Jedno zdanie na ścianie wystarczyło, by rozbudzić tysiąc lat pamięci i lokalnych dum. Mural w Poznaniu, choć miał uczcić rocznicę koronacji pierwszego króla, wywołał spór mieszkańców Gniezna i Poznania o koronację Bolesława I Chrobrego, który przerodził się w narodową debatę o tym, gdzie tak naprawdę „wszystko się zaczęło”. Historia spotkała się z tożsamością, a archeologia z emocjami.
Kiedy na poznańskim osiedlu Bolesława Chrobrego pojawił się monumentalny mural przedstawiający wizerunek pierwszego króla Polski, nikt nie spodziewał się, że wywoła on burzę o ogólnopolskim zasięgu. Hasło „Tutaj się wszystko zaczęło. Poznań 1025–2025”, widniejące obok postaci władcy, zainicjowało spór mieszkańców Gniezna i Poznania o koronację, który szybko rozlał się w mediach społecznościowych.
W oczach poznaniaków mural stanowił upamiętnienie tysiąclecia koronacji Bolesława Chrobrego oraz wyraz lokalnej dumy. Jednak dla gnieźnian był jawną próbą zawłaszczenia historii. Pod hasztagiem #kłamstwopoznańskie zaczęły pojawiać się pełne oburzenia komentarze: „Serio? Poznań? Nie jest wam wstyd tak kłamać?”, „Gniezno – tu się wszystko zaczęło. Poznań niech wraca na lekcje historii”. Jedna z osób pisała wprost: „Fałszowanie historii to droga donikąd. Faktem jest, że Bolesław Chrobry koronował się w Gnieźnie – to nie opinia, to potwierdzony fakt. Gniezno było wówczas stolicą religijną, polityczną i symboliczną”.
Spór mieszkańców Gniezna i Poznania o koronację w oczach lokalnych władz
Do eskalującej debaty szybko włączyli się samorządowcy z Gniezna. Radny Tomasz Dzionek przypomniał, że wizerunek Bolesława Chrobrego z muralu pojawił się wcześniej na banknocie dwudziestozłotowym, a na jego rewersie widnieje motyw zaczerpnięty z Drzwi Gnieźnieńskich. Wskazał także na symbolikę dziesięciozłotówki z podobizną Mieszka I i wzorami z posadzki katedry gnieźnieńskiej. Dzionek zauważył: „Gniezno, jako kolebka początków państwowości, to fakt, który zna każde dziecko. Nie zmienią tego poznańskie murale, narracje czy kompleksy”.
Głos zabrał również Artur Kuczma, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gniezna. W emocjonalnym wpisie stwierdził: „Miasto Poznań twierdzi, że wszystko zaczęło się tam, a nie w Gnieźnie. Dajmy im znać, co myślimy o tej skandalicznej próbie pisania historii na nowo”.
Tymczasem Poznań i okolice już od miesięcy przygotowywały się do obchodów milenium koronacji Chrobrego. Władze miasta traktowały mural jako część szerszej akcji upamiętniającej to ważne wydarzenie. Napięcie jednak wzrosło, gdy mural został zinterpretowany jako deklaracja historyczna – nie tylko artystyczny komentarz.
Spór mieszkańców Gniezna i Poznania o koronację w świetle historii i polityki lokalnej
Do medialnego zamieszania wokół muralu i hasła „Poznań 1025–2025. Tutaj się wszystko zaczęło” odniósł się również Patryk Pawełczak, dyrektor Gabinetu Prezydenta Poznania. W rozmowie z Polską Agencją Prasową podkreślił, że spór mieszkańców Gniezna i Poznania o koronację nie jest czymś nowym. Wręcz przeciwnie – rywalizacja między tymi dwiema historycznymi stolicami toczyła się na przestrzeni dekad i nasilała się przy okazji okrągłych rocznic wydarzeń związanych z początkami państwowości.
