W Kentucky archeolodzy odkryli dwa potencjalne groby czarnoskórych żołnierzy Unii, zamordowanych przez konfederackich partyzantów podczas wojny secesyjnej. Dzięki połączeniu nowoczesnych technologii, determinacji lokalnego historyka i badaniom terenowym możliwe stało się przywrócenie pamięci o tej zapomnianej tragedii z 1865 roku. Odkrycie to otwiera nowy rozdział w dokumentowaniu losów afroamerykańskich żołnierzy walczących o wolność i równouprawnienie.
W stanie Kentucky, dzięki połączeniu nowoczesnych technologii archeologicznych i determinacji lokalnego historyka, udało się zidentyfikować dwa potencjalne groby czarnoskórych żołnierzy Unii. Odkrycie to rzuca nowe światło na tragiczną kartę historii wojny secesyjnej, dotąd niemal zupełnie zapomnianą.
25 stycznia 1865 roku kompania czarnoskórych żołnierzy Unii została niespodziewanie zaatakowana przez oddziały konfederackich partyzantów w miejscowości Simpsonville w stanie Kentucky. Choć Kentucky formalnie zachowywało neutralność w czasie wojny secesyjnej, znajdował się tam obóz wojskowy Camp Nelson, będący ważnym ośrodkiem rekrutacyjnym dla wyzwalanych niewolników, którzy chcieli wstąpić do armii Unii. Żołnierze z Kompanii E United States Colored Cavalry (USCC) eskortowali wówczas 900 sztuk bydła w kierunku Louisville, kiedy doszło do niespodziewanego ataku.
Konfederaccy partyzanci, nazywani często bushwhackers, działali poza oficjalnymi strukturami wojskowymi. Ich taktyką były zasadzki i ataki z zaskoczenia, wymierzone często w najbardziej bezbronnych żołnierzy przeciwnika, bez respektowania zasad wojennych.
Philip Mink, archeolog z University of Kentucky, podczas prezentacji na konferencji Society for American Archaeology w Denver w kwietniu 2024 roku podkreślił dramatyzm tych wydarzeń: To nie była bitwa – to była rzeź. Większość z 22 mężczyzn została zastrzelona w plecy podczas ucieczki, mimo że nosili mundury Armii Stanów Zjednoczonych. Partyzanci wyraźnie celowali w nich dlatego, że byli czarni. – mówił Mink w rozmowie z Live Science.
W tamtym czasie lokalna prasa poświęciła tej tragedii niewiele uwagi. Doniesienia ograniczały się do informacji, że ciała poległych pochowano w prowizorycznym grobie. Jednakże nie powstały żadne oficjalne rejestry miejsca pochówku, a po zakończeniu wojny Unia nie podjęła prób odnalezienia zwłok żołnierzy.
Ślady historii: pierwsze kroki w poszukiwaniach groby czarnoskórych żołnierzy Unii
Ponad sto lat później, były członek Izby Reprezentantów Kentucky, historyk-amator Jerry Miller, postanowił nie dopuścić do zapomnienia tej dramatycznej historii. Przez lata zgłębiał ustne przekazy, archiwalne dokumenty i stare mapy, szukając śladów grobu czarnoskórych żołnierzy Unii związanych z masakrą w Simpsonville.
W 2008 roku Miller nawiązał współpracę z Philipem Minkiem i jego zespołem archeologicznym. Ich pierwsze badania terenowe koncentrowały się wokół lokalnego cmentarza afroamerykańskiego, jednak nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Wyniki ich prac nie zostały jeszcze opublikowane w recenzowanym czasopiśmie naukowym, jednak zebrane informacje naprowadziły ich na dalsze tropy.
Przełom nastąpił jesienią 2023 roku, kiedy Miller odnalazł historyczną mapę z 1936 roku, na której wyraźnie zaznaczono wzgórze pochówkowe z czasów wojny secesyjnej. Znajdowało się ono na terenie obecnie użytkowanym jako pole uprawne soi. Potwierdzenie słuszności podejrzeń przyniosła rozmowa z właścicielem gruntu, który przekazał, że jego ojciec i dziadek od zawsze powtarzali historię o pochówku żołnierzy wojny secesyjnej na ich ziemi.
W grudniu 2023 roku archeolodzy przeprowadzili badania geofizyczne przy użyciu nowoczesnych metod, takich jak magnetometr montowany na dronie (do wykrywania metalowych przedmiotów) oraz naziemny radar penetrujący glebę (ang. ground-penetrating radar, GPR), aby określić dokładną lokalizację masowych grobów.
