Czy Kazimierz Wielki nie miał legalnego syna, bo pokutował za grzechy przodków

Czy Kazimierz Wielki nie miał legalnego syna, bo pokutował za grzechy przodków?

Średniowiecze było epoką, w której ludzie wierzyli, że wszystkie niepowodzenia i tragedie, jakie spotykają człowieka, są karą za jego złe uczynki lub nawet za złe uczynki przodków. Dotyczyło to nie tylko zwykłych śmiertelników, ale także władców. Dziś przyjrzymy się kilku takim przypadkom i zobaczymy jak krzywdzące było to dla tych władców.

W czerwcu 1295 roku królem Polski został Przemysł II. Była to pierwsza koronacja królewska w Polsce, od czasów króla Bolesława Śmiałego (Szczodrego). Król Przemysł II był w późniejszej historiografii oskarżany o wyjątkowo ciężkie przewinienia, które jednak nie znajdują potwierdzenia w źródłach współczesnych jego życiu. Najbardziej znanym propagatorem tej tezy był Jan Długosz, który w swoich „Rocznikach” przypisał władcy odpowiedzialność za śmierć jego pierwszej żony, Ludgarda Meklemburska.

Według relacji Długosza, Ludgarda miała zostać uduszona na polecenie męża, który – jak sugerował kronikarz – był niezadowolony, że pierwsza żona nie urodziła mu dziedzica. Opis ten ma charakter dramatyczny i nacechowany moralizatorsko, wpisując się w sposób narracji charakterystyczny dla późnośredniowiecznej kroniki. Należy jednak podkreślić, że Długosz pisał swoje dzieło niemal dwa stulecia po opisywanych wydarzeniach i nie dysponował bezpośrednimi, współczesnymi źródłami potwierdzającymi tę wersję wydarzeń.

Sam kronikarz przyznaje, że opierał się na przekazach ustnych, funkcjonujących w tradycji ludowej. Tego rodzaju źródła, choć istotne dla badania mentalności epoki, nie mają charakteru wiarygodnych świadectw historycznych, zwłaszcza w odniesieniu do konkretnych wydarzeń i osób. Brak jest natomiast jakichkolwiek dokumentów z XIII wieku, które sugerowałyby gwałtowną śmierć Ludgardy lub wskazywały na udział Przemysła II w jej zgonie.

Z dostępnych źródeł wynika, że Ludgarda zmarła w 1283 roku. Okoliczności jej śmierci nie budziły wówczas podejrzeń współczesnych. Nie odnotowano żadnych reakcji politycznych ani kościelnych, które byłyby naturalną konsekwencją tak poważnego przestępstwa, jak zabójstwo księżnej przez jej męża. Milczenie źródeł współczesnych wydarzeniom stanowi istotny argument przeciwko tezie o zbrodni.

W świetle zachowanych świadectw historycznych należy stwierdzić, że oskarżenie sformułowane przez Jana Długosza nie znajduje potwierdzenia w materiale źródłowym epoki i opiera się na przekazach o charakterze ludowym, powstałych długo po śmierci zarówno Ludgardy, jak i Przemysła II. Twierdzono, że Przemysł II zginął 8 lutego 1296 roku w Rogoźnie, ponieważ była to kara za zlecenie zabójstwa pierwszej żony króla. To pokazuje, jak łatwo było manipulować ówczesnymi ludźmi.

Dlaczego Kazimierz Wielki nie doczekał się legalnego syna?

Kolejnym władcą, którego weźmiemy na tapet będzie król Kazimierz Wielki. W średniowiecznym sposobie myślenia o przyczynach nieszczęśliwych zdarzeń myślano zupełnie inaczej niż dziś. Przyczyn braku legalnego męskiego potomka szukano w woli Bożej! Brak następcy tronu nie był postrzegany jedynie jako przypadek czy efekt impotencji. Uważano go za znak, który należało odczytywać w kategoriach moralnych i religijnych. W tym duchu interpretowano również sytuację, w jakiej znalazł się ostatni Piast na polskim tronie –  Kazimierz Wielki.

W przekazach z epoki wskazywano, że przyczyn tego stanu rzeczy należy szukać w „grzechach” przodków. Szczególne miejsce zajmowała tu postać Bolesława Śmiałego oraz jego konflikt ze Stanisławem ze Szczepanowa. Według tradycji biskup został skazany na okrutną karę obcięcia członków, co doprowadziło do jego śmierci. Wydarzenie to uznawano za ciężkie przewinienie moralne monarchy wobec Kościoła, a jego konsekwencje miały ciążyć nad całym rodem.

W takim ujęciu brak legalnego syna u Kazimierza Wielkiego interpretowano jako formę kary lub znaku, że wina przeszłości nie została odkupiona. Choć król posiadał potomstwo z nieprawego łoża, nie mogło ono przejąć tronu. Jego córki również nie miały prawa dziedziczenia korony, co oznaczało faktyczne wygaśnięcie linii Piastów na tronie polskim.

Kazimierz Wielki zmarł 5 listopada 1370 roku, pozostawiając po sobie państwo wzmocnione i uporządkowane, lecz bez legalnego następcy w linii męskiej. W świadomości współczesnych i późniejszych pokoleń fakt ten wiązano z dawnymi wydarzeniami i postrzegano jako element większego porządku moralnego, w którym los dynastii zależał od czynów jej przodków.

Warto tu jeszcze poruszyć kwestię trzeciego małżeństwa króla Władysława II Jagiełły, który ożenił się ze swoją poddaną i duchową siostrą – Elżbietą Granowską. Ślub miał miejsce 2 maja 1417 roku w Sanoku. Wtedy zerwała się wichura i spadł deszcz, co przez ówczesnych ludzi było postrzegane za zły znak. Później było tylko gorzej, ponieważ w 1419 roku Władysława II Jagiełłę uderzył piorun, gdy wraz z żoną jechali powozem. Król wtedy chwilowo ogłuchł, a biskup Zbigniew Oleśnicki stwierdził, że to przez to, że król poślubił niewłaściwą kobietę. Królowa była nazywana maciorą wycieńczoną połogami. Monarchini zmarł 12 maja 1420 roku na gruźlicę.

Powyższe przykłady pokazują, jak bardzo płytkie i ograniczone było rozumowanie ludzi żyjących w średniowieczu.


Bibliografia:

  • Nowacki B., Przemysł II. Odnowiciel Królestwa Polskiego, Kraków 2013
  • Rudzki E. Polskie królowe. Żony Piastów i Jagiellonów, Warszawa 1985.

Comments are closed.