Królowa Bona pochodziła z rodu Sforzów, który słynął z dążenia po trupach do celu. To sprawiało, że królowa była posądzana o otrucie dwóch żon Zygmunta Augusta: Elżbiety Rakuszanki i Barbary Radziwiłłówny, w tym przez samego króla. Prawda była jednak taka, że to sama królowa Bona padła ofiarą perfidnej intrygi, w wyniku której to ona sama została otruta i poniosła śmierć.
Trudne relacje matki z synem
Zygmunt August był pierwszym synem i drugim z kolei dzieckiem Bony Sforzy d’Aragony i Zygmunta Starego. Poza nim, polska para królewska doczekała się wyłącznie córek. We wrześniu 1527 roku królowa Bona Sforza, mimo że była w piątym miesiącu ciąży, udała się na polowanie do Niepołomic pod Krakowem. Tam została zaatakowana przez niedźwiedzia, który spłoszył konia, na którym jechała polska władczyni. Królowa spadła, co wywołało przedwczesny poród. Wojciech Olbracht, bo tak nazwano królewicza, który się wtedy urodził, żył tylko kilka godzin. Zmarł jeszcze tego samego dnia i został pochowany w Niepołomicach. Królowa Bona nie mogła mieć już więcej dzieci. Śmierć Wojciecha Olbrachta Jagiellończyka oznaczała, że przyszłość całego Królestwa Jagiellonów, opierała się tylko na Zygmuncie Auguście, który miał wówczas zaledwie 7 lat. To oznaczało dla Bony jedno – musi zrobić wszystko, by zapewnić synowi polski tron.
To dlatego już w dwa lata później, doszło do jedynej skutecznej w historii Polski, elekcji vivente rege. Doszło do niej na Sejmie w Piotrkowie 18 grudnia 1529 roku, a już 20 lutego 1530 roku, Zygmunt II August został koronowany na króla Polski, jeszcze za życia ojca.
Dokąd żył król Zygmunt Stary, relacje między Boną a Zygmuntem Augustem układały się w miarę poprawnie. Nawet małżeństwo z Elżbietą Habsburżanką ich tak nie popsuło, jak jej śmierć. Elżbieta zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi, w tym z epilepsją. Jej stan stopniowo się pogarszał, aż doprowadził do przedwczesnej śmierci. Oczywiście Zygmunt August uznał, że jego matka byłaby zdolna do otrucia synowej. Śmiercią córki w tak młodym wieku byli zszokowani również jej rodzice – Ferdynand I Habsburg i Anna Jagiellonka, prywatnie kuzynka Zygmunta Augusta. Podejrzenia o rzekome otrucie synowej popsuły relacje między matką a synem. Bona, nie potrafiła wybaczyć synowi, że ten mógł podejrzewać ją o morderstwo jego żony! Z pewnością przypomniała sobie chwile z czasów dzieciństwa, gdy jako mała dziewczynka straciła ojca, którego zabił jego własny stryj, a jeszcze wcześniej zamordowano jej dziadka. Z pewnością nie chciała być porównywana z tymi potwornymi oprawcami, którzy zabrali jej możliwość poznania ojca. Tym bardziej było to dla Bony bolesne, że autorem tych porównań był jej własny syn. Syn, na którego tak bardzo czekała, i któremu zapewniła polski tron. Nawet po śmierci Elżbiety Habsburżanki, i po tych wszystkich insynuacjach ze strony syna, Bona nadal dbała o to, by zapewnić Królestwu Polskiemu dobrobyt. Chciała ożenić syna z córką Albrechta Hohenzollerna – księcia pruskiego, Anną Zofią. Król Zygmunt August miał jednak inne plany. W 1544 roku, zmuszony przez matkę wyjechał na Litwę. Tam poznał wdowę po wojewodzie trockim – Stanisławie Gasztołdzie – Barbarę Radziwiłłównę. Spotykał się z nią przez jakiś czas, ale po śmierci pierwszej żony – Elżbiety Habsburżanki, która przybyła do Wilna i zmarła tam 15 czerwca 1545 roku, został zmuszony do poślubienia Barbary Radziwiłłówny. Ślub ten odbył się w katedrze wileńskiej w 1547 roku. Oczywiście bez wiedzy i zgody Sejmu, ani swoich rodziców, czyli króla Zygmunta Starego i Bony Sforzy.
Sprawa małżeństwa Zygmunta Augusta z Barbarą Radziwiłłówną wywołał ogromny skandal nad Wisłą. Świeżo upieczeni małżonkowie myśleli, że ich związek uda się utrzymać w tajemnicy. Nic bardziej mylnego. Wieści o nowym małżeństwie króla szybko dotarły do Polski, co potwierdził wysłany przez Zygmunta Augusta kuzyn Barbary Radziwiłłówny – Mikołaj Radziwiłł „Czarny”. Związek ten spotkał się z ogromnym sprzeciwem części elit, w tym samej Bony. Zygmunt Stary próbował unieważnić to małżeństwo, ale nie udało mu się tego zrobić. Wyczerpany stresem i nerwami odszedł 1 kwietnia 1548 roku, w Niedzielę Wielkanocną Gdy Barbara została koronowana – 7 grudnia 1550 roku, napięcie osiągnęło szczyt. Jej nagła i bolesna śmierć, która przyszła zaledwie pięć miesięcy po jej koronacji na królową Polski, na którą to koronację początkowo nie wyrażała zgody Bona Sforza, szybko stała się pożywką dla plotek o otruciu. Zygmunt August, zdruzgotany stratą kolejnej żony, skłaniał się ku przekonaniu, że za wszystkim stoi jego matka. Jednak współczesna wiedza medyczna i analiza źródeł wskazują, że Barbara najprawdopodobniej zmarła na raka szyjki macicy. Opisy jej choroby – długotrwałe cierpienie, wyniszczenie organizmu oraz bolesne, pękające guzki – są zgodne z przebiegiem tej choroby, a nie z objawami otrucia. Królowa gniła od środka.
Kto tu jest ofiarą?
Wbrew oskarżeniom, które przez lata przylgnęły do Bony, brak jest wiarygodnych dowodów, że miała ona jakikolwiek udział w śmierci synowych. Jej wizerunek trucicielki to raczej efekt politycznych napięć, uprzedzeń wobec silnej kobiety u władzy oraz późniejszych interpretacji.
Paradoksalnie, to sama Bona padła ofiarą otrucia. Pod koniec życia wyjechała do Włoch, gdzie została uwikłana w skomplikowane rozgrywki polityczne. W 1557 roku została otruta przez Jana Wawrzyńca Pappacodę, który działał na zlecenie Habsburgów. Jej śmierć była wynikiem intrygi, w której polityka okazała się silniejsza niż rodzinne więzi i osobiste ambicje.
Historia Bony Sforzy pokazuje, jak łatwo rodzą się plotki i jak trudno je później oddzielić od faktów. Oskarżenia o otrucie dwóch królowych nie znajdują potwierdzenia w źródłach, podczas gdy jej własna śmierć rzeczywiście była efektem zbrodni. To odwrócenie ról sprawia, że dzieje tej królowej pozostają jednymi z najbardziej intrygujących w historii Polski.
Bibliografia:
- Bogucka M., Bona Sforza, Warszawa 1989.
- Cynarski S., Zygmunt II August, Wrocław 1988.