Groby czarnoskórych żołnierzy Unii: nowe odkrycia dzięki geofizyce
W trakcie analizy danych zebranych podczas badań geofizycznych, zespół Minkiego zidentyfikował pierwsze anomalie terenowe. Największa z nich znajdowała się około 1,5 metra pod powierzchnią ziemi i miała wymiary około 4 metrów szerokości i 20 metrów długości — wielkość i kształt odpowiadały cechom typowym dla masowego grobu.
Co ciekawe, natrafiono także na drugą, podobną anomalię. Mink zauważył: To nie było coś, czego się spodziewałem. Istnieje możliwość, że mamy do czynienia z dwoma grobami masowymi, ponieważ spośród 22 poległych, 14 zostało zabitych natychmiastowo i pochowanych od razu, a pozostali zmarli później z odniesionych ran.
Planowane są dalsze prace terenowe. Ponieważ na badanym polu uprawiane są aktualnie rośliny, archeolodzy zapowiedzieli, że jesienią przekopią płytki rów testowy. Jeśli natrafią na ludzkie szczątki, natychmiast wstrzymają prace, zasypią wykop i rozpoczną konsultacje z potomkami poległych, władzami wojskowymi oraz specjalistami od ochrony dziedzictwa.
Znaczenie odkrycia pamięć o zapomnianych bohaterach
Odkrycie potencjalnych groby czarnoskórych żołnierzy Unii w Kentucky wzbudziło ogromne zainteresowanie w środowisku naukowym i społecznym. Badacze i przedstawiciele społeczności potomków ofiar podkreślają, że to nie tylko kwestia odnalezienia miejsc pochówku, ale także akt przywracania godności zapomnianym bohaterom wojny secesyjnej.
Holly K. Norton, główny archeolog stanu Kolorado, mimo że nie była bezpośrednio zaangażowana w projekt, wyraziła swój głęboki podziw dla metod zastosowanych przez badaczy. W rozmowie z Live Science powiedziała: Jestem pod wielkim wrażeniem wykorzystania nowoczesnych technologii do oddania godności tym długo ignorowanym i zapomnianym afroamerykańskim żołnierzom.
Ta inicjatywa nie jest pierwszym krokiem w kierunku upamiętnienia tragedii masakry w Simpsonville. Shelby County Historical Society w Kentucky przygotowało specjalne nagrobki z imionami poległych żołnierzy z United States Colored Cavalry, a Wspólnota Kentucky (ang. Commonwealth of Kentucky) postawiła w pobliżu miejsca masakry oficjalny historyczny znak pamięci.
Dzięki połączeniu badań historycznych, archeologicznych oraz współpracy ze społecznościami lokalnymi, możliwe jest nie tylko fizyczne odnalezienie grobów, ale także przywrócenie opowieści o tych żołnierzach do narodowej pamięci.
W idealnym scenariuszu, jak podkreślił Philip Mink, odnalezieni żołnierze powinni zostać ekshumowani i pochowani z pełnymi honorami wojskowymi na Camp Nelson National Cemetery — miejscu, gdzie spoczywa wielu ich towarzyszy broni.
W idealnym świecie ci mężczyźni zostaną ekshumowani i ponownie pochowani z pełnymi honorami wojskowymi na Camp Nelson National Cemetery, gdzie spoczywa wielu ich innych towarzyszy — mówił Mink.
Aby osiągnąć ten cel, badacze planują kilka kolejnych etapów:
- przeprowadzenie płytkich wykopalisk kontrolnych w miejscach wskazanych przez georadar,
- natychmiastowe zatrzymanie prac w przypadku natrafienia na szczątki,
- konsultacje z potomkami poległych żołnierzy,
- współpraca z przedstawicielami armii oraz specjalistami ds. ochrony miejsc pamięci,
- opracowanie planu ekshumacji i uroczystego ponownego pochówku.
Znaczenie tych działań wykracza daleko poza lokalną skalę. Przywracając pamięć o masakrze w Simpsonville, badacze przypominają o ogromnym wkładzie afroamerykańskich żołnierzy w zwycięstwo Unii oraz o niesprawiedliwościach, jakich doświadczali nawet w mundurach Armii Stanów Zjednoczonych.
Dzięki inicjatywom takim jak ta, historia groby czarnoskórych żołnierzy Unii staje się częścią szerszej opowieści o walce o wolność, równość i sprawiedliwość — wartości, które legły u podstaw wojny secesyjnej, a które wciąż mają fundamentalne znaczenie w dzisiejszym społeczeństwie.
Źródło: Live Science
Fot. Brian Mabelitini, Kentucky Office of State Archaeology