Canal+, serial dokumentalny Okręty wojenne
Wojna na morzu to nie tylko spektakularne bitwy i stalowe kolosy przecinające fale, ale także fascynujące historie ludzi, technologii i przełomowych wydarzeń. Serial Okręty wojenne od Canal+ zabiera widzów na pokład legendarnych jednostek, odkrywając tajemnice morskich starć i rewolucji w marynistyce. Nawet jeśli temat nie wydaje się porywający na pierwszy rzut oka – warto dać mu szansę.
Okręty wojenne nie do końca trafiają w moje zainteresowania, ale jest dobrze. Ogólnie rzecz ujmując historia wojskowości nie jest czymś, co mnie jakoś szczególnie interesuje. Pracę magisterską pisałem o mieście, doktorat miał być biografią bynajmniej wojskowego, oprowadzam najradośniej po krakowskim muzeum lotnictwa, ciekawi mnie historia medycyny. Wojskowość, a szczególnie okręty i marynarka wojenna, jakoś tak niezbyt mnie ekscytuje. Ale serial fajny.
O serialu Okręty wojenne
Okręty wojenne, to serial Canal Plus z ich serii dokumentalnej. Sezon pierwszy ma 10 odcinków i każdy poświęcony jest innemu tematowi. Widz dostaje zatem, między innymi, okręty podwodne, pierwsze pancerniki, jednostki ratownicze, okręty wojenne czy okręty drewniane. Każdy odcinek ma ok. 40 minut. Jest opcja lektora polskiego, a że serial jest brytyjski, to można zostać przy języku oryginalnym.
Odcinki
Jak nadmieniłem wyżej, odcinków serii pierwszej jest 10 i każdy ma swój temat. W największym skrócie można powiedzieć, że każdy odcinek składa się z wymieszanych ze sobą zdjęć i filmów współczesnych, materiałów archiwalnych, wspomnień uczestników wydarzeń (jeśli żyją, to jest rozmowa, a jeśli nie, to pamiętnik) i wypowiedzi rozmaitych ekspertów – historyków, pracowników muzeów etc. Kiedy pojawia się omawiany okręt często podawane są wymiary i rozmiary jednostki. Nie wszystkie okręty się zachowały, ale jeśli nadal istnieją, to praktycznie zawsze są pokazane właśnie we współczesnym anturażu. Bardzo dobrze to wszystko wygląda.
Nie wiem czy to istotny szczegół, ale może być. Omawiane są jednostki brytyjskie i amerykańskie. Jednostek innych krajów właściwie nie ma. W jednej czy dwóch historiach pojawią się konstrukcje japońskie, czasem okręty niemieckie.
Informacje
Serial ewidentnie nie stawia sobie za cel omówienia wszystkich okrętów i wyczerpania wszystkich tematów od zarania marynarki wojennej do współczesności. Absolutnie nie. W każdym odcinku pojawia się dosłownie kilka okrętów lub historii i na nich się skupiamy. Mówię o historiach, ponieważ czasem omawiane jest starcie jakichś jednostek, rewolucja, jaką dana jednostka była, jaki okręt kogo i skąd ratował. Zatem nie można się nastawiać na wiedzę encyklopedyczną. Szukasz mnóstwa szczegółów technicznych, to sobie znajdź je gdzieś indziej, bo w serialu ich nie będzie. I dobrze.
W każdym odcinku pojawiają się eksperci, często też świadkowie wydarzeń. Siłą rzeczy nie porozmawiamy z ludźmi biorącymi udział w wojnie secesyjnej, ale z uczestnikami lądowania w Normandii jeszcze możemy. Zatem jeśli nie ma żyjącego uczestnika, to czytany jest pamiętnik. Zastanawia mnie tylko kiedy te rozmowy z ekspertami nagrano, bo sprawdziłem i jeden z występujących profesorów od kilku lat nie żyje.
Serial jest popularnonaukowy i tego nie ukrywa. To jest rzecz dla tych, którzy zaczynają się interesować wojskowością i marynistyką, choć zakładam, że i doświadczony znawca coś nowego dla siebie znajdzie. Sam znalazłem dla siebie kilka rzeczy, które już znałem i które były dla mnie absolutną nowością. Chyba najwięcej tych drugich było w odcinku o sekretach i kłamstwach. Nie analizuję merytoryki, bo wypowiadają sie faktycznie fachowcy w dziedzinie, więc znają się na rzeczy. Wyłapałem jednak jeden, moim zdaniem potężny, błąd. Ale nie dotyczy on okrętów, a Auschwitz. W jednym odcinku pada informacja, że w obozie zginęło 2 mln ludzi.
Podsumowując Okręty wojenne
Jeśli ktoś szuka dobrze zrobionego i ciekawego serialu dla kreatywnego zabicia czasu lub chce poszerzyć swoją wiedzę z zakresu wojskowości morskiej, to serial będzie znakomity. Nie będę ukrywał, nie mam poczucia zmarnowanego czasu, mogę z czystym sumieniem polecić serial.
Produkcja: Canal+
Ocena recenzenta: 5/6
Jakub Łukasiński
Recenzja powstała we współpracy z Canal+. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.