Krystyna Skarbek | Recenzja

J. H. Larecki Krystyna Skarbek. Wciąż tajemnicza agentka.

Mówiąc o wojnie, zwłaszcza o tej z lat 1939-1945, niemal automatycznie mamy przed oczami obrazy walki z bronią w ręku, brawurowych akcji polskiego podziemia, czy powstanie warszawskie. To zupełnie naturalne, ale trzeba pamiętać, że z wrogiem nie wygrywa się tylko w ten sposób. Równie ważne jest rozpoznanie i wywiad. Bohaterka tej książki – Krystyna Skarbek posiadała nietuzinkowe umiejętności szpiegowskie, które czyniły z niej arcymistrza w swoim fachu. Niestety jej życie przed 70. laty zakończyło się nagle i zdecydowanie za szybko. Przeczytaj recenzję pozycji „Krystyna Skarbek. Wciąż tajemnicza agentka”.

Patrząc na okładkę recenzowanej pozycji widzę piękne, stylizowane zdjęcie przedstawiające Krystynę na tle drzew. Jednak na razie do głowy by mi nie przyszło, że właśnie w tej chwili widzę jednego z najlepszych szpiegów II wojny światowej. Rzecz jasna, wiem kim ona była, a jej działalność nie jest dla mnie zaskoczeniem. Gdyby jednak książkę do ręki wziął ktoś, kto dopiero rozpoczyna przygodę z historią, mógłby przeżyć zdziwienie. W pierwszym odruchu pomyślałem sobie, że to w zasadzie bardzo dobry początek. Przecież chlebem powszednim każdego agenta wywiadu jest kamuflaż i zapewne niejedna fałszywa tożsamość. Bardzo trudno więc zachować w całym tym „zamieszaniu”  choćby cząstkę siebie – i właśnie po to jest to zdjęcie. Szpieg to nie tylko James Bond, to również piękna kobieta. Krystyna Skarbek była jedną z nich.

Krystyna Skarbek – kobieta szpieg

Z całokształtu życiorysu kobiety – szpiega na pierwszy plan wysuwa się jej nadzwyczajna wręcz inteligencja, życiowa mądrość oraz umiejętność zachowania zimnej krwi. Gdyby nie to niejednokrotnie akcje mogły zakończyć się zdemaskowaniem. Jest to o tyle ważne, że cechy te częściej, przynajmniej w dużym uproszczeniu przypisuje się mężczyznom. Okazuje się jednak, iż ten skądinąd zupełnie niesprawiedliwy stereotyp, w czasie wojny nie miał oparcia w rzeczywistości. Kobieta już nie była słabą płcią, ale koniecznym ogniwem wielu mrożących krew w żyłach i wymagającej niezwykłej precyzji akcji. Kto wie? Może właśnie dzięki takim pozycjom kobiety (przynajmniej niektóre, zwłaszcza te zapomniane) odzyskają swoje miejsce w panteonie wzorców postępowania. Życzyłbym sobie tego z całego serca.

Niezwykłej barwności biografii dodaje styl, w którym została ona przekazana czytelnikowi. Autor pracy przez wiele lat pracował bowiem w kontrwywiadzie. Dzięki temu było mu o wiele łatwiej zrozumieć i przeanalizować kroki podejmowane przez agentkę brytyjskiego wywiadu. To szersze, merytoryczne i fachowe spojrzenie jest pewnego rodzaju kluczem do właściwego odczytania całej sentencji faktów, dat i zdarzeń. Przy tym wszystkim wyraźnie widać, że ze wszystkich sił na etapie powstawania książki starano się, aby jednak pierwszoplanowy pozostał życiorys Krystyny Skarbek. Udało się znaleźć receptę na to, aby w „Tajemniczej agentce” zachować oba te niezwykle ważne części składowe.

Lektura ambitna

Książki tego rodzaju mogą okazać się czasem trudne w zrozumieniu czy analizie. W tym przypadku udało się tego uniknąć. W przypadku pewnych niejasnych fragmentów doskonałym rozwiązaniem było skorzystanie z bardzo dobrze opracowanego aneksu. Nie tylko służył on wyjaśnieniem, ale również uzupełniał fakty poprzez zamieszczone tam źródła. Dowodzi to doskonałego przygotowania Autora oraz znajomości poruszanej tematyki. Bez tego z całą pewnością, książka o Krystynie Skarbek nie prezentowałaby się tak świetnie.

Nie można także zauważyć w książce czegoś obecnie bardzo rzadko spotykanego. Mam tu na myśli podawania pewnych hipotez, czy nawet śmiałych twierdzeń.  Nie są one jednak podane w formie dogmatycznej, a więc zmuszającej czytelnika to ich akceptacji. Wręcz przeciwnie – zestaw przytoczonych argumentów połączony z przedstawieniem całego ciągu przyczyn oraz skutków ma pomóc czytającemu poprzeć daną sugestię lub też ją odrzucić. Odbywa się to jednak w sposób przemyślany i niezwykle logiczny, pozwalający zachować własne zdanie. Na mnie największe wrażenie zrobiła ta sugerująca, że zabójstwo agentki mogło mieć związek ze śmiercią generała Władysława Sikorskiego. I przy tej okazji powróciłem na nowo do studiowania życia dowódcy V armii.

Co więcej, pogrążając się w lekturze, można poznać przynajmniej niektóre wątki II wojny światowej z zupełnie innej – niepodręcznikowej perspektywy. Piszę te słowa jako człowiek, który ma kłopoty z przyswojeniem sobie wiadomości o tym największym konflikcie zbrojnym w historii świata. Podkreślam zatem wątek pedagogiczny „Krystyny”. Dzięki książkom takim jak ta, wszystko, co można przeczytać w podręcznikach staje się o wiele bardziej wyobrażalne. Dlatego może być ona doskonałym uzupełnieniem szkolnych wiadomości na temat okupacji, które mogą okazać się nieco zbyt złożone dla ucznia. Całość lektury jest napisana przystępnym, lekkim oraz mało specjalistycznym językiem, co w tym przypadku jest niewątpliwą zaletą.

Z wielką przyjemnością polecam Ci biografię „Wciąż tajemniczej agentki”. I zachęcam do studiowania sekretów jej niezwykle barwnego, ale jednocześnie trudnego życia. Na pewno się Państwo nie zawiodą. Jestem pewien, że gdyby nie jej zabójstwo na pewno wiele by osiągnęła.

Wydawnictwo: Oficyna Wydawcza „Rytm”

 Ocena recenzenta: 5/6

Dominik Majczak

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*