Strachomino: odnaleziono kamień pokutny z 1605 r.

Kamień pokutny ze Strachomina pochodzący z 1605 roku to niezwykłe znalezisko upamiętniające zbrodnie sprzed 400 lat. Ten niecodzienny obelisk odnalazła sołtys Strachomina, Renata Łuczak.

Kamień pokutny, nazywany również kamieniem pojednania lub pamięci, został ufundowany przez młodą wdowę Katerine von Kameke, by upamiętnić swojego męża Petera Kameke, który został zamordowany 28 czerwca 1605 r., na drodze między Rusowem a Strachominem. Inskrypcja, opisująca to zdarzenie brzmiała: „Szlachcic zacny, błogosławiony Peter Kameke, młodszy właściciel ziemski Strachomina przez Christofa Damitza, właściciela ziemskiego z Pleśnej, nędznym i żałosnym sposobem został zakłuty i z życia do śmierci powołany. Niech Bóg będzie łaskawy” – przeczytał Jan Orliński, z Grupy Eksploracyjno- Poszukiwawczej Parsęta. 

Obelisk został usunięty przez dawne władze PGR-u. Mieszkańcy wsi pamiętali, że został on przewieziony na  drugą stronę drogi. Jednak historykom nie udało się go nigdy znaleźć. Pół wieku leżał w miedzy, a jego fragment wystający z ziemi został zauważony przez sołtys, Renatę Łuczak.

Jak miałam praktycznie cały herb odsłonięty, śmieszne uczucie, ale miałam wrażenie, że żona właśnie tego Petera stoi z tyłu za mną taka zadowolona– mówiła Renata Łuczak. Eksploratorzy grupy Parsęta, która działa przy Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu, wydobyli kamień pokutny i przetransportowali go do muzeum.

Tego typu zabytki były fundowane przez zbrodniarzy, którzy odkupywali swoje winy oraz unikali kary śmierci w postaci ścięcia toporem.

W przypadku naprawienia krzywdy, czyli zapłacenia główszczyzny i między innymi zgodnym z tradycją wzniesieniem takiego kamienia pokutnego, kamienia pojednania, wówczas te krzywdy uznawano za naprawione, a sprawę puszczano w niepamięć. Gdy do tego nie dochodziło powstawały niesnaski, wróżdy– wyjaśnił Robert Dziemba, z MOP w Kołobrzegu.

Obelisk znajdował się na miejscu zbrodni przez prawie cztery wieki. Natomiast kiedy został usunięty, to na pobliskim zakręcie ginęli ludzie. Z miejscowości Strachomino zginęło trzech chłopaków, z okolicznej wsi tez dwoje oraz z innych wiosek. To miejsce mogło być przeklęte. Ostatni wypadek, jaki miał tutaj miejsce wydarzył się w 1987 r. w czerwcu. Zginęła wówczas trójka   nastolatków. Rodziny ufundowały w tym miejscu przydrożny krzyż. Od tego czasu nie było już żadnego wypadku. O dalszym losie kamienia ze Strachomina zadecydują pracownicy muzeum w Kołobrzegu.

Źródło: szczecin.tvp.pl 

Autor: Karolina Deska

Fot.: szczecin.tvp.pl

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*