Henry Ford – Vincent Curcio
Spośród ludzi, którzy odcisnęli swoje piętno na XX wieku, Henry Ford jest jedną z mniej znanych postaci. Mówi się o nim głównie z uwagi na taśmową produkcję, przy czym wypomina się jego antysemityzm. Mało kto zna życiorys i rzeczywistość, w której pracował. Nakładem Wydawnictwa Poznańskiego ukazała się biografia Forda, która pokazuje kim był ten wielki przemysłowiec.
Biografia Henry’ego Forda nie jest pierwszym dziełem Vincenta Curcio, mówiącym o narodzinach motoryzacji. Już kilkanaście lat temu napisał książkę będącą życiorysem Chryslera –przemysłowcy i jego firmy. Opowieść o Fordzie to nie tylko zbiór faktów z życia Henry’ego i jego rodziny, to również panorama czasów, w których żył. Curcio rysuje sugestywny obraz przełomu XIX i XX wieku, rolniczych okolic Detroit i bujny rozwój miasta. Perypetie Forda ukazane zostały na tle przemian ekonomicznych i społecznych. Widzimy ludzi zapatrzonych w tradycyjną gospodarkę, ale i wizjonerów, do których dołącza Ford.
Czytając książkę, dorastamy razem z bohaterem, poznajemy jego rozterki, ambicje, problemy i ogrom pracy, jaki włożył by stać się takim, jakim go znamy. Ale razem z nim poznajemy innych przemysłowców i ich firmy – Dodge, Cadillac, Chevrolet, Lincoln. Plusem książki jest pokazanie, że Ford nie był jedyny, a konkurencje deptały mu po piętach. Historia Forda, choć skupia się na Ford Motor Company, to nie tylko samochody – to też ciągniki, hełmy, okręty i samoloty. To w końcu budowa imperium złożonego z fabryk, tartaków, kopalń, kolei, firmy lotniczej i zakładów chemicznych.
Książka pokazuje skomplikowany sposób myślenia i działania Forda. Curcio opisuje człowieka z jego zaletami i wadami. Poznajemy poglądy Forda na religię, filozofię, wojnę i pokój. Widzimy przemysłowca jako siłę napędową inicjatywy pokojowej w czasie I wojny światowej i jako człowieka o ambicjach sięgających Białego Domu. Aby Ford był człowiekiem z krwi i kości, Curcio nie stroni od spraw trudnych, jak choćby nieślubny syn, trudny charakter czy postawa antysemicka. Ten ostatni aspekt, podobnie jak inne kwestie, Curcio starał się wytłumaczyć i rozłożyć na czynniki pierwsze – na czym polegał antysemityzm Forda, skąd się wziął, czy przekładał się na działalność firmy? Bardzo ciekawy jest ten fragment opowieści. Wydaje się jednak, że autor książki przecenia wkład Forda w utrwalenie antysemityzmu, twierdząc, że Ford był „najbardziej wpływowym antysemitą” po Hitlerze (trzeba zaznaczyć, że Curcio wyraźnie różnicuje obu i nie zrównuje ich dokonań raz poglądów).
Wizerunek Forda dopełniają jeszcze dwa aspekty. Pierwszy, to sposób prowadzenia biznesu – optymalizacja procesu produkcyjnego i linia montażowa, szpiegowanie własnych pracowników, polityka płacowa, procesy patentowe i przejęcie pełnej kontroli nad firmą kosztem udziałowców. Wizjonerstwo Forda miesza się z zachowawczością. Obok zatrudniania przestępców, kobiet i upośledzonych, Ford skupia się na dobrych warunkach pracy, ale również na walce z uzwiązkowieniem w fabrykach. Drugi aspekt to działalność filantropijna: szkoły, szpital, muzeum historyczne i fundacja.
V. Curcio chciał przedstawić wizerunek Henry’ego Forda, „katedrę jego osiągnięć i sterczące z tej budowli […] groteskowe gargulce”. Muszę przyznać, że mu się to udało. Otrzymujemy całościowy obraz przemysłowca, geniusza, na którego sukces złożyło się wiele osób; człowieka wielkiego i maluczkiego, zmieniającego świat, a zarazem chcącego zatrzymać zmiany, do których sam się przyczynił.
Ocena recenzenta: 5,5/6
Robert Witak