Laurence Rees, Umysł nazisty. 12 ostrzeżeń z historii
Trzecia Rzesza i zbudowana przez nią wspólnota narodowa to zjawiska, które nadal frapują badaczy. Jak możliwe jest żeby zbrodniczy reżim zyskał tak szerokie poparcie społeczne, a wojskowa elita kraju zaczęła przechodzić do opozycji dopiero po załamaniu się sytuacji na froncie? Czy miliony eksterminowanych ludzi (czy to w ramach unicestwiania „życia niewartego życia”, z powodów rasowych czy też politycznych) nie dawały wcześniej nikomu do myślenia? Jak piwiarniany krzykacz i jego akolici mogli zdobyć demokratyczny mandat władzy? Czy Niemcy zostali zbiorowo zahipnotyzowani czy może po prostu odrzucili maskę cywilizowanego, demokratycznego narodu?
Te pytania pojawiają się przy każdej możliwej rocznicy historycznej związanej z rządami nazistów w Niemczech bądź II wojną światową. Także jakiekolwiek zachwianie na obecnej scenie geopolitycznej powoduje odmienianie słów brunatny, faszyzm (czasem całkowicie niepoprawnie), naziści, hitleryzm, rasizm etc. przez niemal wszystkie przypadki. Laurence Rees i jego Umysł nazisty. 12 ostrzeżeń z historii próbują odpowiedzieć na nurtującą ludzkość kwestię: dlaczego w imię jednego człowieka dopuszczono się niewyobrażalnych zbrodni w sercu kontynentu, który mieni się najbardziej cywilizowanym.
Cios w plecy, Volksgemeinschaft i odzyskanie honoru
I wojna światowa, nie bez kozery nazywana Matką Stulecia, pozostawiła Niemców i ich państwo w głębokim niezrozumieniu tego, co właśnie się wydarzyło. Propagandowe doniesienia o niepokonanej armii kłóciły się z podpisaną kapitulacją oraz narzuconym traktatem wersalskim.
Sprzyjało to powstaniu najbardziej znanej ówczesnej teorii spiskowej, jaką było przekonanie o zadaniu żołnierzom ciosu w plecy i tchórzliwych Żydach, którzy odebrali możliwość zwycięstwa. Sytuacji nie poprawiły załamania rynków światowych, widmo olbrzymich reparacji oraz utrata części terytorium. Sytuacji nie poprawiały nieudolne rządy Weimaru, które nie tylko nie potrafiły skanalizować drzemiących w społeczeństwie sił, ale również nie miały pomysłu na kierowanie gospodarką.
Adolf Hitler i jego Nationalsozialistische Deusche Arbeitpartei (NSDAP) znalazło na to odtrutkę, która była akceptowalna przez większość szarych, zwykłych ludzi. Oferował im odzyskanie honoru oraz zbudowanie solidarnej wspólnoty narodowej – Volksgemeinschaft – która miała dać każdemu obywatelowi możliwość pracy, odpoczynku i godnego życia. Nie zapominała także o młodych ludziach, którym dawała cel, czyniła ich podmiotem i opiekowała się nimi. Wiele dzieci z rodzin robotniczych dzięki organizacjom nazistowskim pierwszy raz wyjechały na obozy czy wycieczki. To wszystko przysłaniało „minusy” ideologii tak długo, aż było za późno.
Naziści jako ostrzeżenie historii
Laurence Rees jest znany ze swoich książek i filmów traktujących o II wojnie światowej. Skupiał się już na różnych aspektach funkcjonowania NSDAP i jej przybudówek, Trzeciej Rzeszy i jej społeczeństwa czy największych zbrodni, jak „ostateczne rozwiązanie” czy Auschwitz. Również w Polsce ukazało się kilka jego tytułów (o ile dobrze liczę Umysł nazisty jest dziewiątą publikacją Reesa w języku polskim). Można więc powiedzieć, że sięgając po kolejną książkę wiemy czego się spodziewać. I dokładnie tak jest w przypadku recenzowanej pozycji.
Autorowi nie można odmówić zorientowania w temacie i sięgania do najnowszych ustaleń m. in. z zakres psychoanalizy i psychologii. Całość zbudowanej narracji okrasza wywiadami i relacja osób żyjących w Trzeciej Rzeszy, jej ofiar, ale też sprawców, które zgromadził w swoim prywatnym archiwum przez trzydzieści lat pracy dokumentalisty BBC. Trzeba też wspomnieć, że potrafi zainteresować każdego czytelnika. Jego wywody są klarowne i wolne od naukowego hermetyzmu.
Można powiedzieć, że Rees w swojej najnowszej pracy powiela to, co już sam wielokrotnie napisał, a także co rozpowszechnili już inni badacze, jak chociażby Robert Gellately. Jednak Umysł nazisty. 12 ostrzeżeń z historii broni się jedną kwestią, a mianowicie tytułowymi dwunastoma ostrzeżeniami. Zatrzymam się przy jednym z nich, a mianowicie rozpowszechnianiem teorii spiskowych. Codziennie przeglądając media społecznościowe można natknąć się na co najmniej dwie takie teorie, a do tego przeczytać z osiem fake newsów. I takie wpisy mają swoich akolitów, których – jak ja to mówię – fakty nie krępują. Trudno uwierzyć, że dokładnie taką samą metodę przyjęli kiedyś naziści, a społeczeństwo połknęło ten haczyk. Bardzo skutecznie.
Umysł nazisty. 12 ostrzeżeń z historii – czy warto?
Chociaż najnowsza książka Laurence’a Reesa nie wynajduje prochu, to jednak jej struktura i przystępny język spowoduje, że zdecydowanie więcej osób przez nią przebrnie niż przez dotychczasowe dostępne opracowania. Zdecydowanie warto również spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość mając świadomość ostrzeżeń, które pozostawiła nam historia.
Wydawnictwo Wielka Litera
Ocena recenzenta: 5/6
Daria Czarnecka
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Wielka Litera. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.