Jak przypomniał Pawełczak, podobne emocje wywołały przygotowania do 900-lecia koronacji. Wówczas zarówno Gniezno, jak i Poznań starały się uczcić pamięć o Bolesławie Chrobrym. Jednak to Gniezno – mimo ograniczeń finansowych – zdążyło jako pierwsze. W mieście odsłonięto gipsowy odlew pomnika, który później zastąpiono wersją z brązu. W Poznaniu zaś pomnika nie udało się wówczas zrealizować, co pozostawiło niedosyt i poczucie symbolicznego niedomknięcia.
Do podobnych napięć doszło także przy okazji obchodów 1050-lecia chrztu Polski. Historycy i archeolodzy spierali się wtedy, czy Mieszko I został ochrzczony w Gnieźnie, Poznaniu, czy może na Ostrowie Lednickim – każda z tych lokalizacji miała swoje argumenty i znaleziska archeologiczne, lecz brakowało jednoznacznych dowodów.
Co na to nauka? Spór w świetle badań archeologicznych
W wypowiedzi dla PAP Patryk Pawełczak zaznaczył, że władze Poznania nie zamierzają ścigać się z Gnieznem o prymat historyczny. To, gdzie dokładnie odbyła się koronacja Chrobrego, pozostawmy naukowcom i archeologom – powiedział. Jednocześnie przypomniał, że najnowsze badania, w tym prace prof. Hanny Kóčki-Krenz, wskazują, że Poznań wcale nie był miastem mniej znaczącym w X i XI wieku. Wręcz przeciwnie – mógł nawet wyprzedzać Gniezno pod względem rozwoju osadniczego i organizacyjnego.
Pawełczak, prywatnie pochodzący z Gniezna, przyznał, że zna emocjonalny stosunek mieszkańców tego miasta do przeszłości. Jednak, jak zaznaczył: Obecna wiedza naukowa pozwala spojrzeć na początki Polski w sposób bardziej zniuansowany. Pozycja stolicy nie oznaczała wtedy tego, co dziś – władcy rezydowali w różnych grodach, podróżowali po kraju, zarządzając państwem z kilku punktów równolegle. Sam termin stolica w średniowieczu nie funkcjonował tak, jak we współczesnym państwie narodowym.
Co więcej, według najnowszych ustaleń archeologów:
- Gniezno wcale nie było pierwszym grodem – wcześniejsze ślady osadnictwa odkryto w Gieczu, również na terenie Wielkopolski;
- Poznań i Gniezno rozwijały się w zbliżonym czasie, a nawet istnieje hipoteza, że Poznań miał większe znaczenie militarne i administracyjne;
- miejsce koronacji Bolesława Chrobrego nie zostało jednoznacznie wskazane w źródłach średniowiecznych, co pozwala na różne interpretacje.
Symbolika muralu
W nawiązaniu do kontrowersyjnego muralu, Pawełczak podkreślił, że napis „Tutaj się wszystko zaczęło” należy traktować szerzej – jako odniesienie do Wielkopolski jako kolebki państwa Piastów, a nie dosłowne wskazanie miejsca koronacji. Malowidło, które ozdobiło ścianę wieżowca na osiedlu Bolesława Chrobrego, zostało wykonane ze środków prywatnych i – jak zaznaczył urzędnik – nie było autoryzowane przez Miasto Poznań. Niemniej jednak władze miasta pozytywnie oceniły artystyczną wartość muralu i jego rolę w upamiętnieniu postaci króla.
Warto też wspomnieć, że niedawno ukazało się specjalne wydanie „Kroniki Miasta Poznania” poświęcone Bolesławowi Chrobremu. Wśród opublikowanych tam tekstów znalazł się artykuł prof. Tomasza Jurka, który na podstawie badań źródłowych i archeologicznych rozważa możliwość, że koronacja mogła mieć miejsce właśnie w Poznaniu – choć i on zaznacza, że nie da się tego udowodnić ponad wszelką wątpliwość.
Źródło: PAP
Fot. Radio Poznań/Facebook, Wojtek Wardejn