Pilecki. Śladami mojego taty | Recenzja

Mirosław Krzyszkowski, Bogdan Wasztyl, Pilecki. Śladami mojego taty

Wszystkich kochaj, wszystkim służ”. Ta dewiza idealnie charakteryzuje postać pułkownika Witolda Pileckiego. Tę dewizę przytacza w rozmowie z Mirosławem Krzyszkowskim i Bogdanem Wasztylem syn pułkownika – Andrzej. Jako bezpośredni świadek, w swojej opowieści, wyjaśnia rozmówcom skąd u jego ojca tak wielki patriotyzm, gotowość do poświeceń i odwaga.

Książkę można kupić w księgarni historycznej Wolum.pl – Pilecki. Śladami mojego taty

Przywracanie pamięci o polskiej historii i prawdziwych polskich bohaterach to jedna z dziedzin działalności historycznej, która zasługuje na uznanie i wspieranie. Taki charakter ma niewątpliwie działalność ludzi skupionych wokół „Projektu: Pilecki”, dzięki którym od 25 września na ekranach polskich kin możemy oglądać film „Pilecki”. Mirosław Krzyszkowski (reżyser i współscenarzysta) oraz Bogdan Wasztyl (współscenarzysta i producent) postanowili również udokumentować pracę nad filmem i rozmowy z Andrzejem Pileckim w formie książki.

Pilecki. Śladami mojego taty – to książka, w skład której wchodzi zarówno wywiad-rzeka jak i opowieść z planu filmowego. Ta druga cześć ukazuje problemy techniczne, logistyczne oraz finansowe tworzenia filmu (należy przypomnieć, że fundusze przeznaczone na film pochodzą ze zbiórki publicznej). Poznajemy aktorów i miejsca kręcenia scen. Wszystko to uzupełniają zdjęcia z planu filmowego. Ja w swojej recenzji chciałabym szerzej omówić tą pierwszą cześć.

Wywiad podzielony jest na rozdziały odpowiadające kolejnym etapom życia Witolda Pileckiego: młodość i sielskie życie w Sukurczach; harcerstwo i walkę z bolszewikami; wybuch II wojny, działalność konspiracyjną i ucieczkę z obozu; udział w powstaniu warszawskim, oflag i powrót z Włoch do podziemia niepodległościowego oraz aresztowanie i proces. Każde wspomnienie wzbogacone jest o starannie dobrany, archiwalny materiał fotograficzny, który pozwala czytelnikowi jeszcze bardziej przeniknąć w ówczesne dzieje.

Rozmowa z Andrzejem Pileckim ukazuje inne oblicze pułkownika. Przedstawia postać człowieka – męża i ojca, tak bardzo pomocnego i ofiarnego. To bardzo osobiste wspomnienia, które z pewnością dają nam odpowiedź skąd u pułkownika taka postawa życiowa. Na każdym etapie działalności Witolda Pileckiego mamy do czynienia z poczuciem powinności i obowiązku, czy to względem rodziny, sąsiadów, czy też Polski. Głęboka religijność ukształtowała w pułkowniku poszanowanie godności ludzkiej oraz bezinteresowną ofiarność. To wszystko stworzyło „człowieka ze stali”, któremu nie straszne było piekło Auschwitz oraz katownie bezpieki. Tak uformowana moralność sprawiła, że szedł „wyprostowany wśród tych co na kolanach wśród odwróconych plecami i obalonych w proch”. A wszystko to uzupełniają słowa jego syna: „Po prostu dla ojca wartością nadrzędną w życiu była niepodległa Polska, więc gdy ona wzywała trzeba się było na jej wezwanie stawić, nawet rezygnując z osobistego szczęścia”.

Andrzej Pilecki wspomina również swoje życie w PRL-u, życie z łatką syna „bandyty”. Ten niełatwy los, zdeterminowany wyborami ojca, cechuje przede wszystkim wierność wpojonym wartościom. Nieustanna walka o pamięć o ojcu wiąże się po dziś dzień z marzeniem o pochowaniu go u boku matki.

Książka Pilecki. Śladami mojego taty to wędrówka śladami wielkiego bohatera. To prezentacja człowieka, jego motywacji i systemu wartości. To przede wszystkim zachęta do naśladowania jego postawy.

Ocena recenzenta: 6/6

Paulina Ambrożak

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*