Michał Kuś, Telewizja publiczna w Hiszpanii w latach 2008-2021. Długi cień kryzysu

Telewizja publiczna w Hiszpanii w latach 2008-2021. Długi cień kryzysu |Recenzja

Michał Kuś, Telewizja publiczna w Hiszpanii w latach 2008-2021. Długi cień kryzysu

Od kilkunastu lat telewizja publiczna w naszym kraju jest w kryzysie w bardzo wielu swoich aspektach. Dlatego też warto dowiedzieć się jak wyglądała sytuacja u jej hiszpańskiego odpowiednika w dokładnie tym samym okresie.

Począwszy od światowego kryzysu finansowego z lat 2007-2008 państwa naszego kontynentu zmagają się z całą serią kryzysów (bankructwo Grecji w 2012 roku, zajęcie przez Rosję ukraińskiego Krymu i części Donbasu w 2014 roku, kryzys migracyjny z lat 2015-2016, pandemia Covid-19 w latach 2020-2021, pełnoskalowa agresja Rosji na Ukrainę w 2022 roku). Kryzys finansowy z lat 2007-2008 i kryzys migracyjny z lat 2015-2016 szczególnie mocno uderzyły w państwa południowej części naszego kontynentu, takie jak Włochy, Portugalia i Hiszpania. Monografia Michała Kusia dobitnie ukazuje nam jak w tym okresie funkcjonowała telewizja publiczna w Hiszpanii.

Telewizja „publiczna” czy „państwowa?

Doktor Michał Kuś jest pracownikiem Instytutu Politologii UWr. Jest także współpracownikiem Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UWr oraz kierownikiem polskiej części projektu Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie (EJO). Interesuje się systemami medialnymi, polityką, zarządzaniem mediami oraz ich ekonomiką.

Do jego dotychczasowego dorobku naukowego należą m.in. takie pozycje: „Hiszpania: media masowe i wybory w obliczu terroryzmu” (2007) oraz „Telewizja publiczna w Hiszpanii. Pomiędzy polityką a rynkiem”.

Jak zatem wyraźnie widać, jego najnowsza publikacja „Telewizja publiczna w Hiszpanii w latach 2008-2021” jest kontynuacją jego dotychczasowych zainteresowań badawczych. Praca dzieli się na 4 wielkie rozdziały, które z kolei podzielone są na mniejsze podrozdziały, liczy 282 strony. Jej bazę źródłową stanowią akty prawne, decyzje administracyjne oraz wyroki sądów, dotyczące działalności hiszpańskiej telewizji publicznej oraz obszerna literatura przedmiotu.

Autor pisze ze smutkiem, że w Hiszpanii media publiczne należy nazwać „państwowymi.” Cechuje ją bowiem brak autonomii od władzy państwowej i polityzacja. Co prawda, rządząca w latach 2004-2011 partia socjalistyczna (PSOE) podjęła w swojej pierwszej kadencji w latach 2004-2008 próbę zmiany tego stanu rzeczy, ale podczas swojej drugiej kadencji, w latach 2008-2011 zatrzymała realizację reform w tym zakresie, a jej następczyni, centrowa PP w latach 2011-2018 całkowicie już od nich odeszła. Obecnie, lewicowy rząd Pedro Sancheza w ogóle nie podejmuje żadnych działań na rzecz radykalnych zmian w mediach publicznych. Kuś konkluduje zatem, że kryzys ekonomiczny z lat 2007-2008 miał niezwykle negatywny wpływ na niezależność hiszpańskich mediów publicznych od partii politycznych i aktualnie rządzących polityków. Dotyczy to przede wszystkim mediów ogólnokrajowych, w mniejszym zaś mediów lokalnych.

Źródła finansowania i pozycja na rynku medialnym.

Kryzys z lat 2007-2008 miał także istotny wpływ na wymiar ekonomiczny działalności telewizji publicznej w Hiszpanii, która nosi nazwę RTVE. Doprowadził on bowiem do znaczącego załamania się rynku reklamowego w tym kraju, co doprowadziło do obniżenia dochodów RTVE z tego źródła i w rezultacie zmusiło rząd hiszpański do zwiększenia finansowania publicznego państwowej telewizji.

Z jednej strony przyczyniło się to na pewien czas do wzrostu jej oglądalności, ponieważ z powodu braku reklam mogła zwiększyć ilość wartościowych programów i czas ich trwania, a drugiej jednak uzależnienie od funduszów państwowych doprowadziło po ich spadku do braku możliwości zamieszczania wartościowych pozycji programowych (na przykład wielkich wydarzeń sportowych i ograniczenia własnej produkcji, co potem osłabiło jej pozycję na rzecz nadawców komercyjnych.

Mimo to, telewizja publiczna w Hiszpanii nie znajduje się w tragicznej sytuacji. W roku 2020 jej udział w rynku na poziomie krajowym wynosił około 15%, do tego należy też doliczyć publicznych nadawców regionalnych, których udział wynosi 10%, co łącznie daje telewizji publicznej około 25% udziału w rynku.

Michał Kuś pisze, że obecnie przed hiszpańskimi mediami publicznymi stoją dwa bardzo poważne wyzwania. Pierwsze z nich to stworzenie trwałego i dobrze działającego modelu ich zarządzania. Główną przeszkodą w tej materii są zakusy kolejnych rządów do przejmowania pełnej kontroli nad mediami publicznymi, co umożliwia brak barier do tego rodzaju działań.

Drugą fundamentalnie ważną kwestią jest zapewnienie im skutecznego modelu ich finansowania zarówno na poziomie ogólnokrajowym, jak i też lokalnym. Finansowanie ich za pomocą abonamentu jest w warunkach hiszpańskich chybionym pomysłem, ponieważ Hiszpania nie ma żadnych tradycji w tym zakresie. Pojawiają się w tej materii propozycje opodatkowania na rzecz utrzymania przez RTVE platform typu VOD, są to jednak rozwiązania cząstkowe, a nie radykalne i kompleksowe pomysły rozwiązania tego ogromnie ważnego problemu.

Wnioski końcowe

Monografia Michała Kusia uświadomiła mi, że funkcjonowanie telewizji publicznej w Hiszpanii jest pod wieloma względami łudząco podobne do działalności mediów publicznych w naszym kraju. Dotyczy to chociażby ich upolitycznienia, co także jest jedną z głównych cech mediów publicznych w naszym kraju, które zawsze od 1989 roku są uzależnione od różnych sił politycznych, rządzącym naszym krajem. Polska TVP tak samo jak hiszpańska RTVE od lat boryka się również ze znalezieniem stabilnych źródeł swojego finansowania.

Z tych wszystkich powodów zalecam wszystkim lekturę książki doktora Michała Kusia, znajdują się w niej także liczne interesujące wątki, które nie zostały omówione w tej recenzji.


Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego
Ocena recenzenta: 5/6
Konrad Ruzik


Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa UWr. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.