Ukraińcy chcą ratować polskie cmentarze. Co na to Polacy?

Na terenie dzisiejszej Ukrainy popadają w ruinę i niepamięć. Mowa o cmentarzach, na których spoczywają polscy cywile i żołnierze. Szacuje się, że tylko niewielka liczba polskich mogił jest zadbana, podczas gdy inne pustoszy czas.

Głównie ludzie zapamiętują wybitne jednostki, których historia naznaczyła swym blaskiem . Udając się na cmentarz wojskowy w Chersoniu dostrzeżemy zadbany grób gen. Mariusza Zaruskiego, założyciela TOPR i ofiarę NKWD. Jednakże dookoła pełno zarośniętych gąszczem roślin polskich mogił, w których spoczywają towarzysze broni. Czy można temu zaradzić?

Ukraińska organizacja Finansowa Hramota Ukrainy wyszła z propozycją opieki nad polskimi cmentarzami na obszarze państwa ukraińskiego. Prezes tej pozarządowej organizacji Pan Michajło Strelnikow przedstawił jak wygląda codzienny obraz polskich nekropolii.

Na przykład w mieście Humań, które wcale wsią nie jest, ludzie rozbierają płyty i tłuką je, żeby utwardzić podjazdy. To zwykłe barbarzyństwo, ale płotów nie ma, napisów nie ma. Dla nich to już nie cmentarze.

Strelnikow podkreślił, że do obecnej sytuacji przyczyniły się między innymi luki i zaniechania w prowadzeniu rejestrów cmentarzy, a także brak uwagi ze strony lokalnych samorządów. Stąd Finansowa Hramota Ukrainy z poczucia moralnego obowiązku pragnie zaopiekować się cmentarzami, na których spoczywają Polacy. Głównym celem jest sporządzenie rejestru, oczyszczenie cmentarzy i ich odnowienie. Część z działaczy tej organizacji ma polskie korzenie. Problemem są środki finansowe, które wymagają dużego nakładu. Ukraińcy złożyli projekt do polskich władz z prośba o dofinansowanie. Póki, co ostateczna decyzja nie zapadła, ale droga do rozmów i współpracy pozostaje otwarta.

Źródło: belsat.eu/pl
Fot. Anna Żukowska

Ewelina Kazienko

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*