Tyrani. Triumf władza upadek

Tyrani. Triumf, władza, upadek |Recenzja

Marcel Dirsus, Tyrani. Triumf, władza, upadek

Tyrani. Triumf, władza, upadek to w sumie całkiem interesujący poradnik. Nie dowiecie, się jak zostać dyktatorem, raczej jak pozostać takowym. Żyjemy w czasach naprawdę ciekawych, czyli bardzo w duchu tej chińskiej klątwy. Jednym z elementów tej układanki jest władza. Obok siebie w wielu miejscach rezydują demokracje według wzoru zachodniego i mniej lub bardziej zamordystyczne reżimy. I to tym drugim swoją książkę poświęcił Marcel Dirsus.

Autor i wydanie

Marcel Dirsus jest niemieckim politologiem i doradcą. W swojej działalności zajmuje się niestabilnością reżimów, niemiecką polityką zagraniczną i przemocą polityczną. Zatem napisał pracę w temacie, na którym się zna. Książka Tyrani ukazała się w 2024 r. w Wielkiej Brytanii (a tytuł oryginału, to How tyrants fall and how nations survive. Polskim wydawcą jest Port. Książka nie jest przesadnie opasła, ma nieco ponad 300 stron.

O książce Tyrani. Triumf, władza, upadek

Jak napisałem w pierwszym zdaniu Tyrani, to poradnik jak pozostać dyktatorem. Książka nie opisuje każdego jednego dyktatora na przestrzeni wieków, bo to do oszalenia jest. Ale zbiera dziesiątki dyktatur z różnych części świata, głównie w XX i XXI wieku, i poddaje je analizie szukając cech i elementów wspólnych. A właściwie nie tyle sam autor zbiera te podobieństwa, co analizuje analizy innych. Mówiąc krótko, w jednym miejscu mamy mnóstwo informacji o tyranach różnego autoramentu. Obrazowane są one różnymi, czasem bardzo głośnymi nazwiskami, jak Kadafi, Castro, Husajn czy Stalin, a czasem bardzo mało rozpoznawalnymi w Europie, jak dyktatorzy z Gwinei Równikowej. Innymi słowy, jest szerokie spektrum.

Opinia

Słyszałem gdzieś kiedyś opinię, że Janajew z kolegami pokazali jak nie powinno się przeprowadzać zamachu stanu. Że popełnili wszystkie znane błędy i stworzyli kilka nowych. Teraz, po lekturze, zastanawiam się, czy może gdyby mieli możliwość przeczytania tej książki zrobiliby coś inaczej, poprawnie i w ten sposób świat poszedłby inną drogą. Tak, to nie jest instruktaż krok po kroku jak to wszystko zaaranżować, ale jak się utrzymać w siodle, kiedy już się wsiadło. Faktycznie autor sensownie i ciekawie opowiada o tym, na czym dyktatura stoi, o co się opiera, co jej zagraża i z czym dyktator musi się mierzyć na co dzień.

Jest to rzecz o charakterze raczej naukowym, politologicznym niż lektura do poduszki względnie do pociągu. Jasne, jest tam mnóstwo informacji, ale czy jest to coś, do czego się wraca lub czyta dla siebie? Szczerze wątpię. Za to dla studentów politologii jest to z pewnością coś wartego uwagi.

Język jest przystępny, nie nudzi się. Na szczęście nie ma rozpisanego biogramu każdego jednego dyktatora, jest za to spojrzenie ogólne na mechanizmy i zasady. Po przeczytaniu można dojść do wniosku, że nie ma znaczenia czy rozmawiamy o dyktaturach azjatyckich, afrykańskich czy amerykańskich. Zasady są niezmienne, będą się różnić wyłącznie pewne detale.

Konkludując

Jeśli interesujecie się teorią polityki i mechanizmami władzy, to książka powinna was zainteresować. Raczej po jej lekturze dyktatorami nie zostaniecie. Chyba, że znajdziecie pierwszą część, czyli jak zostać dyktatorem. Wtedy będziecie mieli komplet informacji.


Wydawnictwo Port
Ocena recenzenta: 4,5/6
Jakub Łukasiński


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Port. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.