ziemia mówi głosem przodków. To nie tylko fikcja – to pulsująca życiem historia, od której trudno się oderwać, nawet gdy czas płynie przez palce jak kredowy pył znad Salisbury.
Wyobraź sobie książkę-podróż w czasie – oto Sarum. Powieść o Anglii, epicka saga rozpięta na ponad dziesięć tysięcy lat dziejów. To rozbudowana powieść historyczna, w której losy kilku rodzin z okolic Salisbury splatają się z najważniejszymi wydarzeniami Anglii – od epoki neolitu, poprzez rzymskie legiony i normańskie podboje, aż po czasy współczesne.
Autor snuje tę opowieść w lekki, wciągający sposób, pokazując Ci obraz Anglii zmieniającej się na przestrzeni wieków. Książka otrzymała podtytuł „Powieść o Anglii” i naprawdę można odnieść wrażenie, że czytając ją, masz do czynienia z całym mikrokosmosem historii – pełnym wojen, miłości, społecznych przemian i kulturowych rewolucji.
Już sama obecność map (przedstawiających okolice Starego Sarum i plan miasta „New Sarum”) podkreśla, jak ważne są tutaj realia geograficzne i historyczne. Sarum żongluje postaciami i epokami, lecz jego klimat przypomina czytanie barwnego filmu – to opowieść „pikantna” i fascynująca, mimo że bardzo obszerna.
Edward Rutherfurd – autor powieści historycznych
Nazwisko Edward Rutherfurd zawsze warto sobie zapamiętać – to człowiek, który gruntownie przygotował się do pisania wielkich sag historycznych. Urodzony w Salisbury, studiował na prestiżowych uniwersytetach Cambridge i Stanford (gdzie uzyskał stypendium Sloan). Przez lata pracował w badaniach politycznych i branży wydawniczej, co dobrze go wprowadziło w świat książek, zanim sam usiadł do pisania.
Sarum to efekt czterech lat pracy w domu rodzinnym, a potem natychmiastowy sukces: powieść trafiła na listę bestsellerów New York Times, pozostając na niej 23 tygodnie. Rutherfurd nie spoczął jednak na laurach – później napisał co najmniej siedem kolejnych wielkich powieści (m.in. Rosja, Londyn, Nowy Jork i Paryż).
Jego „księgi” sprzedały się w milionach egzemplarzy, przetłumaczono je na kilkadziesiąt języków świata. Nie można się więc dziwić, że sam Rutherfurd stał się niemal instytucją – cieszy się szacunkiem miłośników historii i zyskał honorowe nagrody za całokształt twórczości. Masz do czynienia z doświadczonym pisarzem: jego wykształcenie i dorobek jasno świadczą o tym, że zna tematykę historyczną od podszewki. W Sarum – jak zawsze – wykorzystuje rzetelną wiedzę i zręczne pióro, by opowiedzieć Ci o angielskim mieście i kraju na przestrzeni tysiącleci.
O Sarum
Co się właściwie dzieje w tej książce? Głównym bohaterem Sarum jest tu samo miasto Salisbury (nazywane w książce Starym i Nowym Sarum) oraz kilka towarzyszących mu rodów. Przez historie rodzin Wilsonów, Masonów, Shockleyów czy Godfreyów, poznajesz kluczowe momenty historii Anglii – od przybycia neolitycznych rolników, budowy Stonehenge, przez najazd Rzymian i późniejszą wędrówkę ludów, aż po czasy wiktoriańskie i czasy dwóch wojen światowych.
Każda epoka to inny rozdział w życiu tych rodzin, więc widzisz, jak zmieniają się obyczaje, technologia, system społeczny czy religia. Wydawca zapowiada tę powieść jako „epicką sagę, która ukazuje burzliwą historię Anglii” poprzez losy mieszkańców Salisbury. Cel literacki i poznawczy książki polega właśnie na tym, byś razem z bohaterami śledził angielskie przemiany polityczne i społeczne: obalasz system feudalny, patrzysz, jak rodzą się miasta, jak Anglia staje się jednym królestwem, a potem potęgą kolonialną.
Dzięki narracji na styku przygody i dokumentu historycznego autor prowadzi czytelnika przez rewolucje religijne, wojny domowe i przemiany społeczne. W rezultacie – poznajesz kawałek świata i historię przeszłości w pasjonujący sposób: przez oczy konkretnych ludzi, których wybory i dramaty odbijają się echem w dziejach całego kraju.
Struktura i wydanie Sarum
Książka ma wyraźny podział na dwie główne części – odpowiada to podziałowi Starego Sarum (prehistoria–XII wiek) i Nowego Sarum (od XIII w. do współczesności). Narracja prowadzona jest trzecioosobowo, zazwyczaj skupiając się na losach przedstawicieli kolejnych pokoleń rodzin oraz ich sąsiadów.
