Orient Express. Świat z okien najsłynniejszego pociągu | Recenzja

Torbjoern Faerovik, Orient Express. Świat z okien najsłynniejszego pociągu

„Więc zrób to. Wskakuj na pokład! W pociągu zostaniesz potraktowany jak człowiek, z miejscem, po którym możesz się poruszać, łóżkiem do spania w nocy, a w niektórych przypadkach restauracją. Jako pasażer samolotu jesteś traktowany jak dziecko, w pociągu jak osoba dorosła. Jeśli jesteś pełnoletni, możesz nawet zabrać ze sobą butelkę wina”.

Żyjemy w XXI wieku, gdzie standardem są podróże samolotem i szybką koleją. Jest to tak oczywiste, że nie uświadamiamy sobie tego, jak bardzo kolej właśnie zmieniła świat. Dla ludzi żyjących w XIX wieku była to prawdziwa rewolucja. Zamiast podróży po wyboistych, zabłoconych drogach i gościńcach podróż pociągiem, który rozwijał „zawrotną” prędkość 30-50 km na godzinę. Nagle świat stał się jakby mniejszy i bardziej dostępny. Rozpoczęła się era podróżowania na masową skalę.

Dziś nikt nie wyobraża sobie świata bez możliwości swobodnego i – co równie ważne – szybkiego przemieszczania się z miejsca na miejsce. Spróbujmy zatem cofnąć się w czasie i odbyć niezwykłą podróż. Podróż legendarnym Orient Expressem. Ten pociąg rozpalał emocje i wyobraźnię całej ówczesnej Europy. W swój pierwszy kurs wyruszył 4 października 1883 roku. „Sześć lśniących wagonów ciągniętych przez najlepszą w tamtych czasach lokomotywę. Z tyłu były dwa wagony na bagaże, dwie kuszetki, wagon z salonem i restauracyjny”. Trasa wiodła z Paryża do Stambułu.

Dziś już nie kursuje, ale norweski pisarz Torbjoern Faerovik postanowił odbyć podróż koleją szlakiem legendarnego pociągu. Jej efektem jest książka pod tytułem „Orient Express. Świat z okien najsłynniejszego pociągu”. Tytuł ten ukazał się w serii reporterskiej Wydawnictwa Poznańskiego. Już na wstępie zdradzę, że jest to fascynujący reportaż. Nie będzie przesadą jeśli powiem, że został napisany z prawdziwym rozmachem. Autor ma niesamowitą lekkość pióra, dzięki czemu książkę czyta się bardzo dobrze. Mimo jej objętości, czytelnik ani przez chwilę nie będzie znużony. Świat widziany z okien Orient Expressu jest bowiem naprawdę niezwykły. Mnogość tematów, które autor porusza w swojej książce jest naprawdę imponująca. Pisze o każdym kraju i mieście, przez które przejeżdżał pociąg. Pisze o historii, architekturze, polityce i gospodarce. Pisze o przeszłości i teraźniejszości, nie wahając się także wybiegać w przyszłość. Podczas postojów odwiedza najważniejsze miejsca i zabytki w danej miejscowości.

Razem z nim wchodzimy do wiedeńskiej opery. Poznajemy genezę słynnego koncertu noworocznego. Spacerujemy po urokliwych uliczkach i pijemy kawę w kawiarniach, które były prawdziwym centrum życia kulturalnego. Wchodzimy do słynnych kościołów, gdzie unosi się zapach kadzidła.

Wreszcie Norweg w niezwykle interesujący sposób pisze o historii. Na kartach książki przeczytamy niemal o wszystkich najważniejszych postaciach i wydarzeniach, które odcisnęły piętno na Europie. Bardzo spodobały mi się fragmenty poświęcone Rumunii, Bułgarii i Turcji. Opisy komunistycznych dyktatur i zniewolonych społeczeństw. Przemiany jakich doświadczyła – i nadal doświadcza – Turcja. Fascynujący Stambuł – miasto położone na dwóch kontynentach, które nieodmiennie fascynuje i przyciąga wszystkich od stuleci.

Lektura książki dostarcza także wiele ciekawostek i niesamowitych historii. Polecam ją wszystkim miłośnikom dobrych reportaży. Autor umiejętnie łączy historię z teraźniejszością, stara się zrozumieć zachodzące procesy i szuka ich przyczyn. Możemy przeczytać o gospodarce, polityce i religii.

Torbjoern Faerovik udowadnia, że świat widziany z okien Orient Expressu jest naprawdę niezwykły. Jeśli szukacie dobrego, ciekawego reportażu, za pomocą którego poznacie bliżej 12 krajów i 22 miasta – od Londynu zaczynając na Samarkandrze kończąc – to „Orient Express. Świat z okien najsłynniejszego pociągu” to idealna propozycja.

Wydawnictwo: Poznańskie

Ocena recenzenta: 5/6

Wojciech Sobański

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*