Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Lenin. Dyktator | Recenzja

Lenin. Dyktator | Recenzja

Victor Sebestyen, Lenin. Dyktator

Komunizm. Rzadko która ideologia wywarła taki wpływ na losy świata, państw i narodów. Utopia, która przyniosła cierpienie i śmierć setkom milinów ludzi na wszystkich kontynentach. Raj, który w rzeczywistości okazał się piekłem na ziemi. Wszyscy znamy nazwiska wielkich komunistycznych dyktatorów – Stalin, Mao, Pol Pot. Należy jednak uświadomić sobie, że ich pojawienie nie byłoby możliwe bez jednego człowieka – Lenina. To on pierwszy naukę Marksa wcielił w życie. Na zawsze został ojcem rewolucji i międzynarodowego ruchu komunistycznego.

Tę niezwykłą postać przybliża nam Victor Sebestyen w swojej książce pod tytułem Lenin. Dyktator. Autor jest brytyjskim dziennikarzem, opisującym m.in. upadek komunizmu. Recenzowana pozycja ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka, w serii „Oblicza zła”.

Już na wstępie zdradzę, że jest to bardzo dobrze napisana biografia, którą czyta się jednym tchem. Autor wykonał naprawdę podziwu godną pracę. Nie skupił się przy tym tylko na samej postaci Lenina. Szeroko opisał tło, w którym ów żył i działał. Nakreślił postacie jego współpracowników i wrogów. Książka przynosi odpowiedź na pytanie jak to się stało, że ten człowiek przejął władzę w Rosji i został „ojcem” wszystkich komunistów?

„Nie było w nim niczego z przedstawiciela cyganerii. Nigdy nie był też dandysem, lecz zazwyczaj ubierał się całkiem elegancko jak na tak skromny budżet. Garnitury miał zawsze wyprasowane, a buty wyczyszczone. Był niezmiernie uporządkowany i schludny – niemal do obsesji”. Włodzimierz Iljicz Uljanow – bo o nim mowa – przyszedł na świat 10 kwietnia 1870 roku w Symbirsku. Ochrzczono go sześć dni później, w cerkwi Świętego Mikołaja. Wywodził się z rosyjskiej szlachty, co samo w sobie zakrawa na pewną ironię.

Victor Sebestyen bardzo obrazowo opisuje jego młodość. Dość dokładnie przedstawia zaangażowanie jego brata w walce z caratem. Czytelnik ma okazję dowiedzieć się, jaką rolę w tych wydarzeniach odegrał Józef Piłsudski. Duży nacisk autor kładzie na rolę kobiet w życiu dyktatora. Chodzi tutaj przede wszystkim o matkę, z którą był bardzo mocno związany przez całe swe życie.

Lektura książki jest fascynująca. Wraz z Włodzimierzem udajemy się na emigrację do Europy Zachodniej. Towarzyszymy mu w jego codzienności. Dzięki lekturze dowiadujemy się, co jadł i w jakich warunkach mieszkał. Śledzimy jego związki z kobietami, przede wszystkim z Nadieżdą Krupską która była całkowicie oddana tak samo jemu, jak i rewolucji. Wreszcie dostajemy od autora niezwykle interesujący opis dni bezpośrednio poprzedzających rewolucję. Poznajemy Lenina jako bezwzględnego polityka, który potrafił wykorzystać odpowiedni „moment rewolucyjny” jak sam go określał. Śledzimy wewnętrzne tarcia w partii, które bezwzględnie wykorzystywał do wzmocnienia swojej pozycji. Czytamy o zupełnie błędnej ocenie sytuacji, którą cechowała się rosyjska władza i zagraniczni dyplomaci. Na samym początku bowiem w rewolucję i zwycięstwo wierzył tylko Lenin. Nieco przewrotnie napiszę, że zarówno on jak i wszyscy komuniści byli głęboko wierzącymi ludźmi. Oczywiście wierzyli w „rewolucję proletariatu”. Jeżeli sobie tego nie uświadomimy, trudno będzie nam zrozumieć ich fanatyczne poświęcenie dla sprawy.

Lenin był tym, który przewodził w tej wierze. Na ogół trafnie analizował sytuację polityczną i był zdeterminowany, aby przeprowadzić rewolucję. Poświęcił tej sprawie niemal całe swoje życie.

Książka uświadamia czytelnikowi fakt, że odpowiadał on niemal za wszystkie zbrodnie bolszewików. To on powołał do życia osławioną „CzeKa”, a jej szefem uczynił Feliksa Dzierżyńskiego. To również on rozpoczął bezpardonową walkę z „kułakami”, dążąc do ich całkowitej likwidacji. W końcu rozpoczął – wykorzystując do tego wielką klęskę głodu – bezlitosną rozprawę z Cerkwią. Nawet jeśli terror absolutny utożsamiamy ze Stalinem, to należy pamiętać że zapoczątkował go właśnie Lenin.

Z całą pewnością więc zasługuje Włodzimierz Iljicz na miano „czerwonego dyktatora”. Autor przekonuje nas o tym niemal na każdej stronie. Lenin był bezlitosny – surowszy od Stalina (zgodnie z opinią Mołotowa). Człowiek, który zmienił dzieje świata umarł 21 stycznia 1924 roku.

„Lenin. Dyktator” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych historią ruchu komunistycznego. Książka bez wątpienia będzie również gratką dla miłośników dobrych biografii. Jest to dzieło niemal kompletne, ukazujące życie Lenina we wszystkich jego aspektach. Zachęcam do lektury – naprawdę warto. Podczas czytania nie omijajcie przypisów. Autor zawarł w nich dużo interesujących informacji.

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Ocena recenzenta: 6/6

Wojciech Sobańśki

Partnerzy



Przewiń do góry