Preludium

Preludium |Recenzja

Lucyna Olejniczak, Preludium

Jeśli lubicie przygody z odległych epok, Lucyna Olejniczak zaprasza was swą nową powieścią pod tytułem Pani na Wrzosowisku. Preludium do podróży do rewolucyjnej Warszawy i wiktoriańskiej Anglii. Choć sama pochodzi z zamożnej rodziny, czeka ją trudny los – wygnańca oraz młodej kobiety, która musi odnaleźć się w nieznajomym brutalnym świecie.

W nocy 29 listopada 1830 roku grupa 20 spiskowców pod wodzą podporucznika Piotra Wysockiego opanowała Belweder, siedzibę wielkiego księcia Konstantego, któremu jednak udało się zbiec. Powstańcy zajęli Arsenał i wraz z uzbrojonymi cywilami opanowali Warszawę. Pod wrażeniem chwili, spisek wojskowy przekształcił się w powstanie narodowe. Wielki książę na czele części wojsk zdołał opuścić stolicę, nie podejmując żadnych działań zaczepnych.

Jednak szybko okazało się, że spiskowcy nie mieli żadnych planów, ani tym bardziej jakiejś organizacji, która pomogłaby przejąć im władzę. Co więcej, władza znajdowała się w rękach Rady Administracyjnej, która od samego początku podejmowała próby rozbrojenia buntowników oraz nawiązania porozumienia z księciem Konstantym. Tyle z historii. W samej stolicy było jeszcze gorzej.

Autorka w ciekawy sposób ukazuje nam dużą część warszawskiej społeczności około 1830 roku. Nie dość, że miasto wrze od rewolucyjnego ferworu, to na światło dzienne wychodzą wszystkie jego najgorsze cechy. W związku z ogromnym rozprzężeniem, gdy policja staje się jeszcze bardziej bezsilna, główną siłą napędową w stolicy stają się miejscowe grupy przestępcze. Jedna z nich, pochodząca z Woli, postanawia wykorzystać zamieszki dla własnych celów. Bandyci nie przebierają ani w środkach, ani w bezwzględności.

Nie wiem, czy czytelnicy mają świadomość, w jak opłakanym stanie znajdowała się Warszawa po upadku I Rzeczypospolitej. Pewnie nie, a szkoda, bo to ciekawa, choć trudna historia. Stolica szybko się rozrastała, a to z kilku przyczyn. Najprościej mówiąc – zjeżdżali się tutaj wszyscy, którzy marzyli o lepszym świecie. Zbiegli chłopi, bezrobotni, wszelkiej maści awanturnicy, wykolejeńcy i niepoprawni marzyciele. Stacjonowali tutaj również rosyjscy żołnierze – o mnej lub bardziej awanturniczych sylwetkach.

Nic przeto dziwnego, że w tym tyglu wrzało jak w ulu. Stolica nie miała ani tylu środków, ani tym bardziej chęci, aby wszystkich nowych „obywateli” przygarnąć i dać im odpowiednie środki do życia.

Aby przetrwać, biedni mieszkańcy stolicy musieli się przystosować. A że było ciężko, szli każdą możliwą drogą. Kobiety, jeśli nie zdołały nająć się w okolicznych pałacach i dworach, zmuszone były sprzedawać swoje wdzięki za drobne opłaty. Mężczyźni zaś zakładali różne szajki, gangi, parające się wszystkim tym, co mogło przynieść zysk.

Nawet stołeczna policja nie bardzo spełniała swoje obowiązki. Sama często była zdeprawowana, co powodowało, że starano się unikać stróżów prawa równie skutecznie, jak bandytów. Ale o tym wszystkim możecie dowiedzieć się z powieści Lucyny Olejniczak. Nie zawsze wprost, czasem trzeba czytać między wierszami. Niemniej – obraz ówczesnej Warszawy jest mocno szokujący.

Co ciekawe – Autorka podobnie opisuje losy mieszkańców angielskich miast, z Londynem na czele. Należy pamiętać, że bieda, bezbronność, głód, przemoc… nie znają granic.

Trzeba to powiedzieć otwarcie – ówczesny świat był miejscem ogromnie brutalnym, bezdusznym, który trawił w swych trybach wszystko co tylko się dało. Lucyna Olejniczak w naprawdę przejmujący sposób opisuje losy biednych dzieci, które muszą pracować, nieraz znacznie ciężej niż dorośli, za mniejszą od nich pensję. Śmierć, kalectwo to nie jedyne złe rzeczy, jakie mogą spotkać ubogich mieszkańców Londynu i innych brytyjskich miast.

O czym jest fabuła?

Co do głównych bohaterów powieści, to czułem pewne rozczarowanie. Główna bohaterka, Eliza Bielska, jest dorastającą kobietą, która jest ogromnie próżna. Zajmuje się głównie sobą, i nie bardzo wiem, czy jest to wynik wychowania, czy autokreacji.

Eliza słynie ze swej urody, przez co popada w samozachwyt. Choć ma w sobie również dobro, to jednak mocno przebija w niej umiłowanie samej siebie. Na szczęście, wraz z rozwojem fabuły, jej postać ewoluuje. Ze zwykłej próżniaczki staje się kobietą z krwi i kości. Rozwija się w niej altruizm, zamiłowanie do nauki, pracy… Ale to wszystko jeszcze przed wami.

Ciekaw jestem, czy gdyby nie musiała uciekać z oblężonej przez Rosjan stolicy, czy rozwinęłaby się w równie dobrym kierunku? Wiktoriański Londyn to stolica dziwnego imperium, miejsce, w którym główna bohaterka będzie musiała zaczynać wszystko od początku. Jak sobie z tym poradzi, skoro wcześniej inni ją we wszystkim wyręczali?

Zastanawiałem się, czy nie poruszyć tematu jej brata, Staszka, który, choć mądry, przez swą młodzieńczą naiwność – choć sam buńczucznie uważał inaczej – uwikłał się w nader dramatyczne kłopoty. To również ciekawa postać, ale o tym musicie przekonać się sami.

La fine

Książka składa się z trzynastu rozdziałów, dających łącznie 439 stron tekstu. Dla kogo jest ta pozycja? Myślę, że Autorka kieruje ją raczej do nastolatek i nastolatków. Dlaczego?

Myślę, że losy Elizy i Staszka odpowiadają temu, w jaki sposób zachowuje się współczesna młodzież. W znacznym stopniu zajęta jest sobą. Nie docenia tego co posiada, dążąc do zaspokojenia własnej próżności.

W przypadku głównej bohaterki, wszystko komplikuje się, gdy jej świat legnie w gruzach. Podobne doświadczenia ma książkowy Staszek, który tak bardzo chce zaimponować swojemu rodzicowi i otoczeniu, że rzuca wszystko na stos. I bardzo szybko ponosi tego konsekwencje.

Czy trzeba podobnych przeżyć, by nasza młodzież zaczęła dostrzegać coś więcej, niż koniec własnego nosa? Tak więc, w jakimś stopniu odebrałem tę powieść jako przestrogę, upomnienie, choć na tle historycznych zdarzeń. Książka jest prosta i z pewnością zaciekawi młodszego czytelnika.


Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Ocena recenzenta: 4/6
Ryszard Hałas


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Prószyński i S-ka. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.