Czy wiesz, że Otton III był pierwszym cesarzem, który przyjechał nad Wisłę

Czy wiesz, że Otton III był pierwszym cesarzem, który przyjechał nad Wisłę?

Cesarz Otton III stracił ojca w wieku 3 lat, a regencję w jego imieniu zaczęła sprawować jego matka – księżniczka bizantyjska, Teofano. Otton III został koronowany na cesarza w 996 roku, kiedy miał 16 lat. Było to dokładnie rok przed męczeńską śmiercią praskiego biskupa, św. Wojciecha Sławnikowica. Gdy biskup zginął z rąk Prusów, Otton III zaczął mieć wyrzuty sumienia przez to, że nie uchronił swojego mentora przed męczeńską śmiercią. To dlatego udał się do Gniezna, by pomodlić się przy jego grobie.

Relacje między Ottonem III a św. Wojciechem Sławnikowicem pokazują, że pretendent do wyniesienia na ołtarze, jeszcze za życia może wpływać na sposób postrzegania świata przez ludzi. Św. Wojciecha i Ottona III łączył jednakowy sposób postrzegania religii oraz patrzenia na świat.

Na początku warto powiedzieć, że św. Wojciech był biskupem Pragi, ale nie czuł się dobrze w tej roli. Miał problemy z możnymi i częścią społeczeństwa, dlatego opuścił Czechy. W czasie swoich podróży trafił do Italii, gdzie przebywał na dworze cesarskim. To właśnie tam poznał młodego Ottona III.

Otton był wtedy jeszcze bardzo młodym władcą, ale miał wielkie ambicje. Marzył o odnowieniu cesarstwa rzymskiego, które miałoby charakter unitarny i obejmowałoby różne narody Europy. Spotkanie z Wojciechem zrobiło na nim ogromne wrażenie. Biskup nie był typowym duchownym. Żył skromnie, był oddany wierze i gotów do poświęceń.

Wojciech szybko stał się dla Ottona kimś więcej. Był dla niego duchowym przewodnikiem. Pokazywał mu, że władza to nie tylko siła i polityka, ale też odpowiedzialność za ludzi i ich wiarę. Można powiedzieć, że wpłynął na sposób myślenia młodego cesarza.

Najważniejszym momentem w tej historii była jednak misja św. Wojciecha. Polski książę, Bolesław  Chrobry, powierzył św. Wojciechowi misję chrystianizacji Prusów. Było to bardzo niebezpieczne i niestety zakończyło się tragicznie. W kwietniu 997 roku Wojciech zginął śmiercią męczeńską. Prusowie zabili go, celując do niego oszczepami, a następnie jego zwłoki nabito na pal.

Wieść o jego śmierci mocno poruszyła Ottona III. Cesarz uznał Wojciecha za świętego i męczennika. To wydarzenie miało duży wpływ na jego dalsze działania.

Wizyta Ottona III w Gnieźnie

Po męczeńskiej śmierci św. Wojciecha, książę Bolesław Chrobry postanowił wykupić ciało praskiego biskupa i męczennika, za tyle kilogramów złota, ile ono ważyło. Następnie Chrobry pochował św. Wojciecha w katedrze gnieźnieńskiej. Otton III chciał koniecznie odwiedzić grób biskupa-męczennika. Młody władca miał wyrzuty sumienia z tego powodu, że nie uchronił swojego mentora przed męczeńską śmiercią.

Bolesław Chrobry przyjął Ottona III w Gnieźnie w sposób bardzo uroczysty. Cesarz był pod tak wielkim wrażeniem splendoru tego wydarzenia, że zdjął swój diadem z głowy i nałożył go na skronie Bolesława Chrobrego. Dawniej dopatrywano się w tym wydarzeniu koronacji Bolesława Chrobrego. Dziś już wiemy, co potwierdza prof. Jerzy Strzelczyk w biografii Ottona III, że ten gest ze strony cesarza, był jedynie otwarciem drogi dla Bolesława Chrobrego do starania się o koronę królewską. Cesarz zwalniał także Chrobrego z obowiązku płacenia trybutu. Niestety, Otton III zmarł w 1002 roku, a więc zaledwie dwa lata po spektakularnym zjeździe gnieźnieńskim. Jego następcą miał zostać Ekkehard I, ale został zamordowany przez stronników Henryka II Świętego, który został faktycznym następcą Ottona III. Do tej pory dobre relacje między państwem Piastów a cesarzem pogorszyły się.

Otton III pierwszy i ostatni cesarz z wizytą nad Wisłą… do XX wieku!

Otton III był pierwszym cesarzem, który przybył nad Wisłę. Jego wizyta w 1000 roku nie była zwykłą podróżą, ale wydarzeniem, które miało ogromne znaczenie polityczne i symboliczne. Co ciekawe, na podobny gest musieliśmy poczekać aż do współczesnych nam czasów.

Podczas wizyty doszło do symbolicznych gestów. Otton podarował Bolesławowi włócznię św. Maurycego, będącą kopią Włóczni Przeznaczenia, którą został przebity bok Chrystusa. oraz gwóźdź z krzyża, na którym wisiał Jezus Chrystus. Bolesław Chrobry przekazał Ottonowi III ramię św. Wojciecha. Jak przekonuje prof. Jerzy Strzelczyk – biograf cesarza Ottona III, oczekiwał on, że otrzyma kompletne relikwie św. Wojciecha.

To właśnie dlatego ta wizyta była tak wyjątkowa. Cesarz nie tylko przyjechał nad Wisłę, ale zrobił to z własnej woli, traktując polskiego władcę jak równego sobie. W kolejnych wiekach taka sytuacja się nie powtórzyła. Choć relacje między Polską a Niemcami bywały intensywne, nie dochodziło do podobnych wizyt o takim charakterze. Po śmierci Ottona III, żaden cesarz nie udał się z wizytą nad Wisłę. Doszło do tego dopiero w XX wieku. Mamy tu na myśli wizytę Richarda von Weizsäckera, który co prawda nie był cesarzem, lecz prezydentem Republiki Federalnej Niemiec, ale jego wizyta w Polsce w roku 1990, podobnie jak wizyta cesarza Ottona III w Gnieźnie, również miała charakter pokojowy i odbywała się na zaproszenie strony polskiej

Wizyta Ottona III w Gnieźnie pozostaje więc wydarzeniem wyjątkowym. Był to moment, gdy cesarz zachodniej Europy osobiście przybył nad Wisłę i uznał znaczenie młodego państwa polskiego. Przez wiele stuleci nie było drugiego takiego gestu, który miałby podobną wagę i znaczenie.


Bibliografia:

  • Strzelczyk J., Otton III, Wrocław 2000.

Comments are closed.