Każdy rozdział obejmuje jeden etap historii – to dlatego fabuła „skacze” z epoki do epoki niczym na osi czasu. W polskim znajduje się także kilka pomocniczych elementów: zwłaszcza mapy. Przykładowo widać plan okolicy Starego Sarum czy schemat miasta „Nowe Sarum” z zaznaczoną katedrą. Dzięki temu łatwiej Ci zorientować się, gdzie rozgrywały się opisywane zdarzenia.
Pod względem wydania książka jest starannie przygotowana – gruby format, twarda oprawa i jakość druku przeciętnego, typowa dla powieści historycznych. Spis treści oraz podtytuły rozdziałów czytelnie oddzielają epizody, a drobne ornamenty i ilustracje (oprócz wspomnianych map nie ma ich zbyt wiele) wpisują się w historyczny klimat. Jakość wydania oceniam pozytywnie – papier jest gruby, czcionka wyraźna, a kolokwialnych błędów w druku nie zauważyłam.
Zalety i wady
Sarum jest praktycznie kopalnią wiedzy o przeszłości Anglii. Opisy bitew, obyczajów, strojów czy zwyczajów są bardzo drobiazgowe, ale niesztampowe – autor wyciąga z nich humanistyczne morały. W książce łatwo doszukać się ciekawostek.
Rutherfurd potrafi pisać barwnie, często posługując się żywym językiem i obrazowymi porównaniami. Książka naprawdę przemawia do wyobraźni. Wśród bohaterów znajdziesz zarówno władców i rycerzy, jak i zwykłych chłopów czy rzemieślników. Każda z rodzin ma swój charakter – jedni są ambitni i przebojowi, drudzy skromni i przywiązani do tradycji. Dzięki temu historia staje się naprawdę ludzka: patrzysz, jak silni i słabi radzą sobie w wielkich przewrotach. Rutherfurd potrafi wywołać emocje, nawet gdy opisuje budowę Stonehenge czy oblężenie zamku – brytyjska kronika historyczna naprawdę nabiera rumieńców.
Autor zachowuje lekki, zrozumiały styl, który nawet laikowi pozwala poczuć klimat średniowiecza czy epoki wiktoriańskiej. Często wplata w opisy stare słowa i cytuje kronikarzy, co dodaje wiarygodności. Nie brakuje nawet subtelnej poezji, gdy opisuje naturę czy architekturę. Jednym słowem – pióro Rutherfurda jest wprawne, a język elegancki, ale bez zbyt wielkich fajerwerków, więc czyta się przyjemnie i płynnie.
Trzeba jednak uczciwie przyznać, że Sarum to naprawdę obszerny tom – oryginalne wydanie liczyło 1145 stron, a polski przekład podzielono na kilka części. Nieco niecierpliwi czytelnicy mogą się zrazić tempem: autor poświęca czas na szczegółowe opisy codziennego życia i wielkich epizodów, co przez długie fragmenty może spowalniać akcję.
Jeśli szukasz lekkiej lektury na jeden wieczór, tu jej nie znajdziesz. Również dopracowanie tła historycznego czasem bywa przytłaczające – momentami miałam wrażenie, że więcej tu faktów niż dialogów. Inną niedogodnością dla niektórych może być odległa perspektywa narratora: śledzimy losy kolejnych rodu jakby z lotu ptaka, bez jednego głównego bohatera, do którego łatwo by się emocjonalnie przywiązać. W efekcie Sarum bardziej wciąga fanów historii niż zwolenników wartkiej akcji. Zdaj się więc na własną cierpliwość (i sympatię do tematyki), żeby się przez książkę przebić.
Podsumowanie i ocena Sarum
Sarum to lektura dla prawdziwych miłośników historii i epickich sag. Jeśli masz cierpliwość odkrywać dzieje Anglii na przestrzeni wieków i lubisz czytać „poważne” książki z mnóstwem detali – to książka dla Ciebie.
Przeskakiwanie między wiekami jest bardzo sprawnie poprowadzone, a wielowątkowa fabuła ciekawie splata losy całych pokoleń. Z drugiej strony musisz pamiętać, że czasem opowieść zwalnia i może wydać się przydługa, jeśli wolisz dynamiczne thrillery. Mimo to uważam, że doświadczysz tu czegoś wyjątkowego – poznasz Anglię jak na dłoni, a narracja tak Cię wciągnie, że nawet dłuższe fragmenty czytają się jak fascynująca opowieść.
Jestem pełna podziwu dla pomysłu i rzetelności Rutherfurda. Jeśli zatem chcesz spojrzeć na historię z bliska i zupełnie innej perspektywy, warto spróbować – gwarantuję, że ta książka zostawi w Twojej głowie trwały ślad, nawet jeśli początek wydaje się nieco wymagający.
Wydawnictwo Czarna Owca
Ocena recenzenta: 5/6
Agnieszka Cybulska
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Czarna Owca. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.