Twierdza. Solidarność Walcząca. Podziemna armia | Recenzja

Igor Janke, „Twierdza. Solidarność Walcząca. Podziemna armia”, Warszawa, Wielka Litera 2014, s. 384.

Najnowsza książka Igora Janke zajmuje z pewnością istotne miejsce w jego twórczości. Oparta została przede wszystkim o relacje ustne działaczy Solidarności Walczącej jak i osób spoza SW. To setki spotkań i rozmów, podczas których Janke musiał zyskać ich zaufanie, zebrać materiały, weryfikować fakty. Ogrom pracy czytelnik docenia po przeczytaniu już pierwszych rozdziałów, kiedy przekonuje się, że opowieści tworzą spójną narrację i, co najważniejsze, są na tyle wciągające, że książkę aż chce się przeczytać jednym tchem.

twierdzaO Igorze Janke można z pewnością powiedzieć, że jest doświadczonym publicystą i komentatorem. Nie tak dawno opublikował książkę Napastnik – opowieść o Viktorze Orbanie która została przetłumaczona na niemiecki i węgierski. Wcześniej ukazała się jego książka Popisowa kronika upadku. Od ośmiu lat prowadzi założone przez siebie niezależne forum publicystów Salon24.pl; jest także prezesem think tanku Instytut Wolności. Ma za sobą przeszło dwudziestoletnią karierę dziennikarską, był m.in. redaktorem naczelnym PAP oraz szefem działu politycznego „Rzeczpospolitej”.

Opinie o tym, że Twierdza jest po prostu dobrze napisana, powtarzają się od kilku dni w ustach ekspertów. Bogdan Rymanowski, dziennikarz TVN 24: „Czytałem tą książkę z wypiekami na twarzy. Przeczytałem ją w ciągu kilkunastu godzin. Jest to książka fantastyczna, świetna, rewelacyjnie napisana”. Profesor Antoni Dudek: „Twierdza to bardzo dobrze, dynamicznie napisana książka – do tego trzeba mieć talent. Znam wielu autorów, którzy spalili dobre tematy. To nie jest pierwsza książka o SW, ale z pewnością najlepsza”. Krzysztof Ziemiec, dziennikarz TVP1: „To czyta się jak kryminał”. Eryk Mistewicz, konsultant strategii marketingowych: „Dzięki Janke mamy gotowy scenariusz na sensacyjny thriller. Do tego oparty na faktach”.

Lektura Twierdzy inspiruje do podejmowania wyzwań, szczególnie przez młode pokolenie. Gdy czytelnik napotyka w niej na realne życiowe rozterki działaczy SW, zaczyna doceniać ten styl życia – poświęcenie dla wielkich idei. Tak to wspomina jeden z bohaterów książki: „Miałem wtedy trudne momenty. Mówiłem: «Zobacz Maciej, ludzie dookoła bawią się, tańczą, a my młodość tracimy». A on odpowiadał: «Zobacz, mamy jedno życie, trzeba je spędzić ciekawie. A co może być ciekawszego niż zaangażowanie się w jakąś ważną sprawę». «Masz rację» – odpowiadałem. «Bo co to jest przetańczyć czy przepić całe życie».”

Książka choć opowiada o walce na śmierć i życie, zaskoczy nas niekiedy humorem. Michał Gabryel, fizyk teoretyczny, współzałożyciel SW, wykazywał wiele chłodnej kalkulacji i odwagi nawet w najgroźniejszych sytuacjach. Pewnego dnia o 6 rano przyszli do niego funkcjonariusze SB przeprowadzić drobiazgową rewizję, z głównym zamiarem przejrzenia wszystkich książek w poszukiwaniu wydawnictw podziemnych. Sprawa przeciągnęła się na cały poranek. Jak przystało na dom naukowca, było w nim tysiące książek: „W południe miała przyjechać znajoma Polka z Anglikami. Pół godziny wcześniej Gabryel zwrócił się do esbeków: – Panowie, przez moje urządzenia zawiadomiłem już o rewizji międzynarodową prasę, przyjadą tu dziennikarze z BBC i brytyjskich gazet i będzie transmisja na cały świat z tego, co tu się dzieje!

Dobra, dobra, pan sobie tu z nas jaj więcej nie robi – odpowiedzieli.

Pół godziny później rozległ się dzwonek do drzwi. Przyjechała koleżanka z Anglikami. Gabryel, stojąc w drzwiach, szybko wytłumaczył im po angielsku, że w domu jest rewizja i poprosił, aby udawali, że są dziennikarzami. Dwóch esbeków stało obok, ale nie zrozumieli ani słowa. Stali jak zamurowani. Nawet nie próbowali wylegitymować nowo przybyłych, nie wiedzieli, jak się zachować. Nie wierzyli własnym oczom. […] Gabryel poprosił Anglików, żeby wyjęli aparat fotograficzny, robili zdjęcia i z bliska przypatrywali się ubekom. Goście z Wysp doskonale rozumieli, jaką rolę mają odgrywać. – Panie kapitanie, ci dziennikarze proszą, by mogli zrobić zdjęcia, bo oni nigdy jeszcze komunisty nie widzieli i to dla nich bardzo ciekawe – powiedział. A Anglicy chodzili wokół zafrasowanych esbeków, zaglądali im w papiery, przyglądali się ich każdemu ruchowi. […] W końcu tajniacy stracili cierpliwość”.

Ostatnio podczas kwerendy natrafiłem na dokument Koncepcja przemian w systemie politycznym PRL w świetle VIII Plenum KC PZPR z 5 września 1988 roku. Komuniści referowali koncepcję zorganizowania Okrągłego Stołu. Pisali, że chodzi o zebranie tylko tych sił społecznych, które skłonne będą „do współdziałania na gruncie konstytucyjnym porządku PRL” i dodawali „Z udziału w rozmowach wykluczyć należy działaczy Solidarności Walczącej”.

I jeszcze jeden dokument przybliżający znaczenie Solidarności Walczącej: Analiza stanu grup i struktur konspiracyjnych w kraju po X Zjeździe PZPR[1] – tam jasno jest mowa, że Solidarność mocno traci, jeśli chodzi o oddziaływanie na społeczeństwo, a zyskują inne bardziej jednoznaczne i bezkompromisowe organizacje: „Oceniając aktualną sytuację podziemia, należy zwrócić uwagę na kilka zjawisk mających charakter długofalowych procesów zachodzących w tym środowisku. Do najważniejszych należy zaliczyć postępujący proces rozbicia wewnętrznego. Przejawia się on poprzez występowanie takich elementów jak:

zanik znaczenia Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej NSZZ Solidarność, odejście od stwierdzeń o charakterze nakazowym;

proces budowania nowych grup i struktur wokół czołowych „przywódców”, co przy znanych animozjach wewnętrznych stanowi czynnik destabilizacji;

ograniczenie kontaktów między poszczególnymi grupami i strukturami do wymiany literatury bezdebitowej;

rezygnacja z poważniejszych akcji o charakterze ogólnokrajowym przy akcentowaniu koncentracji uwagi na działaniach środowiskowych.

Czynnikiem destabilizacyjnym, ale na tyle istotnym, że należy go rozpatrywać jako element samodzielny, jest wzrost znaczenia Solidarności Walczącej i Kornela Morawieckiego”.

 Lekturę książki jak najbardziej polecam. Genialna. W skali 1 do 6 daję 6.


Jakub Greloff

[1] Analiza stanu grup i struktur konspiracyjnych w kraju po X Zjeździe PZPR, oprac. Zespół Analiz MSW, Warszawa, 29 lipca 1986.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*