Wojna polsko-rosyjska 1577-1582, czyli triumf Stefana Batorego

Dnia 26 sierpnia 1582 r. oczom Stefana Batorego, drugiego króla elekcyjnego Rzeczypospolitej Obojga Narodów, ukazały się potężne mury miasta Pskowa, które przyszło mu oblegać przez pięć kolejnych miesięcy. Już kilka dni po przybyciu wojsk polsko-litewskich twierdza pskowska zacznie być nieustannie szarpana ogniem artylerii, a mimo to jej załoga zdoła przeciwstawić się jednej z największych armii kiedykolwiek zebranych przez Rzeczpospolitą. Oblężenie Pskowa będzie dla Batorego nie lada wyzwaniem, największym podczas wszystkich kampanii inflanckich i całej wojny polsko-rosyjskiej – toczonej pomiędzy dwoma ówczesnymi potęgami o panowanie nad Inflantami. Już w momencie elekcji książę siedmiogrodzki zdawał sobie sprawę, że czeka go konflikt z Iwanem IV Groźnym – jednak nie mógł być pewny zwycięstwa w starciu z trudnym przeciwnikiem. Ostateczny sukces został niestety ograniczony przez czynnik zewnętrzny w postaci wsparcia papieskiego udzielonego Moskwie podczas mediacji – Stolica Apostolska chciała bowiem pozyskać ją w walce przeciwko Turcji. Przez ten zabieg polityczny zdobycze terytorialne Rzeczypospolitej okazały się nieadekwatnie małe w stosunku do zwycięstw militarnych króla.

Konflikt z lat 1577 – 1582 pokazał siłę państwa polskiego w starciu z niebagatelnym przeciwnikiem, jakim było Carstwo Rosyjskie, ze stojącym na jego czele zdolnym Iwanem IV Groźnym. Jak się okazało, po początkowych sukcesach cara, działania militarne Stefana Batorego stały się dla monarchy rosyjskiego ogromną przeszkodą. Stała ona na stabilnym podłożu dzięki polityce poprzedniego polskiego władcy, Zygmunta II Augusta, który doprowadził niejako do osamotnienia Rosji w walce o dostęp do Morza Bałtyckiego.

Zaangażowanie się w wyniszczającą wojnę w Inflantach nastąpiło w 1558 r. wraz z podpisaniem układu pozwolskiego pomiędzy wielkim mistrzem Zakonu Kawalerów Mieczowych Johannem Wilhelmem von Fürstenberg a królem Zygmuntem. Na mocy tegoż porozumienia zakon miał sprzyjać Litwie, a w przyszłości przyłączyć swoje ziemie do Rzeczypospolitej1. Moskwa zareagowała agresywnie na taki obrót spraw. Car Iwan IV Groźny zaanektował Narwę oraz Dorpat2, co poskutkowało nie pierwszą już zresztą wojną rosyjsko-litewską, która w 1570 r. została przerwana trzyletnim rozejmem. Następna kampania Iwana miała miejsce dopiero w 1575 r., jeśli nie liczyć zainspirowanego przez Moskwę uderzenia Magnusa Duńskiego na Rewel.

W 1568 r. doszło do zmiany sojuszy, jakie dotychczas były zawarte. Polska sprzymierzyła się ze Szwecją, a Rosja z Danią. Z inicjatywy starego już króla Zygmunta w 1570 r. doszło do zjazdu szczecińskiego. Dzięki staraniom monarchy Szwecja i Dania zawarły pokój, co miało prowadzić do izolacji Carstwa Rosyjskiego w walce o dominium maris Baltici. Sprzeciw wobec takiego układu wyraziło jedynie Święte Cesarstwo Rzymskie i Anglia, która sprzyjała Moskwie, ponieważ łączyła je ścisła współpraca gospodarcza3.

Przed kolejnym uderzeniem Iwana na Inflanty powstrzymała go bezpotomna śmierć polskiego króla. Sprawa elekcji pozostawała otwarta, unia polsko-litewsko-rosyjska była niezwykle kusząca, a koronę polską już wcześniej proponowano carowi Rosji, dlatego niedziwne jest, iż kandydatury jego i jego syna Fiodora zostały przedstawione na zjeździe elekcyjnym. Pomimo poselstw wciąż krążących między dwoma państwami, Iwanowi ani jego synowi nie udało się jednak zasiąść na tronie Rzeczypospolitej, bowiem monarcha, który rządził w Moskwie twardą ręką, zdawał sobie sprawę z dużych różnic ustrojowych pomiędzy państwami. Kandydatury Iwana i Fiodora zyskały sobie duże grono zwolenników zwłaszcza na Litwie, narażonej na ciągłe najazdy. Straciły jednak poparcie, gdyż car zażądał, aby zdanie Kijowa nie było brane pod uwagę podczas elekcji, poza tym chciał także jego zwrotu. Nie przyczyniło to monarsze moskiewskiemu posłuchu wśród szlachty ruskiej. Nie chciał on ponadto dopuścić do przesunięcia się politycznego środka ciężkości na zachód, musząc liczyć się ze zdaniem szlachty polskiej. Zresztą Polacy stawiali dumnemu carowi, który znał własną siłę, twarde wymagania, na co Iwan przystać nie mógł4.

Powszechnie znane są dalsze wydarzenia związane z elekcją na króla Rzeczypospolitej najpierw Henryka Walezego, a następnie Stefana Batorego, który będzie kluczową postacią w nadchodzących wydarzeniach. Po powrocie Henryka do Francji, a więc podczas drugiego bezkrólewia, pertraktacje z Moskwą stanowiły już jedynie formę przedłużenia rozejmu, w czym Groźny zorientował się i w 1575 r. wysłał wojsko do Inflant, zagarniając wiele miast i twierdz. Z oddziałem 2000 ludzi próbował stawiać opór jedynie Jan Karol Chodkiewicz, jednak wobec potęgi Moskwy był wówczas bezsilny. Car zgodził się na rocznie zawieszenie broni, o które Polacy i Litwini musieli się z nim targować, powiadomiono go także o elekcji Stefana Batorego5.


Wojsko polskie 1576 – 1568
Fot. Wikimedia Commons

Skarb litewski świecił pustkami, a ze skarbu koronnego wydawano pieniądze na rekrutację wojska zaciężnego, które miało wyprawić się na buntujący się Gdańsk. Kiedy świeżo obrany król Rzeczypospolitej był zajęty walką pod murami tegoż miasta portowego, Iwan wykorzystał okazję i w 1577 r. wraz z Magnusem ponownie najechał Inflanty. Wiele miast poddawało się im bez walki, małe garnizony nie stanowiły prawie żadnej przeszkody, jedynie Kiesig stawiło zacięty opór. Po uderzeniu Szwedów na Narwę – co zdezorganizowało koncentrację wojsk rosyjskich – litewskie pospolite ruszenie skoncentrowane pod Rakiszkami w sile 18 000 ludzi bez większych wysiłków odzyskało utracone miasta do połowy 1578 r. Jakiekolwiek działania odwetowe Moskwy w tym roku zostały udaremnione przez połączone wojska Andrzeja Sapiehy oraz dowódcy szwedzkiego Jerzego Boye6.

Artykuł składa się z więcej niż jednej strony. Poniżej znajdziesz numerację stron.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*