Warszawski niebotyk i Gonitwa chmur | Recenzja

Warszawski niebotyk i Gonitwa chmur, Maria Paszyńska

Chociaż Maria Paszyńska jest z wykształcenia orientalistką (iranistką po Uniwersytecie Warszawskim) i swoją wiedzą z tego zakresu dzieli się z czytelnikami w książce ,,Cień Sułtana’’ (wydawnictwo Czwarta Strona, 2016) – była warszawskim przewodnikiem miejskim, co zaowocowało tym, że stworzyła opowieść o Warszawie lat trzydziestych.

,,Paryż północy’’. Takim mianem Warszawę określano. Maria Paszyńska portretuje swoich bohaterów nie tylko na tle tego miasta, ale także – na tle burzliwych odmętów historii, jakie wówczas miały miejsce. Rodziny Zasławskich, Steinów, Starczewskich – ich życie rodzinne, zawodowe, towarzyskie. Atmosfera panująca wśród warszawiaków – inteligencji i nie tylko. To wszystko autorce cyklu udaje się oddać – z najdrobniejszymi wręcz detalami. ,,Odmęty historii’’ – w ,,Gonitwie chmur’’ widzimy Warszawę – prężne europejskie miasto – z rosnącym niepokojem obserwującą poczynania Adolfa Hitlera, ale także – starając się nie dać zwariować – przygotowującą ,,swoich’’ sportowców do olimpiady w Berlinie (na rok 1936).

Książki Paszyńskiej się po prostu ,,zjada’’. Od nich nie sposób odejść. Nie sposób również przejść koło nich obojętnie. Piękny, literacki język – chociaż moją mistrzynią takiego właśnie języka jest Hanna Kowalewska (autorka cyklu powieści, których akcja rozgrywa się w Zawrociu), a cenię też twórczość Szczepana Twardocha i Jacka Dehnela. Panią Marię Paszyńską zaliczam więc do tego elitarnego grona autorów piszących bardzo ładną polszczyzną – i to już od momentu, kiedy ,,zanurzyłam się’’ w książce ,,Cień Sułtana’’. Obraz Warszawy sprzed osiemdziesięciu lat – opisy miejsc, zachowań, kawiarni… ogólnie wspomnianej już atmosfery – to wszystko sprawia, że czytelnik po prostu wsiąka. Jeżeli się czegoś czepiać, to jednej drobnej rzeczy: te książki są zbyt krótkie! Czytelnik może się cieszyć pięknem tych opowieści raptem przez niecałe pięćset stron ,,Warszawskiego niebotyku’’ i zaledwie trzysta trzydzieści pięć kart ,,Gonitwy chmur’’!

W powieściach Marii Paszyńskiej nic nie wydaje się być przypadkowe. Autorka – widać – dokładnie przemyślała i zaplanowała to, co chce swym odbiorcom przekazać. Dopracowała najdrobniejsze szczegóły – niczym dbający o detale autor kryminałów. Poprzez obydwie recenzowane książki chce utrwalić obraz tej Warszawy, której już nie ma. Warszawy za którą – co bardzo możliwe – każdy tęskni, którą każdy chciałby poznać.

Cóż… nie pozostaje mi nic innego jak tylko postawić ocenę najwyższą z najwyższych – czyli 6.

Ocena recenzenta: 6 /6

Wydawnictwo Czwarta Strona

Helena Sarna

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*