,,Zagłębie wraków” na dnie Narwi, koło Twierdzy Modlin. Odnalezione szczątki są rozrzucone na przestrzeni 200 metrów

Zbieg Narwi i Wisły – właśnie w tym miejscu pasjonaci historią dokonali odkrycia o naprawdę wielkiej skali. Na dnie rzeki natrafiono na pokaźną ilościowo grupę wraków. Znaleziska wstępnie datowane są na przełom XIX i XX wieku.

Wspomniane obiekty zostały odkryte przez pasjonatów historii i eksploratorów, m.in.: z Mazowieckiego Towarzystwa Historycznego Eksploratorzy.pl. Znalazcy są przekonani o wyjątkowości wyniesionego przez siebie na światło dzienne zjawiska. Szczątki jednostek pływających pochodzą najpewniej z przełomu XIX i XX wieku. Fakt, iż zabytki tego rodzaju stanowią rzadkość w zbiorach muzealnych, podbija wielokrotnie wartość najnowszego znaleziska. Natrafiono bowiem nie na pojedyncze statki, lecz ich liczną grupę. Ciężko w obecnej chwili dokładnie określić ich ilość, jednak odkrywcy mówią o dziesiątkach wraków, rozrzuconych na przestrzeni 200 metrów. W przeczesywaniu dna rzeki pomogli eksploratorom nurkowie i straż pożarna – udostępniając sonar. W czasie badań przeprowadzonych 18 i 19 września, ustalono że największe zagęszczenie szczątków znajduje się na wysokości zabytkowego spichlerza, stanowiącego część Twierdzy Modlin. Statki miały najczęściej od kilku do kilkunastu metrów długości. Odnaleziono również ozdobne kamienne bloki, będące najpewniej pozostałościami po zabudowaniach Twierdzy, oraz podstawę mostu Singelsa, z pierwszej połowy XIX wieku. Duże zagęszczenie wraków może świadczyć o ich celowym zatopieniu, zwraca uwagę również lokalizacja w pobliżu niegdyś ważnego obiektu wojskowego. Dlatego przypuszcza się, że były to jednostki należące do armii. Hipotezy są różne; wielokrotnie wspomina się o fakcie zniszczenia w tych okolicach carskiej Floty Pińskiej, podczas I wojny światowej. Możliwe więc, że odnalezione wraki to jej pozostałość. Drugim okresem, podczas którego mogło dość do zatopienia tych okrętów, jest Wojna Obronna 1939 roku. Zamierzano wysłać wtedy barki z zaopatrzeniem dla broniącej się Warszawy. Jednakże, ze względu na niemożność dotarcia pomocy na czas, oddziały WP stacjonujące w Twierdzy Modlin miały zatopić barki, by nie wpadły w ręce Wehrmachtu. Nie zdążono zbadać jeszcze zawartości wraków, najpewniej jednak przewoziły one broń lub żywność.

Adam Maksymiuk

źródło: tvn24.pl

Zdj. Wikimedia Commons

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*