Tego dnia 1618 roku zmarł Walter Raleigh, angielski żeglarz, odkrywca
Wierzył, że morze jest drogą do chwały, a nie przepaścią. Z walecznego żołnierza i ulubieńca Elżbiety I stał się symbolem epoki odkryć – i ofiarą królewskich intryg. Walter Raleigh, który marzył o El Dorado i stworzeniu pierwszej angielskiej kolonii w Ameryce, zakończył życie pod toporem, pozostawiając po sobie mieszankę mitu, odwagi i nieukończonej historii.
Walter Raleigh wyrósł w świecie, gdzie morze oznaczało zarówno ryzyko, jak i szansę. Pochodził z rodziny zamożnych ziemian o protestanckich przekonaniach. Jego ojciec, także Walter, był właścicielem majątku w Fardel Manor, a matka, Katherine Champernowne, wywodziła się z wpływowego rodu z Modbury. W jej rodzinie nie brakowało powiązań z elitami – jej ciotką była Kat Ashley, znana jako guwernantka królowej Elżbiety I. To właśnie dzięki niej młody Raleigh i jego bracia znaleźli drogę na dwór królewski.
Rodzina Raleighów miała szczęście przetrwać czasy rządów katolickiej królowej Marii I Tudor, gdy protestanci byli prześladowani. Wspomnienia tych lat sprawiły, że Walter od najmłodszych lat był gorliwym przeciwnikiem katolicyzmu. Po objęciu tronu przez Elżbietę I, znalazł w jej protestanckim dworze przestrzeń dla własnych ambicji.
W młodości próbował wielu ścieżek. W 1569 roku wyruszył do Francji, by walczyć po stronie hugenotów w wojnach religijnych. Później studiował w Oriel College w Oksfordzie, ale nie ukończył nauki. Zainteresowania prawnicze rozwijał w Middle Temple w Londynie, gdzie zdobył ogólne wykształcenie humanistyczne. Już wtedy ciągnęło go jednak ku przygodzie i morzu. W swoich późniejszych pismach wspominał, że był świadkiem bitwy pod Moncontour – jednej z największych batalii hugenockich.
W latach siedemdziesiątych XVI wieku Raleigh towarzyszył swojemu przyrodniemu bratu, Humphrey’emu Gilbertowi, w wyprawach morskich. Obaj marzyli o znalezieniu Przejścia Północno-Zachodniego, które miało połączyć Europę z Azją przez Arktykę. Choć wyprawy zakończyły się fiaskiem, otworzyły przed nimi drzwi do morskiej kariery i doświadczeń, które wkrótce miały uczynić z Raleigha jednego z najodważniejszych eksploratorów swoich czasów.
Walter Raleigh w Irlandii i początki kariery na dworze Elżbiety I
Zanim Walter Raleigh wyruszył ku Nowemu Światu, los zaprowadził go do Irlandii. W latach 1579–1580 brał udział w tłumieniu powstania Desmondów – serii buntów przeciw angielskiemu panowaniu. Podczas oblężenia Smerwick uczestniczył w egzekucji około 600 hiszpańskich i włoskich najemników, którzy walczyli po stronie rebeliantów. Choć z dzisiejszej perspektywy to epizod brutalny, w ówczesnej Anglii przyniósł mu opinię skutecznego dowódcy.
Za zasługi w Irlandii królowa nagrodziła go nadaniami ziemskimi. Otrzymał ponad 40 tysięcy akrów w Munsterze, w tym miasto Youghal i pobliskie Lismore. Tam został nawet burmistrzem (1588–1589), a jego dom – Myrtle Grove – stoi do dziś. Choć jego zarządzanie majątkami nie zawsze przynosiło zyski, to właśnie w Irlandii Raleigh zyskał reputację człowieka energicznego i bezkompromisowego. Spotkał tam także poetę Edmunda Spensera, autora Królowej wróżek, z którym połączyła go znajomość i wymiana idei o literaturze i polityce.
Z Irlandią łączy się też legenda, jakoby to Walter Raleigh przywiózł do Europy ziemniaki. Faktycznie bardziej prawdopodobne jest, że trafiły tam dzięki handlowi z Hiszpanią, lecz jego nazwisko na trwałe związało się z tą historią. Zresztą, w Irlandii do dziś ziemniaki określano niegdyś jako An Spáinneach Geal – „jasny Hiszpan”.
