Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Jak co roku będziemy wręczać sobie drobne upominki lub większe prezenty. Jednak czy zastanawialiście się kiedyś, skąd właściwie wziął się zwyczaj obdarowywania się prezentami? Co ciekawe, upominki ludzie wręczali i otrzymywali już w starożytności, a więc jest to bardzo stara tradycja. W tym tekście, postaramy się Wam przybliżyć jej historię, która jest bardzo ciekawa.
Starożytny Rzym i chrześcijaństwo
W starożytnym Rzymie obchodzone były Saturnalia, czyli święto przesilenia zimowego. Wtedy wręczano sobie prezenty. Były to figi, miód, orzechy czy małe gliniane figurki zwane sigillaria. Wręczanie tych upominków, miało przynieść szczęście w nadchodzącym roku. Mimo że Boże Narodzenie to święto chrześcijańskie, to zwyczaj obdarowywania się prezentami ma swoje pogańskie korzenie.
Kościół adaptując do swojej tradycji obdarowywanie się prezentami, stawiał za wzór Trzech Mędrców ze Wschodu, zwanych królami, którzy przynieśli w darze nowo narodzonemu Jezusowi, mirrę, kadzidło i złoto. W średniowieczu natomiast, hojność mędrców stawiano za wzór chrześcijańskiej postawy.
Święty Mikołaj
Zwyczaj obdarowywania się prezentami, związany jest również z postacią św. Mikołaja – biskupa z Miry, który rozdał swój majątek ubogim. Zmarł on akurat 6 grudnia 343 roku. Aby upamiętnić jego hojność, obdarowujemy się drobnymi upominkami w dniu, kiedy Kościół katolicki wspomina osobę św. Mikołaja z Miry,
Co ciekawe, kult św. Mikołaja, sprowadziła do Polski Rycheza Lotaryńska, która była żoną drugiego króla Polski – Mieszka II Lamberta oraz pierwszą królową Polski. Z kultem św. Mikołaja w państwie pierwszych Piastów, łączona jest fundacja przez Rychezę Lotaryńską kościołów w Gieczu. Jednym z tych kościołów jest datowany na początek lub pierwszą połowę XI wieku kościół, pw. św. Jana Chrzciciela, Druga ze świątyń jest pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja, również wskazuje na możliwe wpływy Rychezy. Królowa nadawała wezwanie św. Mikołaja, gdyż ten święty był bardzo ważny dla rodu, z którego pochodziła królowa. Ezzonidzi czcili św. Mikołaja i był on jednym z najważniejszych świętych ówczesnej Europy.
Święty Mikołaj jest patronem żeglarzy oraz kupców, a te profesje były bardzo istotne w średniowieczu, dlatego kult św. Mikołaja szybko się w Polsce przyjął. Pierwsza królowa Polski, która w świadomości Polaków jest utożsamiana ze złem, ponieważ wywiozła polskie insygnia koronacyjne na dwór cesarza, zapoczątkowała tradycję kultu świętego, bez którego w dzisiejszych czasach dzieci, nie wyobrażają sobie świąt. Przecież Mikołaj przychodzi, żeby rozdać prezenty dzieciom. Jest to oczywiście tylko symbol, ale jakże istotny.
Protestantyzm a obdarowywanie się prezentami
W XVI wieku całą Europą, w tym po części Polską, ku niezadowoleniu Zygmunta Starego, zawładnął ruch reformacyjny. Wolność religijna była na tyle ważna, że następca Zygmunta Starego, król Zygmunt II August wypowiedział słynne zdanie: Nie będę królem Waszych sumień. Po śmierci Zygmunta Augusta – 28 stycznia 1573 roku zawiązano konfederację warszawską, która wprowadzała wolność religijną, a Rzeczpospolita Obojga Narodów stawała się „krajem bez stosów”.
Właśnie w XVI wieku w Czechach i Austrii, Marcin Luter wprowadził zwyczaj, wedle którego prezentów nie przynosił św. Mikołaj, lecz Dzieciątko Jezus. Luter kierował się tym, że dobro powinno płynąć od samego Jezusa, a nie od świętych. Co ciekawe, w niektórych częściach Polski, ten zwyczaj kultywowany jest do dziś. Można tu wymienić na przykład Małopolsce i na Śląsku Cieszyńskim oraz na Podbeskidziu, w okolicach Bielska- Białej. Wynika to z faktu, że w tamtych rejonach, historycznie istniały najsilniejsze wpływy tradycji austriackiej i czeskiej i śląskiej.
Gwiazdor
Inną postacią, która przynosi dzieciom prezenty jest Gwiazdor. On z kolei jest popularny w Wielkopolsce, na Kujawach i na Pomorzu. Tradycja ta związana jest z popularnymi w okresie Bożego Narodzenia kolędnikami i kolędowaniem. Otóż Gwiazdor stał na czele pochodu kolędników. Był ubrany w futro i miał na twarzy maskę. Jego zadaniem było pilnowanie porządku i straszenie dzieci, które nie chciały mówić wierszyków.
Wkrótce Gwiazdor zaczął być w tych rejonach postacią autonomiczną. Co prawda ubierał się podobnie, jak ten z pochodu kolędników, ale występował już samodzielnie. Nadal jednak straszył dzieci, które były niegrzeczne rózgą. Do dziś Gwiazdora możemy spotkać w tradycji kultywowanej w Wielkopolsce i na Pomorzu.
Boże Narodzenie, jakie znamy dziś, z miłą, rodzinną atmosferą przy stole, zaczęto praktykować dopiero w XIX wieku. Była to olbrzymia zmiana w postrzeganiu tego święta. Świętego Mikołaja, jakiego znamy dziś, wykreowała kultura masowa. Karol Dickens w „Opowieści wigilijnej”, ale w latach 30. XX wieku powstała kampania reklamowa, do której wykorzystano ilustracje Thomasa Nasta, sprawiły, że w wyobraźni ludzi święty Mikołaj zaczął być kojarzony ze starszym uśmiechniętym mężczyzną z brodą, który nosił czerwony płaszcz.
Pomysł Thomasa Nasta był trafiony, ponieważ mimo upływu lat, wizerunek św. Mikołaja pozostaje cały czas ten sam. Nikt nie wyobraża sobie go inaczej. A Wam, kto przynosi prezenty?
Bibliografia:
- Banaszak M., Historia Kościoła katolickiego, Warszawa 2010.
- Bartnik C., Dogmatyka katolicka, Lublin 2001.
- Gajda A., Zwyczaje bożonarodzeniowe w Europie, Kraków 2016.
- Olszewski J., Tradycje świąteczne od starożytności do współczesności, Warszawa 2018.
- Szulc A., Święty Mikołaj. Historia i legenda, Poznań 2014.
- Węgrzynek H., Kultura świąteczna w Europie, Gdańsk 2009.