Reguły zdrady

Reguły zdrady |Recenzja

Jakub Ritter, Piotr Sieńko, Reguły zdrady

Jakub Ritter i Piotr Sieńko stworzyli znakomitą powieść szpiegowską, która pomimo swojej dużej objętości potrafi porwać czytelnika już od pierwszych chwil. Doskonale zarazem ukazuje ona różnorakie realia naszej części kontynentu europejskiego po 1989 roku.

Służby specjalne powstały już w starożytności, o czym możemy się dowiedzieć z dzieł starożytnych historyków m.in. żydowskiego historyka Józefa Flawiusza, żyjącego w latach 37- 100 po Chr., który opisuje tajną policję znanego nam z Biblii króla Judei Heroda Wielkiego, dzięki której inwigilował on swoich żydowskich poddanych i likwidował potencjalnych buntowników wobec swej swej władzy. Od samego początku, jednym z głównych problemów z którymi borykały się owe służby była kwestia zdrady, przede wszystkim ze strony agentów, którzy zdecydowali się zacząć “pracować dla konkurencji”.

Gry wywiadów

Akcja powieści rozpoczyna się 10 kwietnia 2010 roku, od opisu katastrofy smoleńskiej. Wykorzystując moment zamieszania pierwszych chwil po katastrofie, zaginiony od wielu lat oficer Ludowego Wojska Polskiego zaczyna na miejscu katastrofy zagadywać napotkanych polskich dziennikarzy. Oficerowie polskiego kontrwywiadu rozpoznają w nim dawnego agenta sowieckiego wywiadu, który uciekł z Polski do postsowieckiej Rosji. Widocznie teraz, dawny zdrajca postanawia zdradzić Rosjan i powrócić do rodzinnego kraju…“Reguły zdrady” przenoszą nas w świat szpiegów i walczących ze sobą wywiadów, w którym dosłownie nikt nie może być pewny nikogo. Akcja powieści rozgrywa się w wielu krajach: Rosja, Polska, Azerbejdżan, Estonia…Autorzy zarzekają się, że wszystkie wydarzenia przedstawione w książce są fikcyjne, niemniej jednak ich stopień realizmu jest tak bardzo wysoki, że każde z nich mogło się wydarzyć naprawdę. Główną bohaterką jest oficer polskiego wywiadu, kapitan Klara Klinger, która jest profesjonalistką w swoim zawodzie, aczkolwiek ma także w mojej opinii swoje słabości…  

Czym naprawdę są tajne służby?

Książka oferuje nam też zagmatwaną i zawiłą intrygę szpiegowską. Wątków jest naprawdę dużo, ale narracja została poprowadzona tak wartkim torem, że wszystko pochłania się jednym tchem. Dylematy przed jakimi stają bohaterowie są naprawdę intrygujące: Co jest ważniejsze, bliskie osoby, czy bezpieczeństwo kraju? Komu ufać, a komu nie? Jaką decyzję należy podjąć, gdy mamy na nią tylko kilka minut, a albo nawet kilka sekund? Czy “cel uświęca środki”? Czy w imię dobra mojego kraju mogę porzucić wszelkie skrupuły? Porusza również problem silnych powiązań naszych służb specjalnych z sowieckimi w okresie PRL, który to kwestia na skutek braku konsekwentnej lustracji i dekomunizacji po 1989 roku niestety nie została należycie rozwiązana.

Powieść ta dostarcza dużej dawki zdrowej adrenaliny, ale jednocześnie stawia także pytanie o samą naturę służb specjalnych oraz ich wpływu na otaczającą nas rzeczywistość. Czytając ją, zacząłem się zastanawiać, czy aby przypadkiem tajne służby nie mają zbyt wielkiego wpływu na funkcjonowanie państw współczesnego świata i czy aby na pewno znajdują się one pod całkowitą kontrolą swoich rządów, czy też działają na własną rękę… Z tych wszystkich powodów polecam tą książkę czytelnikom tej recenzji!


Wydawnictwo Czarna Owca
Ocena recenzenta: 5,5/6
Konrad Ruzik


Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa Czarna Owca. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.