Choć jego irlandzka przygoda skończyła się finansowym niepowodzeniem, to właśnie wtedy Raleigh zdobył coś ważniejszego – zaufanie Elżbiety I. Został jednym z jej faworytów, a w 1585 roku otrzymał tytuł szlachecki. Jako Sir Walter Raleigh zyskał królewski patent na eksplorację nowych ziem – przywilej, który miał zmienić historię kolonializmu.
Walter Raleigh i początki kolonizacji Ameryki
Kiedy Walter Raleigh otrzymał od królowej Elżbiety I królewski przywilej eksploracji „dzikich ziem nieposiadanych przez chrześcijańskich książąt”, narodziła się nowa wizja: Anglia miała mieć własne kolonie w Ameryce. Raleigh nie tylko marzył o złocie i nowych rynkach, lecz także o strategicznej bazie dla ataków na hiszpańskie galeony.
W 1584 roku wysłał dwóch kapitanów – Philipa Amadasa i Arthura Barlowe’a – na rekonesans wzdłuż wschodniego wybrzeża Ameryki Północnej. Wrócili z dwoma rdzennymi mieszkańcami, Manteo i Wanchesem, oraz wieściami o żyznej ziemi, lasach i bogactwach naturalnych. Królowa, zadowolona z raportu, nazwała te tereny Virginią – na cześć „Dziewiczej Królowej”.
Rok później Raleigh wysłał pierwszą grupę kolonistów na Wyspę Roanoke. Misja zakończyła się katastrofą – brak żywności i konflikty z rdzennymi mieszkańcami zmusiły osadników do ewakuacji z pomocą Francisa Drake’a. Druga próba z 1587 roku, zorganizowana przez Johna White’a, miała być bardziej przemyślana. Tym razem na Roanoke przybyły całe rodziny – miała powstać stała osada.
Kiedy White wrócił do Anglii po zapasy, wojnę z Hiszpanią i walki z Armada Invencible opóźniły jego powrót. Kiedy po trzech latach wreszcie dotarł na miejsce, kolonia zniknęła. Zostało jedynie słowo CROATOAN wyryte w drzewie. To, co się wtedy stało, pozostaje jedną z największych zagadek historii Ameryki. Roanoke przeszło do dziejów jako „Zaginiona Kolonia”.
Co ciekawe, Walter Raleigh nigdy sam nie odwiedził Ameryki Północnej. Jednak to jego wizje i pieniądze umożliwiły późniejszy rozwój kolonii, które dały początek Stanom Zjednoczonym.
Walter Raleigh na dworze Tudorów
Faworyt królowej szybko zderzył się z dworską etykietą. W 1591 roku potajemnie poślubił Elizabeth „Bess” Throckmorton, dwórkę królowej. Gdy sprawa wyszła na jaw, oboje trafili do Tower of London. Zwolnienie nadeszło szybko, ale skutki były dotkliwe: utrata względu władczyni i czasowa banicja z dworu. W 1592 roku Raleigh dostał jeszcze zadanie podziału łupów z przechwyconej portugalskiej karraki Madre de Deus u wybrzeży Azorów, lecz po tej misji znów wrócił do więzienia, zanim w 1593 roku zasiadł w Parlamencie jako poseł z Mitchell w Kornwalii.
W tym okresie umocnił też pozycję gospodarza. Na majątku Sherborne w Dorset wzniósł Sherborne Lodge (dziś Sherborne New Castle). Bywał u miejscowej elity, m.in. u Sir Ralpha Horseya z Clifton Maybank i u Charlesa Thynne’a z Longleat. Po ostrej dyskusji teologicznej z pastorem Ralphem Ironsidesem oskarżono go nawet o ateizm, ale sprawę oddalono. Z Bess wychował dwóch synów, Waltera i Carewa, tworząc lojalny związek mimo burz dworskiej polityki.
Równolegle rósł jego wojskowy i administracyjny ciężar. W 1585 roku otrzymał tytuł szlachecki, stanowiska warden of the stannaries (nadzór nad kopalniami cyny Kornwalii i Devon), Lord Lieutenant of Cornwall i wiceadmirała dwóch hrabstw.
Zlecił stoczniowcowi R. Chapmanowi budowę okrętu Ark Raleigh. Gdy Korona przejęła jednostkę za £5 000 w 1587 roku, okręt przemianowano na Ark Royal. To ona stała się flagowcem lorda admirała Charlesa Howarda podczas starcia z Hiszpańską Armadą w 1588 roku. Ironia historii: jednostkę, którą jego wrogowie chcieli odkupić dla Hiszpanii, Anglia wykorzystała przeciw Hiszpanii.
