kolejne ekshumacje na Wołyniu

Kolejne ekshumacje na Wołyniu. Ambasador Ukrainy zapowiada zgodę

Ukraina w najbliższych tygodniach wyda Polsce nowe zgody na kolejne ekshumacje na Wołyniu. Jak poinformował ambasador Wasyl Bodnar, prace obejmą m.in. Ugły w obwodzie rówieńskim i Hutę Pieniacką w obwodzie lwowskim. To tam spoczywają polskie ofiary ukraińskich nacjonalistów z czasów II wojny światowej.

Polska wkrótce otrzyma od władz Ukrainy kolejne pozwolenia na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne. Chodzi przede wszystkim o teren miejscowości Ugły w obwodzie rówieńskim oraz Hutę Pieniacką w obwodzie lwowskim. Informację przekazał ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar w rozmowie z agencją Ukrinform.

Mamy z Polską odpowiednie ustalenia, które są realizowane. Oczekujemy, że prace będą trwały także w innych miejscach, w których sprawie zwracały się strona ukraińska i polska. Strona ukraińska jest do tego gotowa i wyda pozwolenia w najbliższym czasie – powiedział Bodnar.

Dyplomata zaznaczył, że zgody mogą zostać wydane już w najbliższych tygodniach.

Kolejne ekshumacje na Wołyniu a miejsca pamięci

Zarówno w Ugłach, jak i w Hucie Pieniackiej, spoczywają polskie ofiary ukraińskich nacjonalistów. Te miejscowości to jedne z symbolicznych punktów na mapie pamięci polsko-ukraińskiej. Wcześniejsze prace prowadzono m.in. w Puźnikach, gdzie we wrześniu odnaleziono szczątki 42 osób. Były to pierwsze ekshumacje po zniesieniu w listopadzie 2024 roku zakazu poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar wojen i konfliktów na Ukrainie.

Od końca września strona ukraińska prowadzi także własne poszukiwania szczątków bojowników Ukraińskiej Powstańczej Armii na Podkarpaciu. Jak informuje Polskie Radio, w Jureczkowej mogą znajdować się szczątki około 20 osób. Polska wyraziła zgodę na prowadzenie takich działań w czterech lokalizacjach.

Spór polityczny

Jak przypomina Onet, kwestia ekshumacji była przez lata przedmiotem sporu między Warszawą a Kijowem. W 2017 roku Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej wprowadził zakaz takich działań po demontażu pomnika UPA w Hruszowicach. Zakaz ten utrudniał prace poszukiwawcze i blokował upamiętnienia.

W ostatnich miesiącach sprawa nabrała tempa. Szef Ukraińskiego IPN zaproponował w październiku opracowanie wspólnego planu prac. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odebrało tę propozycję pozytywnie. Wcześniej jednak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie wyraził jednoznacznego stanowiska w rozmowie z szefem polskiej dyplomacji Radosławem Sikorskim.

Sprawę jednoznacznie komentował także wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, który powiedział: Bez upamiętnienia polskich ofiar na Wołyniu nie ma mowy o wstąpieniu Ukrainy do Unii Europejskiej.

Rzeź wołyńska i krwawa niedziela

Kolejne ekshumacje na Wołyniu są nierozerwalnie związane z tragedią, która miała miejsce w latach 1943–1945. W tym czasie doszło do masowych mordów na Polakach, przeprowadzanych przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery, Ukraińską Powstańczą Armię i część ludności cywilnej.

Kulminacją była krwawa niedziela 11 lipca 1943 roku, kiedy napadnięto na 99 polskich wsi. Mordowano całe społeczności – bez względu na wiek czy płeć. Historycy szacują, że w latach 1943–1945 zginęło od 50 do nawet 120 tys. osób.

Ofiarami byli głównie Polacy, ale także:

  • Żydzi,
  • Rosjanie,
  • Ormianie,
  • Czesi,
  • a także niektórzy Ukraińcy, którzy sprzeciwiali się działaniom nacjonalistów.

Tragedia w Hucie Pieniackiej

Wspomniana przez ambasadora Bodnara Huta Pieniacka to miejsce jednej z najbardziej dramatycznych zbrodni na Polakach w czasie II wojny światowej. W lutym 1944 roku oddziały 14 Dywizji Grenadierów SS „Galizien”, wspierane przez sotnie UPA oraz miejscowych ochotników, otoczyły wieś i w brutalny sposób wymordowały jej mieszkańców.

Według badań historyków zamordowano od 600 do 900 osób, w tym kobiety i dzieci. Wieś została spalona, a ocalało jedynie kilkanaście osób, którym udało się uciec. Zbrodnia ta jest symbolem skali okrucieństwa, jakie spotkało polską ludność cywilną w Galicji Wschodniej.

Podobny los spotkał mieszkańców Puźnik, gdzie w 1945 roku UPA wymordowała kilkaset osób. To właśnie tam we wrześniu 2025 roku odnaleziono szczątki 42 ofiar podczas prac archeologiczno-ekshumacyjnych.

Rzeź wołyńska, utożsamiana często z wydarzeniami na Wołyniu, obejmowała także obszary Galicji Wschodniej. Ofiarami byli mieszkańcy województw lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego. Historycy podkreślają, że to właśnie tam zginęło najwięcej Polaków – nawet do 200 tys. osób w latach 1944–1945.

Ekshumacje w Hucie Pieniackiej czy Puźnikach mają więc szczególne znaczenie – pozwalają nie tylko zidentyfikować ofiary, ale także przypomnieć skalę czystek etnicznych dokonanych w tej części dawnej II Rzeczypospolitej.

Dla rodzin ofiar i środowisk historycznych kolejne ekshumacje na Wołyniu to możliwość godnego pochówku, ale także element procesu pojednania polsko-ukraińskiego. Bez tej pracy nie da się zamknąć bolesnego rozdziału wspólnej historii.

Rozpoczęcie działań w Ugłach i Hucie Pieniackiej może być ważnym krokiem w stronę zrozumienia i dialogu, ale także sprawdzianem politycznej woli władz w Warszawie i Kijowie.


Źródło: Polskie Radio
Fot. poglądowa, prace poszukiwawcze na terenie dawnej wsi Ostrówki w 2014 roku, licencja: CC BY-SA 4.0

Comments are closed.