utopia nad wisłą

Utopia nad Wisłą | Recenzja

A. Dudek, Z. Zblewski, „Utopia nad Wisłą. Historia peerelu”

Od momentu kiedy swe istnienie zakończyła Polska Rzeczpospolita Ludowa minęło już sporo czasu. Dorosło już pokolenie, które tamtych czasów nie pamięta. A i Ci którzy pamiętają czasy komunizmu w kraju nad Wisła nie zawsze wszystko zapamiętali takim jakim było naprawdę. I tak właśnie mamy głębokie deficyty w naszej wiedzy o PRLu – okresie, który wciąż wywołuje żywe spory i chyba jak żaden inny nadal polaryzuje Polaków. Prawdopodobnie właśnie przez wspomniane już deficyty. Najwyższy więc czas się ich pozbyć. A świetną do tego okazją jest pojawianie się na polskim rynku wydawniczym świetnej pozycji.  Mowa tu o książce „Utopia nad Wisłą”, która jest jednym z najlepszych opracowań historii PRL-u.

„Utopia nad Wisłą. Historia Peerelu” autorstwa Antoniego Dudka i Zdzisława Zblewskiego po raz pierwszy w polskich księgarniach ukazała się w roku 2008 nakładem wydawnictwa PWN. Wtedy autorzy podjęli się próby przybliżenia najnowszych dziejów Polski Polakom mojego pokolenia, czyli urodzonych na przełomie lat 80 i 90 (ja sam – rocznik 1989), którzy wówczas wchodzili w pełnoletniość, zaczynali podejmować pierwsze świadome i ważne decyzje życiowe i kompletnie nie pamiętali czasów „słusznie minionych”, jak określali je niektórzy.

A w naszym kraju ciężko żyć bez podstawowej choćby wiedzy o epoce komunizmu, bo – czy tego chcemy czy nie – ona cały czas wpływa na różne sposoby na nasze życie. A spory o dziedzictwo PRL żyją wciąż i mają się całkiem dobrze. Szczególnie gdy wciskają się w każdą dziedzinę naszego życia, a bardziej dojrzałe pokolenia właściwie codziennie wspominają – często z rozrzewnieniem – tamte czasy. A jak zabrać głos w tej dyskusji bez solidnej wiedzy? 

„Utopia nad Wisłą” – wznowienie  

Właśnie teraz książka ta jest wznawiana. Nieco uzupełniona, poprawiona i wzbogacona. Ale o technikaliach nieco niżej. Warto byśmy wspomnieli teraz dlaczego wydawnictwo PWN zdecydowała się na wznowienie tej pozycji.

Przede wszystkim – jak zapewnia wydawca, ale nie tylko, bo o tym wspominali już także recenzenci – w polskiej przestrzeni naukowej i nie tylko potrzebujemy solidnego opracowania naszych najnowszych dziejów. Taka rzetelna i uczciwa analiza musiałaby być miarę obiektywna, bo przecież obiektywnej absolutnie nie napisze nikt.

Takie cechy właśnie miała poprzednia edycja „Utopii nad Wisłą” i od roku 2008 nikt w mojej opinii nie zaproponował niczego lepszego, bardziej kompletnego i po ludzku uczciwszego. Bo pozycje, które na polskim rynku wydawniczym od tamtej pory się pojawiały były zdecydowanie słabsze. Albo znacznie mniej obiektywne, co wyrażało się zdecydowanym krytycyzmem wobec PRL.

Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego ludzie tak miło wspominają czasy PRLu? Poszukaj odpowiedzi w felietonie: Kiedyś to było

A tamta epoka, tamto państwo nie było przecież tylko złe. Wbrew temu co wmawiają polakom niektórzy politycy nie była to „czarna dziura” czy „biała plama”. Wtedy też dział się dobre i korzystne rzeczy.

I tak wraz ze wznowieniem „Utopii nad Wisłą” dostaliśmy naprawdę przystępny, ale zarazem wyczerpujący przegląd wydarzeń politycznych, społecznych, gospodarczych i kulturowych. To prawda, że autorzy skupili się głównie na aspektach politycznych, lecz nie pominęli niczego co ma znaczenia dla zrozumienia rzeczywistości tamtej epoki i mentalności jej obywateli.

Znaleźli miejsce nawet by wspomnieć sporcie! I to właśnie ten szeroko zarysowany kontekst jest tak ciekawy. To szerokie spojrzenie jest właśnie tym co w recenzowanej pozycji spodobało mi się najbardziej.

A sam wykład? Sylwetki autorów już od samego początku wskazują, że będzie świetnie.

I rzeczywiście jest.

Co z formą?

Ustaliliśmy już, że treść jest naprawdę ogromną zaletą tej książki. A co z formą? Wydawca wręcz idealnie (no może prawie) obudował wykład na temat historii PRL materiałem graficznym – nie tylko fotograficznym. Świetnym pomysłem jest też wprowadzenie do tekstu licznych ważnych i przełomowych cytatów z epoki. Wszystko to miłe dla oka. Choć może niektórym będzie przeszkadzać zbytnie zagęszczenie tych „umilaczy”.

Dodatkowo mnie osobiście podczas lektury najbardziej przeszkadzał format książki. Dokładnie tak. Jakiś taki nietypowy. A my Polacy przecież najbardziej lubimy to co już znamy. Prawda? Ale generalnie nie jest przecież przeszkoda nie do przejścia. Tym bardziej, że całość jest wydrukowana bardzo starannie. Czcionka jest miła dla oka. A jeśli sięgniesz po wydanie elektroniczne też raczej nic Cię nie zawiedzie. Zatem ogółem nie mam żadnych zastrzeżeń co do formy.

„Utopia nad Wisłą” – podsumowanie

Słowem podsumowania o „Utopii nad Wisłą” można powiedzieć, że jest to naprawdę mocna pozycja. Zresztą właśnie tego spodziewałem się po nazwiskach autorów. Jest to moim zdaniem świetne spojrzenie na tak nieodległą historię naszego kraju.

Książkę tę naprawdę warto przeczytać. Skorzystają na tym czytelnicy w każdym wieku. Starsze pokolenie przypomną sobie najważniejsze wydarzenia tamtych czasów, a młodsi po prostu je poznają. Bo autorzy przedstawili historię PRL wielowątkowo i na wielu płaszczyzna.

Co ciekawe, starali się to robić wyjątkowo obiektywnie. Choć zaznaczają jak bardzo są krytyczni wobec tego ustroju, to wspominają i o licznych mocnych stronach tych czasów. Czasów, kiedy niepodważalnych i ważnych osiągnięć też było naprawdę wiele.  

Naprawdę gorąco polecam wszystkim „Utopię nad Wisłą”. Bo to w tej chwili jedno z najlepszych opracowań dziejów PRL-u na polskim rynku wydawniczym.


Wydawnictwo Naukowe PWN

Ocena recenzenta: 5,5/6

Comments are closed.