Ark Royal i wojny ze „Srebrną Flotą”
Na przełomie lat 1596–1597 Raleigh dowiódł, że jest nie tylko wizjonerem kolonialnym. Wziął udział w zdobyciu Kadyksu, gdzie został ranny, a potem jako rear admiral współdowodził tzw. Islands Voyage ku Azorom. W 1597 roku pomógł rozbić trzecią Armada Filipa II, przechwytując cenne informacje na pokładzie uciekającej jednostki. Jednocześnie piął się w hierarchii: w 1597 roku reprezentował Dorset, a w 1601 roku Kornwalię w Izbie Gmin, wyjątkowo zasiadając w różnych kadencjach z trzech hrabstw.
Jako gubernator Jersey w latach 1600–1603 modernizował obronę wyspy. Zlecił budowę fortu u wejścia do Saint Helier – Elizabeth Castle (zwany wcześniej Fort Isabella Bellissima). Był też nagradzany przez królową dobrami, m.in. Durham House w Strand, ale wielkie urzędy stanu wciąż omijały go bokiem. Dwór Tudorów bywał hojny, lecz kapryśny.
Równolegle dojrzewał jako autor. Jego proza i poezja trzymały się „plain style” – bez przeładowania erudycją, z wyraźnymi tematami miłości, straty, czasu i marności świata. Do literackiego sporu dołożył głośną replikę na sielankę Christophera Marlowe’a: The Nymph’s Reply to the Shepherd. Później, w więzieniu, rozpisał monumentalną The History of the World – dzieło, które sam Jakub I uznał za zbyt śmiałe w ocenach monarchów.
Walter Raleigh i El Dorado: Gujana, Orinoko i „Złote Miasto”
Marzenie o złocie pchało europejskie elity ku interiorowi Ameryki Południowej. Walter Raleigh w 1594 roku wszedł w posiadanie hiszpańskiej relacji o rzekomym mieście nad Caroní. W 1595 roku popłynął ku Orinoko, szukając Manoy nad mitycznym Jeziorem Parime. Po powrocie wydał The Discovery of Guiana (1596). Opis był barwny i, mówiąc wprost, przegięty. Karmił europejską wyobraźnię legendą El Dorado, ale nie przyniósł twardych dowodów złota. Późniejsze przypisywanie mu „odkrycia” Wodospadu Anioła to raczej efekt legend niż faktów.
Mimo rozczarowań El Dorado nie dawało mu spokoju. W 1616 roku król Jakub I ułaskawił go warunkowo i pozwolił zorganizować drugą wyprawę. Warunek był jasny: żadnych starć z Hiszpanami. W 1617 roku ekspedycja ruszyła ponownie ku Wenezueli.
Na miejscu wydarzyło się wszystko to, co nie powinno: oddział przyjaciela Raleigha, Lawrence’a Kemysa, zaatakował hiszpańską placówkę Santo Tomé de Guayana na Orinoko, łamiąc pokój z 1604 roku i warunki ułaskawienia. W pierwszym starciu zginął syn Raleigha, Walter. Kemys, prosząc o przebaczenie, nie otrzymał go, po czym popełnił samobójstwo. Gdy wyprawa wróciła, ambasador Hiszpanii hr. Gondomar zażądał egzekucji warunkowo wstrzymanego wyroku. Korona uległa.
Proces, Tower i „Historia świata”: prawo do konfrontacji i pióro zamiast miecza
Po śmierci Elżbiety I w 1603 roku Jakub I niespecjalnie sprzyjał dawnemu faworytowi Tudorów. Aresztowany 19 lipca 1603 w Ashburton, Raleigh stanął 17 listopada przed trybunałem w zamku Winchester pod zarzutem udziału w tzw. Main Plot. Kluczowym „dowodem” było podpisane zeznanie jego przyjaciela, Henry’ego Brooke’a, 11. barona Cobham.
Raleigh konsekwentnie domagał się konfrontacji: Niech mój oskarżyciel stanie ze mną twarzą w twarz i złoży zeznanie. Gdyby chodziło choćby o drobne lenno, mielibyście świadków i dowody. A ja stoję tu za moje życie! Sąd odmówił. Ten proces do dziś bywa przywoływany jako precedens budujący w common law prawo do konfrontacji oskarżyciela.
