Kryminalna historia Watykanu, okładka

Kryminalna historia Watykanu |Recenzja

Arkadiusz Stempin, Artur Nowak, Kryminalna historia Watykanu. Kłamstwa, spiski, tajemnice

Watykan – najmniejsze i jednocześnie najbardziej tajemnicze państwo świata. Skrawek ziemi o powierzchni zaledwie 0,5 kilometra kwadratowego, będący centrum Kościoła Katolickiego, skrywa wiele tajemnic i niewyjaśnionych spraw, a praktycznie każda z nich może stanowić gotowy scenariusz trzymającego w napięciu dreszczowca. Co znajdziemy w książce Kryminalna historia Watykanu?

Arkadiusz Stempin i Artur Nowak dają czytelnikowi możliwość zerknięcia w zakamarki Watykańskich wnętrz i podsłuchania rozmów toczonych przez wieki w kuluarach. Co można tam zastać? Już sam tytuł sugeruje, że nasza podróż nie będzie kontemplacyjną wędrówką pełną duchowych uniesień. Moja prababcia mówiła o niektórych ludziach: „modli się pod figurą, a ma diabła za skórą”. Okazuje się, że „siły złego” mogą mocno zakorzenić się nawet (a może zwłaszcza?) w Stolicy Piotrowej.

Na początku było… kłamstwo?

Watykan od zawsze pilnie strzeże swoich sekretów, których przez dwa tysiące lat istnienia katolicyzmu nagromadził się ogrom. Od pierwszych stron widać, że autorzy, którzy w swojej twórczości nie boją się poruszać kontrowersyjnych tematów, włożyli mnóstwo pracy w zebranie materiału do Kryminalnej historii Watykanu.

Sięgają nie tylko do czasów formowania się instytucji Kościoła, ale również do samych początków chrześcijaństwa i okazuje się, że podwaliny jednej z największych religii świata, takie jak pochówek św. Piotra, czy działalność św. Pawła, mogą być, delikatnie mówiąc, wątpliwe.

Czytelnik już od pierwszych stron przekonuje się, że wiara w zmartwychwstanie Jezusa i nauki Jego apostołów nie są jedynymi fundamentami w kształtującym się kościele. Dużo większe znaczenie ma chciwość, żądza władzy i egoistyczne pobudki.

Warto wziąć pod uwagę, że im dalej w przeszłość, tym mniej źródeł, a przez to fakty mieszają się nieco z przypuszczeniami i założeniami autorów. Kiedy jednak przejdziemy przez pierwsze stulecia naszej ery, docieramy do szczegółowego i rzetelnego reportażu. To z kolei sprawia, że Kryminalna historia Watykanu nie jest lekką książką na jeden wieczór.     

Ojcowie (nie)Święci

Na duży plus należy zaliczyć, że autorzy nie próbują przedstawić całej historii Watykanu z kryminałem w tle, a skupiają się na najbardziej jaskrawych przykładach nadużyć i hipokryzji. Każdy rozdział to osobna historia, dzięki czemu poznajemy sylwetki m.in. Sykstusa IV, Piusa XII, Aleksandra VI. Jednocześnie czytelnik otrzymuje bardzo dokładnie nakreślone tło historyczne, nazwiska osób powiązanych i skrupulatnie opisane ciągi przyczynowo-skutkowe.

Takie nagromadzenie informacji wymaga skupienia podczas lektury, bo bardzo łatwo jest się pogubić. Niestety, zdarzyły się również nieskorygowane błędy stylistyczne, przez które trudno było zrozumieć czytane zdanie. Niemniej jednak warto zdobyć się na uważność, bo oprócz suchych faktów, autorzy umiejętnie oddają klimat opisywanych czasów. Dobrym przykładem jest plastycznie przedstawiona renesansowa Florencja z jej uliczkami i kamienicami, będąca tłem wielkiego, krwawego w skutkach, konfliktu między Medyceuszami a papieżem Sykstusem IV.

Wiele z opisywanych zdarzeń wydaje się być niewiarygodnych, ale autorzy nie boją się pokazać, że chociaż Kościół Katolicki tworzy światowa wspólnota wiernych, to u jego sterów zdarzali się ludzie, którzy ze sferą sacrum mieli niewiele wspólnego.

Dla utrzymania władzy byli zdolni do snucia intryg, szantażu, przekupstwa, a nawet zamachów czy zlecania zabójstw. Nie zamartwiali się wiecznym potępieniem, mieli kochanki i/lub urządzali w Watykanie orgie. Wszystko da się kupić, zbawienie też. Ważne, żeby zachować odpowiednie pozory.

Chyba najbardziej znanym przykładem papieskiego upadku moralnego jest Rodrigo Borgia. To z jego listu do kochanki pochodzi cytat, który moim zdaniem najpełniej pokazuje, w jak absurdalny sposób następcy Chrystusa zaprzeczali swoim życiem temu, czego de facto mieli być symbolem: „Zabraniamy ci, pod groźbą ekskomuniki i wiecznego potępienia, wracać do męża”.

Nie tylko Borgia był niewłaściwym człowiekiem na tronie piotrowym. Kryminalna historia Watykanu pokazuje, że często wybór papieża miał czysto polityczną podstawę lub wynikał z przekupstwa większej liczby kardynałów.

Zresztą Stolica Piotrowa to przede wszystkim ośrodek polityczny, od stuleci wpływający na losy Europy i świata. Stąd, po dłuższym zastanowieniu, powiązania z mafią, oszustwa bankowe i wykorzystywanie szemranych organizacji religijnych, w pewnym momencie lektury przestaje dziwić. Czytelnik uświadamia sobie, że choć czyta literaturę faktu, to trafił do świata, którego nie zna i raczej nie chciałby mieć z nim cokolwiek wspólnego.

Kryminalna historia Watykanu – podsumowanie

Kryminalna historia Watykanu to książka niepozbawiona wad, ale z pewnością warta przeczytania. Łatwo jest się pogubić wśród nagromadzenia nazwisk, dat i powiązań, z drugiej strony opisywane historie – mimo wielu okropieństw – fascynują.

Poruszony przez autorów temat bez wątpienia jest dla wielu osób kontrowersyjny i lektura może być niekomfortowa. Z drugiej strony zapoznanie się z mroczną stroną Stolicy Piotrowej daje poczucie odkrycia pilnie strzeżonych tajemnic, a czytelnik może się poczuć trochę jak Robert Langdon, i to nie opuszczając własnej kanapy.  


Wydawnictwo: Agora
Ocena recenzenta: 5/6
Aleksandra Bernatek-Krakowiak


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Agora.

Comments are closed.