Skazany, ale ocalony przed natychmiastową śmiercią, spędził lata w Tower of London. Tam powstała jego nieukończona The History of the World – praca wszechstronna, czerpiąca ze źródeł w sześciu językach, z silnym naciskiem na geografię i antyk. Król ocenił ją chłodno, ale dzieło przetrwało jako przykład erudycji i dyscypliny umysłu człowieka, którego miecz zastąpiło pióro. W tym czasie urodził się też jego młodszy syn, Carew.
Walter Raleigh: ostatnie dni, słowa pod toporem i spór o Szekspira
Wyrok przywrócono po kompromitacji wyprawy 1617–1618. 29 października 1618 na dziedzińcu Old Palace Yard przy Pałacu Westminsterskim Raleigh zachował zimną krew. Zwrócił się do kata: Załatwmy to. O tej porze przychodzi na mnie febra. Nie chcę, by wrogowie myśleli, że drżę ze strachu. Oglądając ostrze, skomentował: To jest ostra medycyna, ale lekarz na wszystkie choroby i nieszczęścia. A do wahającego się oprawcy rzucił: Czego się boisz? Uderz, człowieku, uderz!
Po egzekucji znaleziono w jego celi tobacco pouch z napisem łacińskim Comes meus fuit in illo miserrimo tempore – w wolnym przekładzie: „Był moim towarzyszem w tym nieszczęsnym czasie”. Głowę zabrała żona, a ciało złożono ostatecznie w St. Margaret’s, Westminster. W opinii wielu współczesnych i późniejszych komentatorów wyrok był niepotrzebny i niesprawiedliwy; jeden z sędziów miał stwierdzić, że sprawiedliwość Anglii nigdy nie została tak zbrukana jak przy skazaniu tego „honorowego Sir Waltera Raleigha”.
Twórczość Raleigha zalicza się do „silver poets” – prosty, rzeczowy idiom zamiast renesansowych fajerwerków. W wierszach What is Our Life, The Lie czy rozbudowanym The Ocean’s Love to Cynthia (pisanym w Tower) pobrzmiewa melancholia i świadomość przemijania. Odpowiedź na Marlowe’a w The Nymph’s Reply to the Shepherd weszła do kanonu szkolnego „poetyckiego sporu”, do którego po stuleciach dołączył William Carlos Williams.
Od XIX wieku wraca też, zwykle odrzucana przez badaczy, teza, że był domniemanym autorem dzieł Szekspira lub członkiem „zbiorowego autorstwa”. Mity o ziemniakach i o płaszczu rzuconym pod stopy królowej żyją własnym życiem, choć krytyczne badania podważają je lub uznają za apokryfy. W kulturze popularnej bywał przywoływany nawet w piosence Johna Lennona.
Pamięć materialna jest trwalsza. Raleigh, stolica Karoliny Północnej, nosi jego imię od 1792 roku; na Roanoke Island działa Fort Raleigh National Historic Site. W Kanadzie widnieją Mount Raleigh, Raleigh Glacier i Raleigh Creek. Moneta półdolarowa USA z 1937 roku upamiętniła „Zaginioną Kolonię” i jego portret. W genealogii prawdziwe linie potomków wiodą przez syna Carewa oraz córki i wnuki jego dzieci; wiele późniejszych roszczeń do pokrewieństwa nie ma podstaw.
Bilans jest trzeźwy. Żołnierz i administrator. Sponsor nieudanych prób kolonizacji Roanoke, ale współtwórca angielskiej wizji Ameryki. Budowniczy fortyfikacji Jersey i współautor zwycięstw nad Hiszpanią. Autor ważnej syntezy dziejów starożytnych i kilku wierszy, które przetrwały. Człowiek epoki Elżbiety I skazany przez racje epoki Jakuba I. Jeśli jego życie jest lekcją, to taką: wielkie projekty upadają bez twardych podstaw, a legenda bywa trwalsza niż złoto El Dorado.
Bibliografia:
- Sir Walter Raleigh, Britannica [dostęp: 28.10.2025].
- Ferguson Niall, Imperium. Jak Wielka Brytania zbudowała nowoczesny świat, Kraków2013.
- Wieczorkiewicz Paweł Piotr, Historia wojen morskich, tom 1: Wiek żagla. Warszawa, 1995.